Facebook Google+ Twitter

Spauzowane życia

W poszukiwaniu pracy, pieniędzy, szczęścia, godnego życia, setki tysięcy Polaków wyjechało za granicę. Liczną grupę stanowią ludzie młodzi: wykształceni, z niewielkim bądź żadnym doświadczeniem zawodowym, za to sporym bagażem rozczarowań...

Irlandia. Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Peterson_of_Dublin_(2653774060).jpgW Polsce nie żyło mi się źle, choć było ciężko. Skończyłem ekonomię, pracowałem na rocznej umowie, jako referent w jednostce samorządowej. Pisałem projekty, pozyskiwałem środki finansowe z Unii i innych źródeł na cele publiczne, dla stowarzyszeń. Taka trochę społeczna robota, ale lubiłem ją.

Słyszałem o masowej emigracji, ale byłem pewien, że mnie to ominie: w pracy szło mi bardzo dobrze, stworzyliśmy parę naprawdę fajnych, potrzebnych rzeczy. Dostrzeżono mnie, poznawałem ludzi, współpracowaliśmy, zbierałem pochlebne opinie – wtedy naprawdę myślałem, że mogę coś osiągnąć, że w końcu znalazłem swoją ścieżkę; coś, co chcę robić z zapałem i jeszcze otrzymywać za to wynagrodzenie! Swą naiwność zrozumiałem za późno – skończyła mi się umowa, i, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, nie otrzymałem następnej. Był listopad, na gwałt potrzebowałem pieniędzy. Dwa tygodnie później byłem w Irlandii.

- Skończyłam chemię, a nigdzie nie mogłam znaleźć pracy – mówi Grażyna, pracownica fabryki.
- Nie mieliśmy za co żyć w Polsce, koleś mnie ściągnął – wspomina Tomek, spawacz.
- Nie miałem nic lepszego do roboty. Skończyłem szkolę, perspektyw żadnych, pracy nie było. Wołałem spróbować tutaj, niż stać pod blokiem. Dobrze zrobiłem – cieszy się Patryk…

Przykłady można jedynie mnożyć. W poszukiwaniu pracy, pieniędzy, szczęścia, godnego życia, setki tysięcy Polaków wyjechało za granicę. Wśród nich bardzo liczną grupę stanowią ludzie młodzi: wykształceni, z niewielkim bądź żadnym doświadczeniem zawodowym, za to sporym bagażem rozczarowań. Nie mogąc znaleźć dla siebie odpowiedniego zajęcia, borykając się z brakiem gotówki, perspektyw i szans, na najbliższym lotnisku postanowili rozpocząć kolejny etap pogoni za marzeniami...

Początek przygody


Miałem szczęście, szybko udało mi się znaleźć pracę. Co prawda była to jedynie robota w magazynie, w dodatku bez świadczeń, bez pełnopłatnych nadgodzin, zawarta przez pośredników. Ale i tak się cieszyłem! Zarabiałem. Mogłem podesłać trochę pieniędzy do domu. Znalazłem sobie własny pokój, zaaklimatyzowałem się, poznałem nieco zwyczajów. Często kontaktowałem się ze znajomymi w Polsce – dowiadywałem, co słychać, jak im idą projekty – po prostu chciałem być na bieżąco. Planowałem sobie, że kiedyś wrócę do swojej poprzedniej pracy.

- Każdemu zależy, żeby znaleźć cokolwiek. Aby jakoś zacząć, aby się utrzymać. Ludzie godzą się na coś, o czym w Polsce nawet by nie pomyśleli, a na dodatek cieszą się z tego! Dlatego, że wiedzą, za co pracują! – mówi Adam. Skończył trzy lata prawa na UJ w Krakowie. Doskonały angielski, w Irlandii od czterech lat. Mimo to, pracuje na budowie. Dobrze płacą – śmieje się.

Profesor Krystyna Iglicka, ekonomista i demograf z Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie, ekspert rządu polskiego ds. polityki migracyjnej, specjalnie dla Wiadomosci24.pl, wyjaśnia: Zjawisko emigracji, którego doświadczamy od pewnego czasu, to typowa migracja pracownicza. Nie mogąc poradzić sobie z trudnymi realiami polskiej, w dalszym ciągu biednej rzeczywistości, sfrustrowani, zdeterminowani ludzie odważyli się opuścić kraj, poszukać pracy, spróbować odnaleźć własną, nieco inną drogę, w innych warunkach. Mieli szczęście, gdyż zbiegło się to akurat z momentem, w którym zachodnie rynki poszukiwały dobrych, solidnych pracowników.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Tekst jest tendencyjny, wszyscy dobrze znamy sytuacje w jakiej znaleźli się Polacy – emigracje. Problem został poruszony już nie raz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A E
  • 15.04.2009 17:01

swietna robota, bardzo dobry tekst. plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst, aczkolwiek smutny i przygnębiający.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.04.2009 14:59

(+) Dobrze napisany tekst. Poprawna polszczyzna, logiczna całość. Jedyny powód do krytyki to obszerność artykułu. Dobrze by się czytał na piątej stronie "Wyborczej". Jesteśmy w sieci - proszę krócej ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To bardzo smutny tekst o rzeczywistosci totalnie dla mnie obcej :(
Plus za zebranie informacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.