Facebook Google+ Twitter

Spękane sąsiedztwo: dwugłos o antypolonizmie Maćka Stuhra

Wchodzący na ekrany kin film "Pokłosie" daje kolejną okazję dotarcia do ukrytych motywów w relacji Żydów do Polaków. Reakcja odtwórcy głównej roli na ataki internautów może oburzać hipokryzją, albo budzić podziw.

 / Fot. Materiały prasowe

Na pluszowej gwieździe Dawida


Maciej Stuhr koniecznie chce być ukrzyżowany na żydowskim symbolu, tyle że pluszowym, bo reakcja internautów na jego ostatnią filmową rolę to majowy deszczyk w porównaniu do huraganu zgotowanego Polakom przez komunistów żydowskiego pochodzenia albo działania kosmopolitycznych technokratów prawie codziennie zadających komuś cywilną śmierć.

Sikanie internautów olewa Kościół katolicki, komunistów i Unię Europejską - nie wiem czy to Maciej Stuhr zauważył - i każdy liczący się realnie podmiot usiłujący być anonimowym.

W ignorancji aktora młodszego pokolenia przeraża trochę jego oburzenie na wątpliwości dystrybutorów - Stuhr chce, żeby Polacy masowo udawali się do kin na projekcję filmu z jego udziałem? Jakkolwiek Maciek jest przystojnym chłopakiem, dobrze tańczy i został przekonująco ucharakteryzowany na potrzeby ostatniej produkcji byłaby to szczególna terapia - z gatunku masochistycznych. Polacy mają już tak niskie mniemanie o sobie, że schodzenie poniżej krytycznego pułapu pewnie zakończy się jakimś zbiorowym samostrzałem.

Czytaj więcej: Spękane sąsiedztwo: dwugłos o antypolonizmie Maćka Stuhra

Dlaczego nie wierzę w tego rodzaju leczenie? Przynosi skutek odwrotny od zamierzonego. Jeśli coś miałoby przynieść pozytywny efekt to pochwalanie Polaków. Bardziej przychylne spojrzenie na samych siebie zbuduje życzliwszy, równolegle, obraz innych nacji - tak działa terapia.

Pasikowski jest, niestety, ostatnim człowiekiem, który chciałby wnieść pozytywną energię między Polaków i Żydów. Jego film ma podnieść dobre samopoczucie Żydom kosztem Polaków. Ta psychodrama jest chybiona. Czemu służy? Zapewne temu samemu, czemu służyła książka o holokauście i stosunkach polsko-żydowskich wydana przez MSZ. Oba zresztą dzieła są z gruntu ahistoryczne.

Amerykańska mitologia holokaustu przydaje się diasporze do ustanawiania stosunków międzyetnicznych (istniały i będą istnieć, mimo ogromnego wysiłku by etniczności nie było), w które już nigdy nie wkradłaby się pokusa nadużycia, jakiego dopuścił się Hitler plądrując żydowską własność i życie pod najbardziej banalnym i trywialnym pretekstem spreparowanym na użytek mas: zazdrości o powodzenie.

Jak każda mitologia, amerykańska edukacja o holokauście potrzebuje dowodów. Dostarczają je Gross, Pasikowski i rozgoryczone pokolenie, któremu łatwiej mieć pretensje do niekolaborujących systemowo z Niemcami Słowian, niż do ubijającej interesy z Hitlerem arcywpływowej finansjery, za której dolary wybrano Roosvelta na prezydenta. Maciej Stuhr nie zna tej historii tak dobrze, jak Roman Polański, który ustami starego Szpilmana w "Pianiście" rozgrzewa do czerwoności nowojorską elitę: Dlaczego oni nic nie robią? Powtórzę złośliwość pod adresem Stuhra: czego można spodziewać się po aktorze, który nie wie, że to nie Polacy, lecz Niemcy przywiązywali dzieci "jako tarcze" do machin oblężniczych.

Czytaj więcej: Edward Snowden w otchłani totalitaryzmu. Którego?

Pan Maciej wypiera jeden zasadniczy fakt z relacji polsko-żydowskiej: brak wzajemności. Żydzi nigdy oficjalnie nie przeprosili Polaków za cokolwiek. Jak to w sąsiedztwie… byłoby za co - wina w pożyciu dwóch mesjańskich plemion rozkłada się dwubiegunowo. I jeśli jacyś Polacy zawinili wobec Żydów i Polacy mają za to przepraszać, to niech Żydzi także przeproszą za Żydów, którzy skrzywdzili Polaków. Bez wzajemności dialog polsko-żydowski i chrześcijańsko-żydowski będzie przycięty do rozmiarów manipulacji.

Wzajemność bardzo wiele wyjaśnia, zwłaszcza gdy pozwalamy sobie na odrobinę empatii. Spierając się o granice wolności artystycznej warto zawsze zadać pytanie: a gdyby to moje uczucia religijne albo narodowe, czy rasowe były ranione? Czy Maciej Stuhr równie łatwo pogodziłby się z usprawiedliwieniem swobodnej ahistorycznej fabuły filmu o Żydach mordujących chrześcijan, jak sam radzi Polakom oburzającym się na fatalne rozmijanie się z prawdą obrazu, w którym bierze udział? Spektakl, w który się wkręcił jest na mniej więcej tym samym poziomie, co legendy o macowym krwiodawstwie.

Politpoprawność wyrasta z brutalnego dwustandardu. W żadnym wypadku nie potraktowano by podobnie menory i gwiazdy Dawida, symboli judaizmu, jak krzyża, który stawia się do góry nogami, obrzuca gównami, zdziera ze ścian, na których wisiał od setek lat. Tomasz Lis, red. naczelny "Newsweeka", który broni takiego dwustandardu, Pasikowski i setki wrogo ustosunkowanych do kultury chrześcijańskiej celebrytów posiadają wrażliwość religijną. Nie jest ona tylko osadzona w uniwersalnym standardzie etycznym: nie rób komuś tego, co tobie niemiłe.

Dwustandaryzacja obnaża zresztą bardzo wiele czynników współczesnej cywilizacji liberalnej, jak ten chociażby, że liberalizm traktowany jest na równi z neutralnością, a inspirację religijną utożsamia się z ideologią polityczną.

Czytaj więcej: Co to jest antysystem?

Szczerość Maćka Stuhra może by mnie przekonała, gdyby zagrał w otwarte karty i powiedział: mam prawo do subiektywizmu, bo jestem Żydem. Ale on tego nie mówi, zatem wychodzi na to, że jest hipokrytą, bo udaje Polaka, który udaje, że jest obiektywny.

Chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: być postrzeganym, jako obiektywny i zachować prawo do subiektywności. Czuje jak Żyd, ale ma za mało odwagi, żeby o tym powiedzieć, więc żeby wiarygodniej urabiać Polaków udaje jednego z nich - myślą odbiorcy.

Nie można pogodzić tak skrajnej nieprawdy, którą promuje film, nawet artystycznej, z upartym kreowaniem wizerunku kogoś zdystansowanego. Tym bardziej nie da się pogodzić dewiacji historycznej z odpowiedzialnością za stosunki polsko-żydowskie.

Aktor ma pełne prawo do narzucania własnej perspektywy, jako Żyd, czy też Polak żydowskiego pochodzenia połączony szczególnymi więzami z określonym punktem widzenia. Wtedy ataki na niego odbierałbym jako zdecydowanie antysemickie. Ale takie postawienie sprawy odebrałoby mu przewagę, którą - jak mu się prawdopodobnie wydaje - ma obecnie.

Ludobójstwo w Jedwabnem mogłoby być pouczającą lekcją pod warunkiem, że zostanie wyczerpująco wyjaśnione. Jeśli nie dokonamy ekshumacji, nigdy nie będziemy mieli pewności, co się naprawdę wtedy wydarzyło i jakich rozmiarów była to zbrodnia. Jest zadziwiające, że bez ekshumacji wyciąga się tak mocne wnioski i nadaje im bieg polityczny w skali globalnej, a przecież de facto są to tylko hipotezy. Adaptowanie słabych hipotez w kinematografii jest już piekłem na ziemi, które ludzie sobie z wzajemnością gotują.

Marcin Stanowiec

Ja Polka, ty Żyd. Gdybyśmy czuli jak ten drugi...


W sprawie polsko-żydowskiej skupiłabym się na tym, że po obu stronach są ludzie dobrej woli, którzy mają więcej do powiedzenia, niż ludzie woli złej.

Czytaj więcej: Moralność po Janie Pawle II

W tej dekadzie bardzo wielu wartościowych Polaków żydowskiego pochodzenia bezkompromisowo konfrontowało się z przeszłością własnego narodu, i co jest jeszcze bardziej zadziwiające, z historią własnych rodziców uwikłanych w narodowe konfrontacje wewnątrz Partii (rozgrywki z Gomułką), jak i na zewnątrz (pogrom urządzony wojennemu podziemiu). Jest to cholernie trudne z uwagi na oddolną presję społeczności żydowskiej, by ze względu na antysemityzm nie mówić o zbrodniach autoryzowanych przez Żydów. Rzecz jasna, również ze względu na rozległą ranę, jaką komuniści, w tym intelektualiści żydowscy zadali Polsce politycznie i przez aparat propagandowy. Skoro jeszcze u końca lat 60. zwycięstwo w partii nie przechylało się na stronę polską, to protegowana przez Stalina frakcja żydowska musiała przez całe dwudziestolecie sprawować władzę niepodzielną w państwie komunistycznym.

Może to zabrzmi paradoksalnie, ale prawicowi Żydzi są dla mnie bardziej wyraziści, jako Żydzi i Polacy, niż Żydzi liberalni, którzy nie wykazują ani skruchy, ani współczucia wobec Polaków, nie mają też wyczucia duchowego mesjanizmu, który sprawia, że Żydem się jest. Mesjanizm materialny buduje fasadę, za którą nie ma treści przymierza z Bogiem – wystarczająco głębokiego poczucia wybraństwa. Sukces wybraństwa podporządkowanego mesjanizmowi redukcjonistycznemu można porównać do darwinowskiego przypadku i wyboru losu, a nie wyboru dokonanego przez Osobę czuwającą nad swoim ludem.

Przyjmowanie obu perspektyw, dla osoby zakorzenionej w obu powołaniach, polskim i żydowskim, musi być trudne. Wtedy w człowieku walczą dwie dusze.

Mimo błędów, które mógł popełnić, junior Stuhr jawi mi się jako Polak przejęty dobrocią ludzką i ludzką podłością bezprzymiotnikowo, bez kategoryzowania na polską czy żydowską.

Czy równie silnie emocjonalnie skontrastowałby podłość ludzką Żyda w stosunku do Polaka, na przykład odtwarzając postać siejącego postrach sędziego? Zapewne, jako aktor i uczciwy człowiek. Gdyby miał oddać prawdę artystyczną, na którą nakłada się prawda historyczna, zrobiłby to. Kiedyś się o tym przekonamy.

Maria Czerw

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (35):

Sortuj komentarze:

@Aneta Frydrysiak
Więcej niż połowa cytowanych wpisów dotyczy zjawisk, a nie autorów publikujących tutaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W "recenzji" o polskim antysemityzmie Tadeusz Sobolewski obarcza Polaków zbiorową odpowiedzialnością za mord w Jedwabnem. I tu się pokazuje asymetria wzajemności, bo pociąganie Żydów do zbiorowej odpowiedzialności powszechnie zwie się antysemityzmem. Sobolewski zarzucając przywłaszczanie definicji narodu proponuje własną doskonalszą definicję.

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,12888130,Narodowa_jazda_na__Poklosie_.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Czerw - oczywiście, że tak. Sęk w tym, że pani Grażyna przytoczyła przykłady komentarzy, które jak najbardziej personalnie atakowały konkretne osoby, a zostały zachowane, w przeciwieństwie do komentarzy i konta pani Urszuli. Czy wystarczająco jasno napisałam?

roman koźmiński - rozumiem, że te Pańskie komentarze są przykładem twórczości i otwartości na inne poglądy:

- " @@ Marek Chorążewicz - bzdury pan wypisuje ,ręce opadają i trudno z bezsilności, do pańskich bzdur nawet się odnieść ! Znowu bym musiał ostro zareagować na p. wpis ,nie zrobię jednak tego, by nie robić zadymy! Pozdrawiam."

- "Ja zabrałem głos tu kilkakrotnie, w tym materiale - pani zaś raz i to jeszcze mnie atakując ,w stylu niejakiej Uli Balickiej ,która przejawiała oznaki pewnej choroby. Nie chce nic sugerować ,nie jestem specjalistą ,ale z panią może być podobnie!"

- "@ Andrzej Przybylski - wydawało mi się że podejdzie pan uczciwie do tego tendencyjnego artykułu! Pomyliłem się - uważam że urwało panu jedną część ciała - szkoda i bez obrazy!"

- "Słucham z obrzydzeniem tego człowieka - tak się ześwinić!" [to o Kamińskim]

- "Kłamie pani - rozmawiałem z włąścicielami Toyoty - byli zbulwersowani wystąpieniem marszałkunia Niesiołowskiego i włąściciela Salonu Edwarda Kleszczewskiego. Obciach na cały świat chamskim występem pseudoposła i właściciela Salonu. Młodzież była zbulwersowana występem tzw. atorytetu Platformy."

- " Powód usunięcia: złamanie regulaminu 14 listopad 2012 17:45 Komentarz został usunięty przez Łukasz Brzezicki Rozwin Naćpana"palikociarnia" i głupki z sekty pancernej brzozy ,przyszli zakłócić spotkanie z Panem ministrem Macierewiczem. Pan minister pokazał głupkom klasę ,zapraszając ćwierć inteligenta do rozmowy. Cała zadyma się nie udała , spotkanie zakończyło się gromkimi oklaskami i podziękowaniami ,a minister Macierewicz musiał ratować tego pewnie..."


itd..

Gratulacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2012 10:21

Wszystkim Autorom dobrej woli dziękuję za wyjaśnienia.
Szkoda, że tak późno.
Szkoda, że w decyzji likwidacji komentarza pani UB nie napisano "Powód usunięcia: złamanie regulaminu". Gdybym tam znalazła owe dwa słówka, nie wierciłabym dziury w brzuchu. Regulamin przecież zapowiada takie obostrzenia i wyjaśnia, kiedy będą stosowane.
A ja nie miałam wątpliwego szczęścia natknąć się na obraźliwe komentarze pani UB, dlatego taka drastyczna reakcja wydawcy mocno mnie zaskoczyła i zaniepokoiła.
Braku podstaw kindersztuby nie pochwalam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ roman koźmiński

Jestem pewien, że pańskie "wróżby" są niepewne,,,:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pod inicjałami KM nadal jest w spisie użytkowników ze zdjęciem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju a ja się domyślam kim była pani Balicka. Uważam, że słusznie ją zabanowano.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@pani Grażyna Kosma, pani Grażynko staje pani w obronie Urszuli Balickiej osoby, która jak supernova, pojawiła się z wielkiego niebytu, napełniła trwogą serca niektórych osób publikujących teksty, zachowywała się zupełnie irracjonalnie i weszła w kolizję ze wszystkimi i każdym.

Odniosłem wrażenie, że (o ile personalia U. Balicka są prawdziwe) osoba ta czerpała niewysłowioną przyjemność z wypisywania komentarzy, które uderzały w podmiot a nie stanowiły merytorycznej dyskusji. Niektórzy z nas dali się ponieść tej prowokacji, stąd komentarz jednego z nas: "hamuj dziecino i wyrażaj się bardziej w sposób cywilizowany. Jesteś bardzo upiorna tu na W 24pl!

Pani Grażyno, niewiele brakowało, a osoba ta (UB) została by ofiarą a nie napastnikiem. Jesteśmy społecznością obywatelską, piszemy dla przyjemności a nie dla pieniędzy, dlaczego mamy wysłuchiwać komentarzy tak niskich lotów w dodatku ad persona?

Doszło nawet do takiego paradoksu, że to p. Balicka zaczęła sama nagradzać słownie niektóre wypowiedzi użytkowników...

Nie wiem, jak pani, ale według mnie prawdopodobnie żadna Urszula Balicka nie istnieje, a ta osoba która tu pisała komentarze miała jedynie zamiar skłócić tu każdego z każdym. I to tyle.

Pani Grażyno, proszę być dobrej myśli. Za jakiś czas pojawi się następna Urszula..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałem artykuł, zapoznałem się z komentarzami... ufff.
Ciekawy artykuł, aczkolwiek poczułem niedosyt. Bo w końcu jest przepojony antysemityzmem, czy nie jest. O ile film może wzbudzac emocje, o ile aktorzy odtwarzający poszczególne role również, to przenoszenie osbistych relacji do wywołania kolejnego wrzenia "garnka z kaszą " wydaje się byc bez sensu, choc po przeczytaniu komentarzy jak widac skuteczne.
Bezpośrednie ataki pod adresem Macieja Stuhra, to już moim zdaniem było nie tylko przesadą, ale wręcz niesmaczne i od tego miejsca czytałem artykuł z miną wykrzywioną jak po wypiciu szklanki pełnej soku z cytryny.
Podniecanie się filmem ( przecież nie jest to spreparowany film dokumentalny na potrzeby Polskiej Kroniki Filmowej ) może jedynie świadczyc o braku umiejętności zachowania dystansu wielu Polaków do filmu o takiej a nie innej fabule. Historię, jak już ktoś tutaj zaznaczył pozostawmy historykom, a film po prostu obejrzyjmy delektując się poziomem artystycznym, pracą kamerzystów, scenografów i aktorów. Nie można mylic filmu fabularnego z dokumentalnym. W oparciu o podobne niewyjaśnione historie powstało wiele filmów w Europie i USA. Tam nikt nie robi z tego takiego szumu. Promuje się przede wszystkim sam film, pracę aktorów, dźwiękowców itp. itd. Nikt nie stara się w filmie fabularnym szukac prawdy historycznej, bo nie takie jest przesłanie filmu. Polak oczywiście musi, ale po co ?
Na zakończenie dodam tylko, że filmy Ogniem i Mieczem, czy Potop również noszą znamiona polskiej burzliwej historii. Czy przekazują wspomniane filmy historyczną prawdę? W wielu przypadkach nie, ale właśnie takie jest prawo kinematografii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grażyna Kosma
Rafał powoływał się na treści wpisów, a nie na personalia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.