Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9586 miejsce

Spektakl "Kariera Nikodema Dyzmy" w Teatrze Syrena

Czy są wśród nas Nikosie? Spektakl w Teatrze Syrena przypomni, jakie cechy należy posiadać, by zostać Nikosiem.

Kariera Nikodema Dyzmy / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr SyrenaNie jest tajemnicą, że powieść "Kariera Nikodema Dyzmy" jest "zemstą" Tadeusza Dołęgi Mostowicza za potraktowanie autora w dość brutalny sposób po napisaniu artykułu krytykującego rządy Józefa Piłsudskiego.

Jak przenieść powieść, która jest satyrą na polityczne stosunki lat 20. ubiegłego stulecia, tak bogatą w wątki i różne miejsca akcji, by oddać klimat tamtych lat? Wcale nie jest to łatwe, ale według mnie z tematem wspaniale poradził sobie Wojciech Kościelniak, reżyser widowiska muzycznego, które ogląda się z przyjemnością przez ponad 2,5 godziny.

Jacek Pluta (Wareda), Przemysław Bluszcz (Nikodem Dyzma), Albert Osik (Jaszuński) / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr SyrenaPoznajemy Nikodema Dyzmę, który grając na mandolinie w obskurnej melinie, próbuje zarobić na życie. Kiedyś pracował na poczcie w Łyskowie, ale z powodu kryzysu stracił pracę i w Warszawie szuka szczęścia. Od razu widać, że to prosty, nieokrzesany, prymitywny "chłopek". Ale uśmiechnęło się do niego szczęście, znajduje przypadkowo zaproszenie na rządowy raut i "maszyna" głupoty z łatwością zostaje uruchomiona. Dyzma zaczyna bywać na salonach, pnie się po szczeblach kariery, a co najgorsze - jego chamstwo, brak ogłady, bezwzględność są dla warszawskiej elity "egzotyczne" i śmieszne - i takim go w pełni akceptują.

Obawiałam się, że nikt lepiej nie zagra Nikosia, jak zrobił to Roman Wilhelmi w filmie z 1980 roku w reżyserii Jana Rybkowskiego. I tu niespodzianka. W przedstawieniu w rolę Dyzmy wcielił się Przemysław Bluszcz, który bryluje na scenie i czaruje publiczność - jest wspaniały jako prymitywny, głupi, agresywny i okrutny prostak robiący karierę.

Wiktor Korzeniowski (Goniec) / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr SyrenaCały zespół aktorski wspaniały, ale moją uwagę zwrócił rewelacyjny Przemysław Glapiński w roli hrabiego Żorża Poniemirskiego (oraz psa Brutusa), który jako jedyny rozpoznaje pochodzenie społeczne Dyzmy oraz Wiktor Korzeniowski w roli ślepca/gońca.

Podobała mi się scenografia przedwojennej Warszawy autorstwa Damiana Styrny, którą dopełniły piosenki "z klimatem" Rafała Dziwisza.

A kiedy światła się zapaliły nasunęła mi się refleksja - ilu takich Nikusiów przewinęło się przez naszą historię i to nie odległą?
Polecam.


"Kariera Nikodema Dyzmy" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza

adaptacja i reżyseria: Wojciech Kościelniak
scenografia: Damian Styrna
kostiumy: Bożena Ślaga
teksty piosenek: Rafał Dziwisz
kierownictwo muzyczne: Piotr Dziubek
choreografia: Jarosław Staniek

Występują m.in.: Przemysław Bluszcz, Emilia Komarnicka, Anna Terpiłowska, Marta Walesiak , Piotr Siejka, Przemysław Glapiński, Jacek Zawada, Jacek Pluta, Wiktor Korzeniowski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wojtek Kościelniak to gwarancja dobrego przedstawienia! To jeden z moich najbardziej ulubionych reżyserów teatralnych! Na Nikosiu co prawda jeszcze nie byłam, ale na pewno będę! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.