Facebook Google+ Twitter

Śpiewają dla przyjemności - wywiad z Giulią Tellarini

Koncert we Wrocławiu promował ich nową płytę. Podobnie jak pierwsza EUSEBIO, również i L'Arrabbiata została wydana w Polsce przez Iberia Records. Po koncercie Giulia Tellarii zgodziła się na udzielenie wywiadu specjalnie dla Wiadomosci24.pl

Giulia y los Tellarini, Wrocław 31.01.2012 r. / Fot. Andrzej HajdaszTrasa koncertowa jest promocją waszej nowej płyty. Możesz mi zdradzić, co na niej jest?
- Podobnie jak na pierwszej płycie, tak i na tej zatytułowanej "L'Arrabbiata" (z wł. "wściekła" - przyp. red.) mamy bardzo zróżnicowany repertuar. Piosenki są trochę prowokacyjne, pełne energii, wyrażają silne emocje, targające człowiekiem. Poza tym w porównaniu z pierwszą płytą nasze utwory stały się bardziej swingowe, niektóre soulowe. Zaczęliśmy też sięgać do jazzu. Ale nadal mają elementy rumby i flamenco, wywodzących się z Hiszpanii. Nasza muzyka zmienia się wraz z nami. Wydaje mi się, że im jesteśmy starsi, tym więcej mamy energii.

Zatem druga płyta "L'Arrabbiata" to trochę inne oblicze zespołu. Widać to już po samej okładce. Czy zdjęcie na okładce drugiej płyt przedstawia Ciebie?
- Tak, to ja. Jako "czarownica". Twarz na okładce pierwszego albumu też jest moja. Nakreślony portret przedstawia mnie z takim marchewkowym nosem... Na drugim albumie jest realistyczna fotografia. Trochę podretuszowana na różowo i niebiesko. Zdjęcie zrobił najlepszy przyjaciel mojego chłopaka, Mariano, to on jest fotografem naszego zespołu. Ta twarz jest… wściekle ostra jak pikantny sos do makaronu.

Początkowo w ogóle cię nie rozpoznałem na tym zdjęciu. Co cię tak rozzłościło, dlaczego jesteś na nim taka L'Arrabbiata?
- Im jesteś starszy, tym mocniej chcesz być rozzłoszczony na świat, czego wyrazem jest L'Arrabbiata. W wielu piosenkach, znajdujących się na tym albumie, występujemy przeciwko czemuś. Ponieważ na tym świecie jest wiele rzeczy, których nie lubimy.

Jak dużo zdjęć trzeba było zrobić, aby wybrać to jedno na okładkę?Okładka drugiego albumu Giulia y los Tellarini / Iberiarecords.com / Fot. Mariano Herrera
- Dużo, ok. 50, były różne ujęcia takie, jak to i szersze. To wybrane na okładkę było szerszym kadrem, zawierało znacznie więcej. Fotograf wykadrował obraz, skupiając się na twarzy, wyciął, powiększył. Włosy zostały trochę zmienione, są tu bardziej niebieskie, usta zostały podkolorowane na różowo.

W sumie to jest bardzo interesujące zdjęcie...
- Ohhh, moja mama nie lubi tego zdjęcia, mówi, że wyglądam strasznie.

Wróćmy do piosenek na płycie. Słyszałem, że jeden z utworów nosi tytuł "Warszawa". To pierwszy polski akcent w waszej twórczości?
- Tak, to jest pierwszy polski akcent. Kiedy przed laty byliśmy w Polsce, aby promować naszą pierwszą płytę, wtedy jeden z gitarzystów poznał podczas koncertu w Warszawie dziewczynę - warszawiankę i zakochał się w niej. Postanowił wyrazić swoją miłość, pisząc dla niej piosenkę. Zatytułował ją "Warszawa", bo nie chciał zdradzić imienia swojej wybranki.

To piękne, że powodem napisania piosenki "Warszawa" jest miłość
- Byli ze sobą razem kilka miesięcy, ale nie można było utrzymywać związku na odległość. Jednak spędzili ze sobą wystarczająco dużo czasu, by Jens mógł dla niej ją skomponować.

Najpierw była piosenka Barcelona i Buenos Aires, teraz jest Warszawa. Jakie miasto będzie dla Ciebie kolejną inspiracją?
- Nie wiem jeszcze, ale mamy nową piosenkę o Berlinie, w którym mieszkałam jakiś czas. Berlin przypomina mi ruchliwą Brasilię. Będzie to samba dla Berlina. Dlaczego samba? Berlin jest jak Brasilia, dlatego to będzie samba. Nasz perkusista Camilo pochodzi z Brazylii i mieszka w San Paulo. Czasami przyjeżdża do nas, aby wspólnie grać, to będzie piosenka dla Camilo. Camilo mówi czasami, wracam do Europy, a potem - wracam do Berlina. Gdy mówi Berlin, wiemy, że chodzi mu o Brasilię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Mnie też jej muzyka bardzo się podoba ...a nawet jeszcze bardziej. Pierwsze zdjęcia zrobiłem Giulii podczas jej pierwszego koncertu w Poznaniu w klubie Eskulap.
Ale na jej koncert do Lublina nie dotarłem :-) Za to udało się ją znowu usłyszeć we Wrocławiu. Cieszę się, że trafiłem do osób, które też lubią muzykę tego zespołu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwielbiam ;) Jestem w zakochana w twórczości Giulii i zarażam tą miłością wszystkich znajomych. Wywiad świetny, życzę więcej tak wybitnych rozmówców.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Daria Markiewicz
  • Daria Markiewicz
  • 13.02.2012 16:48

Jestem zachwycona :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy wywiad! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.