Facebook Google+ Twitter

Spisek prokonsumpcyjny. Czy producenci celowo wytwarzają buble?

Czy współczesne przedmioty faktycznie psują się częściej, bo ma to nas skłonić do częstszego ich kupowania?

 / Fot. Elgin National Watch Company and modifications by Wayne Schlitt/CC 3.0Jedną z najbardziej irytujących cech człowieka jest jego zdolność zastępowania wyjaśnień bezosobowych wyjaśnieniami osobowymi w wypadku niemal każdego zjawiska.

Co prawda już dawno wyrośliśmy z przypisywania uderzeń piorunów bogom czy chorób złym duchom, nadal jednak trudno jest ludziom zrozumieć, że dane zjawisko mogłoby nie być przez nikogo sterowane. Sztandarowym przykładem jest zjawisko życia. Większość kreacjonistów nie tyle nie zgadza się z teorią ewolucji, co po prostu nie rozumie, jak bezduszne siły mogą powodować powstawanie skomplikowanych tworów. Z drugiej strony obrońcy środowiska często nie są w stanie zrozumieć, jak ślepe siły mogłyby ustanawiać w przyrodzie taki (względny) ład, jaki w niej panuje, stąd pomysły, że biosferą musi sterować Matka Ziemia, wielki organizm Gai. Innym lewicowcom trudno jest natomiast zrozumieć, jak może funkcjonować coś takiego jak rynek, jak to wszystko się nie zawali bez centralnego planowania, regulacji i kontroli…

Szczególnie dobitnie omawiana cecha umysłu ludzkiego przejawia się w różnego typu teoriach spisku. Jak sondażownie mogłyby się mylić w swoich przewidywaniach z powodu jakiegoś systemowego błędu, np. niechęci respondentów do przyznawania się do popierania danego kandydata, one muszą prowadzić przeciw niemu jakąś grę. Jak media mogłyby działać stronniczo pod wpływem swoich reklamodawców, dla których nie każdy widz jest tak samo cenny, bo nie każdy tyle samo zarabia, one z pewnością w stronniczości mają swój interes.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

jan kos
  • jan kos
  • 11.03.2012 20:44

Pan, panie Hajduk, zakończył chyba edukację na gimnazjum, sądząc po oryginalnej pisowni. Oto tylko kilka przykładów: "puki"-zamiast:"póki"; "najprostrzej"-zamiast: "najprostszej";"urzywanie"-zamiast:"używanie". A to tylko na podstawie pobieżnego przeglądu pana "artykułu". Powodzenia w dalszej, owocnej pracy publicystycznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niczyjego komentarza nie usuwałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
2238
  • 2238
  • 20.01.2012 09:39

Panie Adamie, dlaczego pan usunął mój komentarz?
Nie podoba się przyrównanie do przedszkolaka?
Ależ właśnie tak się pan cały czas zachowuje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wink:
"No nie. Autor piszący z błędami ortograficznymi? Toż to blamaż... :D"
Za blamaż, to uchodzi czepianie się błędów ortograficznych, a nawet gramatyki. Ludzie pozbawieni wiedzy na jakikolwiek ważny temat czepiają się naprostrzej umiejętności "czystego" składania literek,chociaż komunikować da się również pisząc niedokładnie. Tacy ludzie kończą później na czepialstwie i coraz większej frustracji,ponieważ coraz mniej ludzi się nimi przejmuje...

http://www.urbandictionary.com/define.php?term=Grammar%20Nazi&page=2

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Robert Pranagal: Obejrzałem polecany przez Pana film. Co powiem o na temat chipów? Może to co w filmie, gąbka asekurująca wyciek tuszu następujący po każdym wydruku w pokazanej dukarce miała ograniczoną chłonność. Korzystam z wielu drukarek i jeszcze żadna mi nie wysiadła, więc to rozwiązanie chyba nie jest jakoś szeroko stosowane? I nadal nie rozumiem, w czym miałoby pomóc producentowi? Oczywiście o ile klient nie jest takim idiotą,żeby "popsutą" drukarkę zastąpić nową zakupioną u tego samego producenta...

W filmie oprócz drukarki padł jeszcz tylko jeden i wyłącznie jeden przykład planowanego postarzania, tytułowe żarówki. Problem w tym,że nawet mi,po studiach humanistycznych,przyszło do głowy,co następuje:
1)żarówka przepala się,gdy żarnik rozgrzewany do białości po iluś godzinach zapadania się pod własnym ciężarem przerwie się.
2)czas używania żarówki możnaby zwiększać,modyfikując takie zmienne jak temperatura żarnika oraz stosunek jego masy do wytrzymałości,
3)oba efekty da się uzyskac jednocześnie zwiększając grubość żarnika,
4)grubszy żarnik zużyje więcej prądu dając mniej światła, gdyż prąd przepływa przez cały przekrój, a świeci tylk powierzchnia,zużyje też więcej materiału,

Dla żarówki kosztującej 1 zł,której cena stanowi promil ceny zużywanego przez nią prądu,nie ma sensu wydłużać jej żywotności kosztem energochłonności,o surowcu nie wspominając. Ot i cały spisek.

Notabene sam spisek też został,co typowe dla tropicieli spisków,zmyślony. Ja bym tropicielom spisków stawiać zawsze jeden test: poza wykryciem spisku wykarzcie,jak to się stało,że nikomu nie udało się przełamać sprytnego kamuflażu,a wam niepozornym poszło tak łatwo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Bogusław Roguski: samochody są produkowane tak,żeby najlżejsza stłuczka powodowała szkody,po to, by zwiększyć przeżywalność pasażerów,wydłużając "dorgę zderzenia". Co więcej, materiały, z których robi się samochody, nie są darmowe. Paliwo na które chodzą te masy żelaztwa też nie.

Co do innych przykładów,to puki nie poda Pan żadnych źródeł albo przynajmniej wyjaśnień,trudno mi jest je komentować.Co to znaczy,że elekrtonika jest osłabiana? Na co jest bardziej podatna i w jaki sposób miałoby to być osiągane? I w jaki sposób wyklucza Pan inne motywy dokonywania w niej takich czy innych zmian?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Robert Pranagal: Słyszałem o chipach uniemożliwiających urzywanie tuszu po określonej liczbie wydruków, mimo jeszcze w miarę pełnego zbiorniczka. Nie słyszałem natomiast jeszcze o chipach uniemożliwiających po określonej ilości wydruków działanie drukarki.Czy może Pan podać przykład takigo urządzenia najlepiej z namiarami w internecie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Adam Okres gwarancyjny bierze się z wymogów prawa i tzw dobrej praktyki producenta, natomiast nie ma nic wspólnego z trwałością produktu. Mimo, że uważa Pan, że wie lepiej co czytać (oglądać) radzę zapoznać się z filmem polecanym przez p. Roberta. Z wykształcenia jestem konstruktorem, mam wiedzę i świadomość dostępnych obecnie technologii i możliwości konstrukcyjnych, dlatego z pełnym przekonaniem twierdzę, że ogromna ilość produktów jest celowo osłabiana konstrukcyjnie (w przypadku elektroniki programowo). Kilka lat temu polscy fachowcy wykryli "wirus" w oprogramowaniu komputera pokładowego samochodów znanej firmy powodujący celową deregulację silnika w celu szybszego zużycia. Współczesne samochody są tak zaprojektowane, aby najlżejsza stłuczka generowała wysokie koszty naprawy. I tak można by długo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wychowywaniem (czyt. robieniem wody z mózgu) konsumentów to się akurat marketing dość skutecznie zajmuje...

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 10.01.2012 07:14

owszem robią buble, bo mają głupich konsumentów przed sobą: "byle taniej" "ipod jest cudowny" "muszę mieć każde gówno, jakie mi wcisną w kretyńskiej reklamie inaczej się uduszę" "i tak się na tym nie znam, ale skoro jest cool..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.