Facebook Google+ Twitter

Spiskowa teoria... ekonomii

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-11-04 18:33

Dlaczego w Polsce pomimo widocznego przyspieszenia i wzrastającej zamożności całym grupom społecznym żyje się trudniej, a w Irlandii zadłużonej i w recesji życie jest całkiem znośne?

Byłem bezrobotnym w Irlandii. Mieszkam tu już sześć lat i nabrałem pełnię praw pracowniczych, w tym prawo do zasiłku w przypadku utraty pracy. Recesja była dla mnie prawdziwym szokiem, podobnie jak dla reszty społeczeństwa. Celtycki Tygrys, duma EU, przykład sukcesu odniesionego po wstąpieniu do Unii zachwiał się i padł na kolana po ciosie wyprowadzonym przez system bankowy, który trudno przypisać jakimkolwiek narodowym barwom. Nie jest moją intencją roztrząsanie przyczyn tego zjawiska tzn. recesji światowej, mnie zainteresowało działanie irlandzkiego systemu pomocy społecznej.

Zanim zaczniemy zastanawiać się nad tajnikami ekonomii społecznej, przedstawię jak działa system. Oto, bowiem gdy utracimy pracę, a wpłaciliśmy do tutejszego ZUSu odpowiednią ilość składek, po złożeniu wymaganych dokumentów ( tak, tak tu też) i przyznaniu nam zasiłku otrzymujemy tzw. Jobseeker Benefit, czyli zasiłek dla poszukujących pracy. Przed recesją to były 204 euro, obecnie w dobie cięcia kosztów to jest 196 jednostek europejskiej waluty.
Jeżeli sytuacja bezrobotnego nie zmienia się w przeciągu roku nasz zasiłek jest przekształcany w Jobseeker Allowance i praktycznie możemy na nim pozostawać do emerytury. Dzieje się tak, dlatego, że nie ma w Irlandii przymusu poszukiwania pracy, bezrobotni są wysyłani na różne „praktyczne” kursy, jak pisanie profesjonalnego CV lub inne podobne i równie niezbędne szkolenia. Tutejszy „pośredniak”, czyli FAS utopił w tej radosnej twórczości już 600 mln. Euro w ciągu ostatnich 10 lat. Nie byłoby w tym nic szokującego, gdyby nie fakt, że nie znam osobiście nikogo, kto dostałby pracę dzięki FAS-owi, a to już mnie trochę bulwersuje.

Ok powie ktoś, masz bracie kasę, siedzisz w domu, nic nie robisz to, czemu wybrzydzasz. Ano niby wszystko prawda, siedziałem w domu, co tydzień na poczcie odbierałem moje 309 euro – zapomniałem dodać, że państwo dopłacało mi do wynajmowanego domu, 3/4 kosztów wynajmu – bajka po prostu. Ten sielankowy obraz psują mi jednak dwa fakty. Pierwszy to masowa produkcja zawodowych bezrobotnych, którzy od ukończenia szkoły nie robią nic i nie robią też niczego by robić coś. Robienie czegokolwiek za minimalną płacę tj. prawie 9 Euro na godzinę, to jak łatwo policzyć, przy 40 godzinnym tygodniu pracy daje ok. 360 euro na tydzień minus koszt związane z wynajmem mieszkania, dojazdu do pracy itp. Zostaje jakieś 200 na rękę, a przecież tyle daje państwo za nic nierobienie. Do tego tzw. Medical Card i darmowa opieka medyczna, plus darmowe leki. Osoba zarabiająca ponad 240 tyg. za taką samą opiekę płaci - jedna wizyta u lekarza to plus minus 50 Euro, o lekach nie wspomnę. Takich paradoksów jest więcej i musiałbym poświęcić dużo więcej miejsca i czasu na opisanie wszystkich.

Wdziałem w Dublinie całe dzielnice zamieszkałe przez młodzież pobierającą zasiłki i nie są to miejsca przyjazne. To w takich dzielnicach, gdzie koszt wynajmu mieszkania jest niski dochodziło do głośnych zabójstw Polaków. Jeszcze 20 lat temu, w gazetach trudno było znaleźć wzmiankę o zabójstwie, a o takim gdzie użyto broni prawie wcale. Dziś narkotyki, strzelaniny, morderstwa wypełniają pierwsze strony gazet. I to też nie jest moim problemem nurtującym mnie od dawna. Zastanawiam się głównie jak kraj, gdzie jedynymi masowo występującymi bogactwami naturalnymi są piwo, przestrzeń, świeże powietrze i morska woda wokoło, jak kraj gdzie wielki business to kapitał brytyjski lub amerykański, jak w końcu kraj będący w wielkiej recesji i tonący w długach stać na takie rozdawnictwo, takie moim zdaniem marnotrawienie środków.

Właściwie to nie mój problem ja zapewne jestem tu tylko gościem, ale porównując to do zasiłków w Polsce, powstaje pytanie najważniejsze. Co powoduje, że nawet biedna obecnie Irlandia jest taka bogata, dlaczego w coraz bogatszej Polsce część ludzi żyje coraz biedniej? Dlaczego utrzymanie się z zasiłku w naszym pięknym kraju przypomina misję kamikadze? Gdzie do cholery jest tak kasa z rosnącej gospodarki, skoro to my teraz pretendujemy do miana Zielonej Wyspy na gospodarczej mapie Europy, czemu ludzie nie czują tego w portfelu?

Dużo pytań, ale wniosek jeden. Panie Tusk, zanim zbudujecie drugą Irlandię przemyślcie to wszystko bardzo dokładnie, bo wykluczyć całe grupy z życia społeczeństwa jest bardzo łatwo, czy to dając im pieniądze za nic czy też zbytnio na nich oszczędzając. Jak zwykle idealne rozwiązanie tkwi w złotym środku. Tylko jak go znaleźć?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Autor dotknął sedna polskiego bezrobocia, które tak naprawdę jest powolnym umieraniem w majestacie prawa. nie zapominajmy,ze po pewnym czasie bezrobotny pozostanie bez prawa do zasiłku, PRZY KOSZTACH UTRZYMANIA NIEWIELE MNIEJSZYCH, NIZ TE NA ZACHODZIE-TO JEST DOPIERO CUD!. A ZIELONA WYSPA, TO TYLKO USPOKOJENIE NARODU PRZED WYBORAMI...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst, na czasie. Lecz to tak jak walenie w mur... zbyt twardy i nieczuły, żeby się odezwał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.