Facebook Google+ Twitter

Spłonął dom Katarzyny Gärtner

W sobotni wieczór, 28 stycznia 2012 roku, wybuchł pożar w domu znanej kompozytorki, Katarzyny Gärtner, autorki m.in. przeboju "Małgośka" z repertuaru Maryli Rodowicz.

Katarzyna Gärtner zamieszkała w miejscowości Komaszyce w gminie Gowarczów (powiat konecki, województwo świętokrzyskie) w 1985 roku, gdy szwajcarski lekarz poradził jej, że lekiem na jej chorobę będzie osiedlenie się w Górach Świętokrzyskich na piaskach kwarcowych. I tak znana kompozytorka (oprócz "Małgośki" skomponowała także m.in. "wielką wodę", śpiewogrę "Pozłacany warkocz", oratorium "Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony") znalazła się na Pogórzu Koneckim, gdzie wraz z mężem, Kazimierzem Mazurem (pamiętny Tomaszek z "Nocy i dni"), zajmowała się także hodowlą kóz.

Straż pożarna w akcji. / Fot. Krzysztof Krzak28 stycznia wieczorem w ich domu wybuchł pożar, trawiąc niemal doszczętnie posiadłość artystycznego małżeństwa. Internetowe wydanie dziennika "Echo Dnia" przytacza następującą wypowiedź kierującego akcją ratowniczą młodszego brygadiera, Bogusława Jakóbczyka: "Mieliśmy ogromne trudności z dotarciem na miejsce, z pokonaniem ogrodzenia i przejazdem przed płonący budynek. Gdy już znaleźliśmy się przed budynkiem, wszystkie elementy drewniane stały w ogniu. Nasze działania skupiły się więc nie tylko na gaszeniu pożaru, ale także na wynoszeniu dobytku rodziny znanej kompozytorki".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

lui
  • lui
  • 02.02.2012 16:16

Podaruj 1% Agnieszce http://www.koncentratordlaagnieszki.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy pożar to nieszczęście. Utrata sadyby boli podwójnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
grażyna chmielewska
  • grażyna chmielewska
  • 30.01.2012 11:43

jedna straż gasiła a pozostałych siedem przyglądało się jak dorobek pani Katarzyny płonie,mój mąż był na miejscu i widział wszystko.po kilku godzinach wpadli na pomysł żeby wyciąć kilka drzew i mieć lepszy dojazd do posesji .

Komentarz został ukrytyrozwiń
ada
  • ada
  • 30.01.2012 10:13

A co jest z kozami z hodowli ? Niemen śpiewał "płonie stodoła" inny "płoną góry, płoną lasy" i wykrakali. Chyba mieli dobre ubezpieczenie, ale kłopot wielki. Coraz więcej obiektów płonie. Hale magazynowe, zakłady, lasy jeszcze tylko rzeki nie płoną - ale w Tuskolandii i to może się zdarzyć. ale kraj .. k/mać !

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 29.01.2012 21:01

Gaertner ! - sory , czy nie tak się pisze to nazwisko ? A swoją drogą to dzięki Bogu ,że mieszkańcom nic się nie stało .Natomiast akcja ratownicza , brak hydrantów , dojazd do posesji , zamarznięta woda utrudniały akcę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczęście, że domownicy uszli w zdrowiu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.