Facebook Google+ Twitter

Spłonął najgrubszy polski dąb "Napoleon". Podpalaczy jeszcze nie ujęto

Barbarzyństwo przyrodnicze w Lubuskiem. Najgrubszy polski dąb szypułkowy liczący ponad 600 lat – przestał istnieć. Ogień podłożyli pod drzewo młodociani wandale. Mieszkańcy regionu są w szoku.

Był z nielicznych szypułkowych dębów w naszym kraju, ale był najgrubszym i najstarszym. Obwód drzewa, mierzonego na wysokości 1,3 metra wynosił 10.43 m, wysoki był z kolei na 22 metry. Jego wiek szacowało się na 600 lat, czyli w okolicach roku 1400 był dopiero żołędziem.

Swoją współczesną nazwę Dąb Napoleona zawdzięcza legendzie, głoszącej, iż podczas wojny 1812 roku, pod jego konarami odpoczywał sam Napoleon Bonaparte, po przeprawie swojej armii przez Odrę, w marszu na Rosję.

Rósł na skarpie pradoliny Odry w odległości trzech kilometrów od miejscowości Zabór w powiecie zielonogórskim. Był wielką atrakcją turystyczną w Nadleśnictwie Przytok. Skarb klasy europejskiej. Dąb miał w środku olbrzymią dziuplę, do której jednocześnie mogło z powodzeniem wejść kilkanaście osób. Dziupla była, niestety, magnesem dla wandali. Urządzali w środku niej przeróżne hulanki, dlatego kilkakrotnie Napoleon płonął. Pierwszy raz, jak odnotowały kroniki, w 1927 roku (inne źródła podają rok 1925). W 2004 roku było najgorzej – w wyniku celowego podpalenia obumarły mu wówczas nieomal wszystkie jego konary – uchował się jeden. Mimo tego nadal miał swoją niepowtarzalną rozłożystą koronę i przeogromny pień.

Drzewo było objęte ochroną już przed II wojną światową. Jako pomnik przyrody powiatu zielonogórskiego, wpisany został do urzędowego rejestru. Dąb wówczas nosił nazwę profesora Theodora Schubego, bowiem w 1920 roku, władająca tutejszą okolicą księżna Hermina von Schonaich-Carolath (po śmierci swojego męża, późniejsza żona cesarza Wilhelma II), nadała mu imię niemieckiego botanika i pasjonata ochrony przyrody.

Napoleon przestał istnieć 15 listopada bieżącego roku, z niedzieli na poniedziałek. Przewrócił się, rozpadł się na drobne kawałki po tym, jak podłożony przez wandali ogień strawił jego wnętrze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Grzegorz
  • Grzegorz
  • 21.11.2010 11:54

Jest może racja w tym, że gdyby nie nagłaśniano o takich miejscach to ci "pseudo turyści" nie wiedzieli by o istnieniu takiego drzewa.Jest taki geopark na południu naszego województwa.Byłem tam z aparatem w zeszłym roku.Piękne kolorowe jeziora.Teren jest dość trudno dostępny i ciężko tam trafić przez co jest tam jeszcze czysto. Apropo śmieci to mnie też szlag trafia jak śmigam rowerkiem po lasach a ludzie se wysypiska robią.Czasem jak przejeżdżamy koło takiej sterty worków ze śmieciami to rozmawiamy z kumplem że super by było pogrzebać w śmieciach, znaleźć adres i odstawić worki na posesję w nocy lub pod drzwi mieszkania.Może coś by wtedy takich ludzi tchnęło. Pozdrawiam wszystkich miłośników przyrody:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brak słów na takie barbarzyństwo, to też o tym wiem. Codziennie dowiaduję się w zielonogórskiej policji o postępy śledztwa. Że się starają, ale i ja o tym także wiem. Wiem, że to było celowe podpalenie. Dąb, żyjący do tej pory na jednym konarze, musiał być w środku dziupli jakimś łatwo palnym płynem oblany i podpalony! Czy to zrobili chłystki, a wszystko wskazuje, że owszem, to najprawdopodobne. Z ostatniej chwili: nagroda za wskazanie sprawców sięga już do 15 tys. zł. Lecz przecież tu o pieniądze nie chodzi. Powiedziano mi: gdyby tak mocno nie nagłaśniano, że taki dąb w Lubuskiem się znajduje, że taką ma historię, oszczędzono by go i tabuny tzw. turystów by tu nie łaziło. Ale to przecież nie załatwia sprawy. Żyję na wsi, codziennie przebywam w lesie, oddycham otoczeniem, szlag mnie trafia na tu i ówdzie zastane śmiecie i wszlekie ludzkie odpady, więc co dalej...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz
  • Grzegorz
  • 19.11.2010 17:51

Jestem ze Świebodzina ok. 40km na północ od Napoleona.Interesuję się turystyką rowerową. Kilka razy byliśmy z kumplami rowerkami przy Napoleonie.Wybraliśmy się też w tym roku w październiku, jechaliśmy przez Sulechów i Bojadła do Napoleona.Jednak z powodu wysokiego poziomu odry nie kursował prom przez odrę.Musieliśmy zrezygnować i zawrócić. A że był to prawie koniec sezonu przełożyliśmy ponowne odwiedziny Napoleona na wiosnę 2011. Niestety z powodu kilku szczeniaków nigdy już nie zobaczymy tego pięknego pomnika przyrody.Po złapaniu tych sprawców i ukaraniu dodatkowa karą powinien być jak to napisała wcześniej Ania zakaz wstępu do lasów, parków narodowych, do muzeów itp. na czas określony lub dożywotnio tak jak wandale stadionowi mają zakaz wstępu na stadiony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
SoKoMoK
  • SoKoMoK
  • 18.11.2010 19:53

Dla mnie nie do pomyślenia jest to, że drzewo nie było pilnowane ani nawet monitorowane kamerami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oburzony...
  • Oburzony...
  • 18.11.2010 19:01

...podlega karze pozbawienia wolności do lat 2...
To jest skandal prawny... to nie było zwykłe drzewo tylko ikona historii!

Mam nadzieję, że podpalacze zostaną złapani.
Takim sk.....ynom powinno się ręce obcinać w łokciach!!!
Brak słów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyjasnia mistrz ortografii polskiej, p. Maciej Malinowski:
"
Jak się nazywa ‘owoc dębu’? Cóż za pytanie… Oczywiście, że żołądź, (ten) żołądź, odpowiedzą Państwo i zarzucą mi, że pytam o rzecz niebywale błahą. Tymczasem ona wcale do błahych nie należy, bo chodzi o przynależność rodzajową rzeczownika, który w ciągu dziesięcioleci raz był wyrazem męskim, raz żeńskim, wreszcie znowu męskim (dopiero w 1993 r. Komisja Kultury Języka Komitetu Językoznawca PAN opowiedziała się jednoznacznie za tym żołędziem).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo smutna wiadomość. Policji powodzenia. Sąd powinien wymierzyć najwyższą możliwą karę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
robert jarmusz
  • robert jarmusz
  • 18.11.2010 09:05

straszn..., ale czy był w 1400 roku 'ŻOŁĘDZIEM' czy żołądziem...pytam poważnie, bo jest żołądź a a nie żołędź

Komentarz został ukrytyrozwiń

Karą powinny być lata pracy w kamieniołomie i przy zalesianiu...
Ale tak na prawdę żadna kara nie wróci 600 lat wzrostu drzewa.
Jeśli to nieletni to najpierw biłabym rodziców tego gówniarstwa - bo pierwszy przykład idzie z domu. A potem gówniarzy. Powinni mieć dożywotni zakaz wstępu do lasu pod groźbą kar cielesnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anonymouse
  • Anonymouse
  • 17.11.2010 22:54

Jest w treści: z artykułu 187 par. 1 KK: „Kto niższy, poważnie uszkadza wartość przyrodniczą prawnie chronionego terenu lub obiektu, powodując istotną szkodę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2”.

Powinno być przynajmniej 3 razy tyle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.