Facebook Google+ Twitter

Spod półprzymkniętych powiek

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-05-17 20:44

Gombrowicz uwiecznił w literaturze pojedynek na miny. W rozmowach specjalistów od współczesnych mediów coraz częściej pojawia się syndrom rozbieganych oczu, jako przejawu nieszczerości osoby, która do nas mówi. Mnie interesuje milczenie.

Jakby to rzec najprościej... światło mnie razi. Wydobywa z mroku liszaje na ścianach, rysy i odpryski farby, którą należało zeskrobać przed pomalowaniem. Tymczasem człowiek jest leniwy i praktyczny. Zachęcony reklamami bierze rewelacyjny środek do wszystkiego, co ułatwia pracę a już po kilku tygodniach może się przekonać, że lepiej było jednak robić remont powoli i dokładnie.

Mój wierny druh twierdzi, że najlepiej powierzyć to dzieło bezrobotnym, którzy z pocałowaniem ręki wezmą się do pracy... Akurat! Nigdy w życiu nie wpuściłbym do mieszkania podpitego gościa z petem w kąciku ust mamroczącego nieustannie o swoim ciężkim życiu. Poniewczasie inwestycja w tanich, jak barszcz ukraiński kolesiów okazuje się jedną z najdroższych imprez, jaką zafundowali nam życzliwi i bardziej doświadczeni przyjaciele. A to brak im narzędzi, to znów należy ich solidnie karmić, wreszcie przydałoby im się coś pod przekąskę, bo przecież nie samym chlebem człowiek żyje...

Też to wiem, zgoda! Czy jednak w imię równości wszystkich ludzi trzeba znosić opary taniego piwska, smród tytoniowego dymu i zbierać po zmęczonych robotnikach porzucone na podłodze pety? Ohyda!!! Na moment zamykam oczy i staje się cud. Odpływam z tej koliby i to nawet z niezłym skutkiem. Co prawda czuję jeszcze nieprzyjemną woń, ale w sumie jest mi lżej... Tak, jakby to, co trudne do zniesienia w rzeczywistości znajdowało się gdzieś daleko ode mnie. Nie dotyczy mnie brud, smród, prostackie przekleństwa, a nawet ich pretensje, gdy zatkam uszy i założę ciemne okulary.

Przez zaczernione szkło nikt nie rozpozna wyrazu oczu, które natychmiast zdradzają nasze emocje, a to przecież zawsze może kogoś urazić. Dlatego z dawien dawna, jak sięgam pamięcią, kiedy tylko czułem na sobie czyjeś wnikliwe spojrzenie spuszczałem wzrok z tej twarzy. Błąd! Po wielu latach sam to pojąłem widząc, jak wiele tracę. Ludzi to zraża, a ileż milczących pojedynków na wytrzymałość patrzących sobie prosto w oczy, udało się zwycięsko potem przeżyć. To niezapomniane...

Teraz to wiem i śmiało patrzę w twarz przechodnia, który mija mnie niepostrzeżenie, chyłkiem umykając przede mną, jak złodziej. Ludzie zdają sobie sprawę, że światło ich tęczówki może ujawnić najskrytsze myśli i marzenia. Medyczna obserwacja dna oka ujawnia wszystkie choroby człowieka, więc jego powierzchnia zapewne jest zwierciadłem duszy. Czuła wiwisekcja narządu wzroku prowokuje do coraz śmielszej kontynuacji.

Oczywiście za nic w świecie nie zdejmę słonecznych okularów, bo żaden wojownik nie pozbywa się dobrowolnie skutecznego w obronie pancerza. Ciemne szkła są ochronną tarczą, a zarazem obiektywem aparatu rejestrującego każde nerwowe drgnienie powieki mijającego nas delikwenta.

Bujać to my, ale nie nas! To my obserwujemy tłum i patrzymy wybrańcom prosto w oczy. Z dnia na dzień słońce świeci coraz jaśniej, dni są coraz dłuższe, a na Ziemi - planecie ludzi, robi się coraz ciekawiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Agnieszko, no wiesz... chyba z Toba nie chciałabym spedzac chwil pod lodówką...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Możesz włozyć sobie truskawki do oczu, gwarantuję, że w żaden sposób z nich nie skorzystasz, do otwartych włóż. Pulpę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niee...brygadę bym sobie darowała w takim momencie, jakos nie pasuja mi do obiektywu kamery (dla mnie kazdy obiektyw to okular) w t y m filmie. To zdaje sie Podsiadło--poeta napisał taki wierszyk sliczny, w kórym było "co stanie sie z lodówka, gdy wstawic ja do wiersza", a ja sie domyslam, ze poeta mogł wczesniej oglądac te kultową scene miłosna pod lodówką w "9 i pół tygodnia". Acha, Ona tez tam miała przepaske na oczach...Boze, musze sobie koniecznie jeszcze w tym miesiącu taki scenariiusz ustawic. Truskawki juz niebawem. Ide szukac przepaski na oczy. Ale ten tekst p.Zbigniewa inspiruje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zofio, może być, ale co to ma wspólnego z farbami i okularami przeciwsłonecznymi?
Chyba że zrobimy to inaczej - Zbigniew w okularach i pomalowany farbą we wzory owocowe, a piękna Jamajka otwiera lodówkę, z której wysypuje się brygada remontowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.05.2008 10:58

A ja tesknie za tekstami Zbyszka o lotnictwie... :)

Ten mnie jakos nie przekonuje...
Coz, ten moj wredny pragmatyzm :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Osobiscie optowałabym za klimatami z "9 i pół tygodnia". Pan z kamerą a Pani przy lodówce pełnej jogurtu, bitej smietany, truskawek...moze byc troche winka musującego. Pani smakuje, a Pan kręci. Ciekawe jak długo by krecił?
Pozdrowionka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.05.2008 09:40

Oj, Agnieszko...Obiecanki, cacanki , a głupiemu radość!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sądzę, ze tekst ten jest kryptoreklamą zakładu optycznego i sklepu z farbami.
Powinna być tu jakaś fotka, widzę to tak:

Mieszkanie pomalowane jak Karaiby, morze, Jamajka i palmy, Bob Marley na koncercie, takie klimaty.
No i piękna laska na leżaku, w tym mieszkaniu, w wielkich okularach przeciwsłonecznych, i nagi facet podaje jej drinka.
Dobre?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale kiedy sie obserwuje zza przesłony i w dodatku ze swietym przekonaniem, ze "oczywiscie za nic na swiecie nie zdejme ciemnych okularow", to małe szanse na nawiązanie pełnego kontaku z coraz ciekawszym swiatem... To miałam na mysli wytykając tego "wojownika". No, chyba ze te szlachetną walke prowadzi sie sam ze soba na sam, to wtedy, no nie wiem, kazdy orze jak moze...Osobiscie nie uzywam okularow, nawet jak mam stany poddepresyjne po zmalowaniu czegos, ludzie widząc to, moga mnie pocieszyc, ale wiem, facetowi trudniej, a Gombrowicz to juz w ogole przedelikutasny był, choc pisarz niezły i wiele biedy przeszedł na obczyznie. Sorry, ze tak bezposrednio pisze, ale swiat z dnia na dzien jasniejszy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.05.2008 00:39

Ci, którzy walczyli z otwartą przyłbicą użyźnili pola Grunwaldu i okolic. Tyle konkretów z dziedziny wojskowości. Natomiast odnośnie uwag o remoncie i artykule zacytuję Twój świeży apel do autorów wierszy: Jeśli ktoś chce się publicznie ośmieszyć, to może tutaj wkleić wierszyk.
Poetów też zapraszam :-))
Wydaje mi się, że proza obywatelska ma także rację bytu. Może formuła nie ta, ale poczułem się zaproszony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.