Pozycja materiału w rankingach:
Od zarania dziejów ludzkość zadaje sobie pytanie o powstanie Wszechświata. Nie bez powodu. Jest to kwestia o tak fundamentalnym znaczeniu, że jej rozwiązania wywierają silny wpływ na postawę ludzi i ich stosunek do rzeczywistości.
Obserwując społeczeństwo można pokusić się o stwierdzenie, że przylgnięcie do jednej, ściśle określonej, wizji powstania kosmosu nie stanowi większego problemu. Na co dzień raczej nie odczuwamy potrzeby szczegółowego zgłębiania tego tematu. Jednak odpowiedź na tytułowe pytanie nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.56)
Miejscowość: Suwałki | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ratomir Wilkowski 12.04.2010 12:15
> Początkiem tym może być jedynie rozumna, świadoma, dążąca do określonego celu Istota, zwana Bogiem.
A jaki jest poczatek owej istoty? Co wowczas jesli Bog Najwyzszy jest tozsamy wiecznemu, nieskonczonemu i nieograniczonemu Metawszechswiatowi? ;)
doulos achreios 10.04.2010 01:15
Artykuł podjął ważne zagadnienie. Oczywiście nie sposób potraktować je dogłębnie w ramach krótkiego materiału publicystycznego.
Niemniej, zanim przejdzie się do "technicznych" stron argumentacji "za i przeciw", warto zauważyć rzecz podstawową.
To nie 'rozwiązanie kwestii [jak powstał Wszechświat] wywiera silny wpływ na postawę ludzi' - to właśnie postawa ludzi decyduje o tym, jaką opcję zaakceptują.
Osób, którym wygodnie jest nie uznawać odpowiedzialności za własne postępowanie przed kimkolwiek, nic nie przekona także do uznania, że istnieje Bóg, który stworzył świat materialny.
Wyraźnie widać to w jednym z przytoczonych przez Autora poglądów: istnienie wiecznego Boga, który nie miał początku i stworzył wszystko, usiłuje się przedstawić jako "nielogiczne" pytaniem, kto stworzył Tego, przed którym nic nie istniało. Równocześnie zaś "za najlepsze rozwiązanie uznaje się wieczność materii".
Innymi słowy, wieczny Bóg jest nielogiczny, a wieczna materia - nie jest?
Z satysfakcją przyjąłem stwierdzenie p. Żukowskiego, że prawda obiektywna istnieje. Szkoda, że sam stwierdzenie to rozwodnił dwoma zdaniami kończącymi jego artykuł.
Tymczasem do rozstrzygnięcia podniesionej przezeń kwestii wystarczy uczciwe udzielenie odpowiedzi na pytania:
1.Czy Wszechświat miał początek - czy go nie miał? Co ważne, w tej sprawie akurat zwolennicy aktu stwórczego i ateiści są zgodni.
A za powstaniem Wszechświata idzie wszak powstanie Układu Słonecznego, planety Ziemi, materii ożywionej, wreszcie - istot obdarzonych świadomością (także istnienia własnego początku...)
2.Jeśli Wszechświat wraz ze wszystkimi składającymi się nań tworami miał początek, to czy była jego (wieczna) Praprzyczyna - czy jej nie było?
Warto zauważyć, że tzw. zdrowy rozsądek ułatwia udzielenie prostej i jednoznacznej odpowiedzi; odpowiedź przeciwna zaś zmusza do karkołomnych i ułomnych dywagacyj i teorematów wiszących w dowodowej "próżni".
3.Jeśli istniała Praprzyczyna - to był nią Ktoś czy coś?
Istnienie celowości, śladów inteligentnego projektowania wymaga uznania istnienia Umysłu.
Nikt rozsądny, biorąc do ręki słownik, nie uzna go za efekt eksplozji w drukarni.
Pod rozwagę zalecam krótkie artykuły omawiające: miejsce Ziemi we Wszechświecie > http://www.watchtower.org/p/20070215/article_01.htm ; w Układzie Słonecznym > http://www.watchtower.org/p/20070215/article_02.htm ; celowość niektórych warunków panujących na planecie > http://www.watchtower.org/p/20070215/article_03.htm ; logikę związku między istnieniem Stwórcy i stworzenia > http://www.watchtower.org/p/200609/article_01.htm ; przykłady inteligentnego projektowania w przyrodzie > http://www.watchtower.org/p/200609/article_02.htm ; porównanie relacji biblijnej o stwarzaniu z ewolucjonizmem > http://www.watchtower.org/p/200609/article_03.htm .
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)