Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

72480 miejsce

Spójnia Stargard. Zamieszanie wokół Piechuckiego!

Po odmowie wykonania polecenia Mieczysława Majora podczas sobotniego meczu z MKKS Rybnik (98:54), stargardzki klub zdecydował się rozwiązać kontrakt z Kamilem Piechuckim.

 / Fot. Logo Spójni Stargard Szczec.O rzekomym konflikcie Kamila Piechuckiego z trenerem Majorem mówiło się w Stargardzie od dawna. Niespełna rok temu w przegranym przez stargardzian meczu derbowym z AZS Szczecin, doszło pomiędzy nimi do spięcia przy linii bocznej boiska. Major niezadowolony z postawy swojego obrońcy zdjął go z boiska, co zaowocowało ostrą wyminą zdań. Jak głosiło późniejsze stanowisko zarządu Spójni, zawodnik utracił zaufanie trenera i musiał opuścić klub. Kiedy Piechucki wrócił do Spójni w trakcie obecnego sezonu, wiązano z nim spore nadzieje. Mimo szerokiej ławki zespołu będącego głównym faworytem do awansu do I ligi w bieżącym sezonie, miał on być znacznym wzmocnieniem dla drużyny, zwłaszcza w kontekście play - off.
Obaj panowie nie znaleźli jednak najwyraźniej wspólnego języka. Trener nie dawał Piechuckiemu tyle minut na parkiecie, ile ten chciałby na nim spędzać. Oficjalnie miało to związek choćby z brakami kondycyjnymi oraz potrzebą ponownego wkomponowania się w zespół, którego skład przed bieżącymi rozgrywkami działacze Spójni znacząco wzmocnili. Jednak kibice coraz częściej zadawali między sobą pytanie, dlaczego mimo upływu wielu miesięcy od powrotu koszykarza do Stargardu, ten wciąż nie otrzymuje zbyt wielu szans na grę. Niektórzy upatrywali w trzymaniu Piechuckiego na ławce rezerwowych niechęć szkoleniowca do zawodnika.

W sobotnim meczu z MKKS Rybnik na ławce Spójni znów zawrzało. Tuz przed zakończeniem II kwarty spotkania trener wywołał Kamila Piechuckiego do zmiany. Ten jednak odmówił wejścia na parkiet. Wymowne spojrzenie Mieczysława Majora mogło wskazywać, iż dni utalentowanego, lecz mającego według niektórych trudny charakter zawodnika są w Stargardzie policzone. Resztę spotkania spędził on na ławce rezerwowych. W trakcie całego meczu Piechucki nie pojawił się na na parkiecie ani na chwilę.

Reakcja klubu była niemal natychmiastowa. - Zarząd KS Spójnia w Stargardzie Szczecińskim rozwiązuje z dniem 16.02.2009 r. kontrakt zawarty w dniu 24.10.2008 r. w Stargardzie Szczecińskim pomiędzy Kamilem Piechuckim, a KS Spójnia Stargard Szczecińskim. Kamil Piechucki w dniu 14.02.2009 r. podczas meczu ligowego pomiędzy KS Spójnia i MKKS Rybnik odmówił wykonania polecenia trenera (odmowa gry). Ponieważ już wcześniej niewłaściwie zachowywał się w czasie treningów i miał ostrzeżenia (między innymi został usunięty z treningu), to zgodnie §11 ust.2 p.b w/w kontraktu oraz p.5 Regulaminu Zawodniczego, Zarząd KS Spójnia podjął decyzję o rozwiązaniu kontraktu pomiędzy klubem i Kamilem Piechuckim. - oświadczenie zarządu klubu wydało się ostatecznie zamykać sprawę dalszej gry Kamila Piechuckiego w Stargardzie Szczecińskim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.