Facebook Google+ Twitter

Spojrzałem jej głęboko w zielone oczy. Pożegnanie z klecanką

Żądlą najboleśniej i ...potrafią rozpoznawać twarze. Klecanki to owady niezwykłe pod wieloma względami.

Klecanka rdzaworożna (Polistes gallicus) / Fot. Artur HampelNa zakończenie lata miałem niezwykłe spotkanie. Najpierw dostrzegłem jaskrawo pomarańczowe czułki. Skradałem się powoli, by po chwili spojrzeć klecance w zielone oczy. Co w tym niezwykłego? Otóż to, że zielone oczy u klecanek mają tylko samce, a trafić na takiego osobnika nie jest wcale łatwo.

Klecanki, to owady żądlące najboleśniej ze wszystkich żądłówek w Europie. Skala bólu opracowana przez entomologa Justina O. Schmidta jest czterostopniowa. Dla zobrazowania dodam, że współczynnik użądlenia przez osę wynosi 2.0, szerszenia 2.X a klecanki 3.0 . Stawia to owada w światowej czołówce, jeśli chodzi o bolesność żądlenia.

Kolejną ciekawostką jest fakt, iż niektóre klecanki jak się okazało potrafią rozpoznawać twarze podobnie jak ludzie. Para naukowców z Uniwersytetu Michigan, Michael Sheehan i Elizabeth Tibbets odkryli, że klecanki Klecanka rdzaworożna (Polistes gallicus) / Fot. Artur Hampelnależące do gatunku Polistes fuscatus, rozpoznają twarze swoich pobratymców. Czy tylko ten gatunek? Czy tylko twarze swojej społeczności?
Szczerze powiem, że niekiedy podczas robienia zdjęć chętnie rozszerzyłbym to stwierdzenie. Wiele razy zdarzało mi się, że zaniepokojona już mocno klecanka, zmieniała swoją pozycję, często unosząc się wysoko na przednich odnóżach i długo oraz bacznie obserwowała obiektyw aparatu. Nie można się było oprzeć w takich chwilach wrażeniu, że właśnie owad ten stara się przetworzyć znane sobie obrazy. Dosłownie patrzała mi prosto w oczy.

W Polsce żyją dwa gatunki klecanek, których różnice dotyczą głównie miejsca zakładania gniazd oraz ich konstrukcji. Na zdjęciach przedstawiona jest Klecanka rdzaworożna (Polistes gallicus) / Fot. Artur HampelKlecanka rdzaworożna (Polistes gallicus) zwana również Klecanką pospolitą, drugim gatunkiem zamieszkującym ugory jest Klecanka polna (Polistes nimpha). Na pierwszy rzut oka same owady są niemal nie do rozróżnienia.

Zobacz też: Szerszenie, czy rzeczywiście są groźne?


Niektóre klecanki potrzebują do swojego rozwoju dziuplastych drzew, w których będą zakładały swoje gniazda, inne z kolei robią to na ugorach i nieużytkach. Ograniczenie tych siedlisk sprawia, że owadów tych jest coraz mniej.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Renata Paczowska
  • Renata Paczowska
  • 01.10.2012 00:01

Bardzo ciekawy artykuł,ale osobiście nie chciałabym się spotkać z taką oko w oko.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś nawet zastanawiałem się, jak spotkałem taką dziwną osę...bardziej wysmukłą, z krótszym odwłokiem. Na czułki pomarańczowe nawet się nie przyglądałem, bo po osie wszystkiego można się spodziewać, użądli i kłopot. W sumie jest b.ładna, ale żądełko ma bolesne, że hoho. Lepiej jej nie denerwować...:) Wiedzę o niej już sobie uzupełniłem, dzięki. Pozdrawiam i pięć gwiazdek zostawiam...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

... brawo dla wyborowego strzelca makrofotografii !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawe randes vuos :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.