Pozycja materiału w rankingach:
W Kenii ruszył międzynarodowy portal humanistów bezjarzmowie.info.ke. Tworzą go m.in. autorzy, związani z "Infopolem": bracia Radczenko, Edward L. Soroka i Lech L. Przychodzki, naczelny projektu.
Lech L. Przychodzki: Przez całe wieki sprawdzały się schematy ludzkich zachowań, proponowane przez systemy etyczne, mające swoje oparcie w religiach. Ale dziś? Obecnie ci, którzy "wyciągają wnioski" ze swoich porażek czy sukcesów – skazani są na klęskę. "Kolejnym razem" wszystko jest inne – choć niby takie samo... Poza tym odwołujemy się do własnej oceny sytuacji, nie biorąc pod uwagę osądów drugiej strony. Toteż za każdym razem, każdym konfliktem racji, człowiek współczesny staje przed rozwiązaniem go jako tabula rasa. I musi improwizować. Pewniki etyczne obowiązują dziś tylko niepoprawnych humanistów, cała reszta nie boi się już ani Wszechmocnego (jak by go nie zwać) ani bliźnich (śmiech).Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Stefan Widyński 13.11.2011 14:26
Czekamy na nową książkę, panie Lechu, poprzednie zniknęły z półek jakoś szybko i to bez reklamy w "Gazecie Wyborczej". Pani Beacie dziękuję za ciekawego rozmówcę, trzeba chyba wielu lat, żeby stać się w Polsce kimś, nie mając poparcia żadnej partii politycznej. Ale, jak widać, można!
Przemysław Leniak 08.11.2011 10:24
Przeczytałem ;-)
Beato zrobiłaś mi bardzo fajny prezent ;-)
dzięki.
...
tak się zastanawiam nad tym baumanizmem - "oj nie wolno rzeczy wielu kiedy celem jest brak celu"
ja tam lubię swoje życie i swoje błędy - lubię ten stan kiedy sam lub z czyjąś pomocą odkrywam własna głupotę...
pamiętam moment kiedy zorientowałem się jak fajne i pomocne są schematy, matryce i tradycje jak dobre i pomocne stanowią narzędzie...
przyglądając się owym młodym ale i starym bo wszak Bauman to już spadająca gwiazda którzy w egotyzmie starannie pielęgnują własną głupotę uśmiecham się bardzo pogodnie
fajni są - i zabawni w tej pogoni za nieosiągalnym zwycięstwem w konfrontacji z szybko zmieniającą się rzeczywistością ;-)
imperatyw wyjątkowości owszem w każdym z nas jest lecz tymczasem: "Myślisz jestem Bóg wie jak wyjątkowy Ale mylisz się"
hi hi szufladki są fajne drogi Lele bo skąd inaczej wyciągnąłbyś Polaków którym sprawia problemy praca zespołowa lub którzy tak uparcie trwają przy uczeniu się na własnych błędach a nie na objawieniu Baumana? albo owych "łysych" którym nie schodzisz z drogi? komu drogi Lechu byś wówczas nie zszedł z drogi? ;-)
tolerancja w świecie egotyków to nic innego jak zwykła przaśna dominacja a leaderzy kontrkultury to jedynie kaprale w mega, hiper i ekstra waganckich ubrankach :-P
hmm gdybym zobaczył jak drogi Lechu wspierasz "łysych" w ich postawach ponieważ są tak inne od Twojej to może bym się i zadumał a tak to się zwyczajnie śmieję Lechu...
Szczerze i tubalnie ale i z sympatią.
tak na gruncie prywatnym jak i na publicznym - bo i tu i tu ja to ja
dzięki czemu w każdej właściwie szufladce czuję się u siebie i jest mi wygodnie
a cele cóż
miła niespodzianką bywa gdy się jakiś osiągnie, jednak rodzi to i ten kłopot że trzeba poszukać następnego...
na konie napiszę że bardzo ładnie mówisz o Sobie...
Pozdrawiam
bardzo miło mi było się poniezgadzać
3m się
Przemysław Leniak 08.11.2011 09:46
Jak miło ;-)
no cóż... hi hi w24 nie każdy temat puści ;-)
ale Lele jakoś się jak widać zmieścił w moich trzech groszach
Chętnie lechu się Tobą poniezgadzam - tak ładnie baumanizujesz że aż korci ;-)
ale najpierw doczytam do końca...
Marta Strózik 07.11.2011 14:11
Nareszcie któryś z wielkich opowiada o dziennikarstwie i życiu bez owijania w bawełnę. W Poznaniu, skąd pochodzę, wolą prasę mieliśmy może przez rok 1990. Potem wrócił system "nakazowy", młodzi adepci nie znają innego, uważają, że tak być musi.
Zazdroszczę p. Lechowi podróży, ale mam wrażenie, że życia łatwego nie ma. Skoro jednak to lubi???
Tacy jak on mają do wyboru (przymusowego) - banicję lub pomniki po latach. Jeżeli, jak twierdzi, posiada wybitną odporność, stawiam na pomniki :-)
A młodym dziennikarzom po cichu podpowiadam: przestańcie się bać. Inaczej nigdy nie zyskacie ani cudzego, ani własnego szacunku.
Beata Traciak 03.11.2011 23:56
W orginale wywiadu:Lech L. Przychodzki: Kilka lat temu poproszono mnie o wywiad dla „Jaskółki Śląskiej”, bo był długi okres, gdy Śląsk stał się dla mnie terenem socjologiczno-etycznych obserwacji i angażowałem się w działania tamtejszych regionalistów. Bartek Świderek, który ten wywiad przeprowadzał, jest człowiekiem świadomym, toteż starał się uzmysłowić czytelnikom pisma, iż są ludzie, do których zaszufladkowanie absolutnie nie pasuje. Bo humanista (za jakiego się uważam – to także „szufladka”, ale wybitnie pojemna) musi ....