Facebook Google+ Twitter

Spokojnych wakacji czas, czyli reminiscencje z podróży

Wakacje, czas odpoczynku, relaksu... Te słowa tkwią chyba w umysłach większości udających się na wakacje. Jak się jednak okazuje, niekoniecznie spełniają się one w rzeczywistości.

http://www.flickr.com/photos/drawingmonika/158799884/ / Fot. fot.Flickr.comCzwartkowy wieczór, dworzec PKP w jednym z polskich miast. Siedzimy na peronie w oczekiwaniu na pociąg, który ma nas zabrać na kilka dni wakacyjnego odpoczynku. Kilka metrów dalej zbiera się grupa młodych ludzi w wieku między 12., a 16. rokiem życia. Widać, że wybierają się na kolonie - mają mnóstwo bagaży, są i opiekunowie. Niestety ci drudzy są nimi tylko i wyłącznie z nazwy. Zbliżający się wywczas najprawdopodobniej do cna wypełnił ich myśli, gdyż kompletnie nie interesują się swoimi podopiecznymi. A ci, jak to przystało na nastolatków, którzy poczuli choć trochę smaku wolności, popalają papierosy, "rzucają" "kur***mi", czy nawet grają w koszykówkę. Należy tu raz jeszcze nadmienić, że znajdujemy się na peronie, a kozłująca piłka co rusz ucieka w stronę miejsca, gdzie niebawem pojawi się pociąg...

W końcu jedziemy. Kilkuwagonowy skład pociągu wita nas kartkami z napisem "ZAREZERWOWANE. KOLONIE". Na próżno szukać wolnego miejsca w drugiej klasie. Nawet schowki bagażowe oraz pomieszczenia na rowery zostały wykorzystane przez zaradnych klientów PKP. Nie pozostaje nam nic innego, jak usadowić się wygodnie na korytarzu, gdzieś między toaletą a środkiem wagonu.

Tuż przed naszymi oczyma otwierają się drzwi jednego przedziału. Okazuje się, że nie jest on zajęty przez wracających z kolonii, lecz przez 3-osobową rodzinę. Niestety nie możemy zająć pozostałych wolnych miejsc, gdyż rzekomo w tym przedziale podróżuje jeszcze "matka z dzieckiem, która przed chwilą gdzieś wyszła". Dopiero kilka uwag, iż należy zapytać konduktora gdzie można się dosiąść, powoduje, że owa matka z dzieckiem "pewnie już nie wróci" i możemy dosiąść się do trójki podróżujących. Jednak już po 5 min zostaje zarządzony sen i w przedziale gaśnie światło...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ogólnie zdarzają się okropne przypadki w podróży, jeszcze w Polsce to jedno ale zagranicę. Sama nie wiem, czy z biurem jeździć czy samej, ostatnia wyprawa do Egiptu jednak z biurem, tam taka sytuacja polityczna, że bałabym się jechać sama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.