Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166793 miejsce

Społeczeństwo w pułapce agresji

Progresywny charakter występującego we współczesnych społeczeństwach zjawiska agresji, każe zastanowić się nad jego etiologią i metodami zapobiegania jego narastaniu.

Od zarania dziejów ludzkości, akty agresji towarzyszyły człowiekowi i wpisały się w jego historię.
Zapewne wielu z nas pamięta film "Walka o ogień", w którym reżyser Jean-Jaques Annaud uprawdopodobnił zachowania naszych przodków w walce o przetrwanie. Warunkiem egzystencji było też zapewnienie członkom grupy plemiennej pożywienia. Na tym etapie rozwoju, człowiek rządził się biologicznymi popędami i instynktami.
W celu zaspokojenia potrzeb życiowych swojej grupy zabijał zwierzęta i... przedstawicieli innych grup konkurujących z nim o środki do życia.Menu naszego przodka / Fot. fot. Stefania Najsarek

Trudne początki


W przypadku człowieka prehistorycznego była to konieczność warunkująca zachowanie gatunku, natomiast współcześnie agresja wynika z zupełnie innych pobudek. Procesy cywilizacyjne stopniowo wykształcały inne modele życia, a więc inne potrzeby i inne metody ich zaspakajania, często głęboko niehumanitarne, jak np. wojny.

Wydawałoby się, że ludzkość doświadczona jej okrucieństwami, w zbiorowej pamięci zachowa szacunek dla życia, dla siebie nawzajem i dla otaczającego świata, w którym przyszło jej żyć. Rzeczywistość zadaje kłam tej pełnej naiwności tezie. Nadal w różnych rejonach świata prowadzi się wyniszczające wojny, gwałci prawa i wolności człowieka, degraduje przyrodę. Także w Polsce; wprawdzie nie na skalę jaką niesie wojna, o aktach agresji słyszymy nader często, zwłaszcza wobec jednostki.

Bo czym są czyny matek, nawet wielokrotnych morderczyń własnych dzieci? Co skłania ojców do katowania niemowląt, gwałcenia własnych córek, maltretowania żon, wreszcie do zabójstw? Co powoduje, że opiekunowie starszych osób brutalnie je traktują? Jakie pobudki kierują żołnierzami stosującymi wobec kolegów tzw. "falę",
czy uczniami upokarzającymi i dręczącymi młodsze dzieci? Dlaczego bestialskie, makabryczne czyny dokonywane są na zwierzętach? Wreszcie, dlaczego nagminnie stykamy się z aktami wandalizmu na mieniu publicznym i prywatnym?Uszkodzona wiata przystankowa / Fot. fot. Stefania Najsarek Pytania dlaczego można mnożyć. Ofiarami przemocy zawsze bywają słabsi i bezbronni.

Rezultat badań naukowców


Agresja wykazuje tendencje wzrostowe i stanowi poważny problem społeczny. Dlatego wiele renomowanych ośrodków prowadzi badania mające na celu rozpoznanie czynników ją wywołujących. Ustalono, że 90 proc. przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu popełniają mężczyźni.

W grupach osób poddanych badaniom stwierdzono, że istotnym czynnikiem regulującym skalę nasilenia agresywnych zachowań, jest poziom metabolizmu serotoniny w płynie mózgowo-rdzeniowym. Ustalono następującą zależność: im niższy jej poziom, tym większa skłonność do agresji. Wykazano, że mężczyźni mają jej od 20-30 proc. mniej niż kobiety*, co pozostaje w korelacji z wcześniejszymi badaniami nad tego rodzaju przestępczością.

Równocześnie zauważono, że poziom serotoniny zmienia się wraz z wiekiem. Dziecko rodzi się z z wysokim wskaźnikiem który obniża się w okresie dojrzewania, by następnie w miarę starzenia się organizmu wzrastać.
Wahania poziomu tego neuroprzekaźnika przekładają się na zachowania człowieka co w wieku dziecięcym manifestuje się skłonnością do agresji wobec kolegów i zwierząt, Pies trwale okaleczony przez ludzi / Fot. fot. Stefania Najsareka w młodzieńczym wieku przy wysokim stężeniu testosteronu wyzwalają agresję na stadionach, w wojsku, czy na ulicy. Pogłębia ją alkohol i dragi.

Odkryć "gen agresji"


Naturalnie czynnik biochemiczny nie jest jedynym odpowiedzialnym za to skrajnie negatywne zjawisko.
Wspomaga go czynnik społeczny, środowiskowy i genetyczny. Nad tym ostatnim prowadzone są intensywne badania w poszukiwaniu "genu agresji". Obecnie wykonywane są eksperymenty na zwierzętach, ponieważ genotyp ssaków jest najbardziej zbliżony do genotypu człowieka, bowiem różni się on minimalnie
jedynie w 2 proc do ułamka procenta.

Zakłada się więc, że wyodrębnienie "genu agresji" u człowieka, pozwoli na ingerowanie w struktury sterujące jego zachowaniem. Jednak niezależnie od wyniku badań, które mogą potrwać jeszcze wiele lat, należy korzystać z dostępnych nam narzędzi.

"Ogromny wpływ ma środowisko w jakim żyjemy, wychowanie od najwcześniejszych lat, normy obyczajowe, religijne, standardy moralne. Zanim wynajdzie się "genetyczną szczepionkę"

- warto zwrócić uwagę na te elementy naszego życia. Jest przecież coś, co odróżnia Homo sapiens sapiens od zwierzęcia - wolna, nieprzymuszona, kontrolowana rozumem
wola.*


* retina-forum.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Tych zależności i związków różnych czynników jest wiele więcej. Ja pokusiłbym się o stwierdzenie, że poziom serotoniny jest zależny od stanu emocjonalnego i odwrotnie. Jeżeli tak, to jakieś czynniki bytowania mogą mieć na to wpływ. Wiemy, że osoby agresywne są "duchowo" słabe. Cechuje je niski współczynnik IQ, są łatwo sterowalne. Jest taka teoria psychozy tłumu. Takie osoby nadają się znakomicie do celów prowadzenia akcji propagandowo-intryganckich. W szkole zależy dużo od pedagoga, czy ten stan agresji pogłębia się, czy też nie. No, ale to temat morze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli "walka z agresją" poprzez odkrycie "genu agresji"....zobaczymy, co czas przyniesie:)

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo wiele może Pani dodać. To bardzo dobry i rzeczowy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Aleksandrze, agresja prospołeczna to chyba jedyna jej forma społecznie akceptowalna.
Ma bowiem na celu wychowawcze oddziaływanie na jednostkę, czy grupę nie przystosowaną, łamiącą normy współżycia społecznego.

Rozprawki naukowej nie zamierzam pisać; powstało już wiele wartościowych materiałów opracowanych przez kompetentnych ludzi. Cóż ja mogę dodać...? :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)
Doskonale, że poruszyła Pani ten temat. "Agresja" to znakomita rzecz na rozprawkę naukową. Zacząłem się zastanawiać i trafiłem na "zagwozdkę".

Pojęcie to definiowane jest różnie w zależności od dyscypliny nauki. Inaczej postrzegają ją psycholodzy czy neurolodzy, a inaczej na przykład socjolodzy. Te niby niuanse mają jednak kapitalne znaczenie dla tak zwanego potocznego definiowania.
Popularnie uznawana jest jako świadoma "wrogość", "napaść" w celu zranienia psychicznego lub fizycznego. Ale istnieje też "prospołeczna" np. ochrona interesów społecznych. Pewne teorie określają ją jako wrodzony "impuls popędowy" manifestujący się w postaci konkretnego zachowania. Psychologia społeczna twierdzi, że jest zachowaniem wyuczonym poprzez różnego typu warunkowania (instrumentalne, naśladowanie...)
Jak zwał tak zwał. Nic nie zastąpi świadomej kontroli umysłu nad zachowaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Plus. Na marginesie dodam, że w mojej gazecie już za sam taki lead tekst wróciłby do dziennikarza:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tymczasem dla Jacka będzie więcej, tylko nie wiem czy się panom nie narażę :)))

Jolu, temat rzeka, szczególnie dot. dzieci.
Ale Ty to wszystko wiesz - :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.07.2008 20:11

I Jola ma racje: poziom agresji wzrosl w ostatnich latach znacznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.07.2008 20:10

(+) Slyszalem o tym, ze nasza sklonnosc do agresji jest zalezna od poziomu serotoniny. Nie mialem jednak pojecia o tym, ze jej poziom ulega takim wahaniom. Bardzo ciekawy artykul. Chetnie przeczytalbym wiecej na ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat agresji interesuje mnie (z racji zawodu) przede wszystkim w odniesieniu do dzieci.
Wiem, że agresywne zachowania mogą mieś źródło w genetyce, ale także w chorobie, temperamencie, i w dużym stopniu w oddziaływaniu środowiska - atmosferze w domu, wzorcach, zasadach, uwadze poświęcanej dziecku, systemie wartości i postawie rodziców (zbyt karzącej lub zbyt pobłażliwej), ale także oddziaływaniu mass mediów, grup rówieśniczych, poczuciu bezkarności, niskiej wartości, i różnych niezaspokojonych potrzebach.
Plus dla Autorki za próbę szukania odpowiedzi na pytanie, co z tym zrobić? Bo nie ma chyba osoby, która by nie odczuwała, że agresji wokół nas coraz więcej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.