Facebook Google+ Twitter

Spółka PST Katarzyny P. miała przejąć 35 mln zł z Amber Gold

Gdański parabank Amber Gold działał tylko trzy lata, ale zdołał zebrać od łatwowiernych klientów, grube miliony złotych. Po zyskach i wkładach prawie nie ma śladu. Śledczy ciągle poszukują pieniędzy i badają ich przepływy.

 / Fot. Tomasz BołtŚledczy nie ustają w badaniach i przesłuchaniach świadków w sprawie gdańskiej firmy Amber Gold. Z najnowszych informacji wynika, że spółka PST Katarzyny P. - żony Marcina P. - w sierpniu br., a więc w okresie trwającego śledztwa w sprawie Amber Gold - miała przejąć 35 mln złotych z pożyczek, które należały się Amber Gold. Katarzyna P., jak wynika z ustaleń, do tej pory nie została nawet przesłuchana w charakterze świadka, choć zajmowała w spółkach-córkach z rodziny Amber Gold, wysokie stanowiska kierownicze.

Katarzyna P. była wysokim i znaczącym udziałowcem oraz założycielką spółki Amber Invest, od której w 2008 roku wzięła się działalność piramidy finansowej Marcina P. Z informacji "Gazety Wyborczej", na którą powołuje się serwis RMF24, wynika, że jej firma - założona 1 sierpnia 2012 roku, spółka PST z kapitałem 100 tysięcy złotych - miała przejąć pieniądze z pożyczek udzielonych klientom przez Amber Gold.

Z tego też tytułu klienci – zgodnie z prawem - są teraz winni spółce 35 milionów złotych. Gdy dowiedział się o tym, syndyk masy upadłościowej firmy Amber Gold - nakazał komornikowi, aby te pieniądze zabezpieczył - powiedział syndyk Józef Dębiński.

Jeden z gdańskich prokuratorów, którzy prowadzą sprawę Amber Gold, powiedział, że to, iż nie przesłuchano żony Marcina P. w charakterze świadka przez tak długi czas, świadczy o zamiarze śledczych "postawienia jej zarzutów". Przesłuchanie jej raz jako świadka, a potem jako podejrzaną - byłoby "błędem w sztuce". "Ale z drugiej strony, brak działań wobec tej pani, świadczy o braku mocnych dowodów" - ocenił gdański śledczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.