Facebook Google+ Twitter

"Sponsoring" Szumowskiej. Denerwuje, ale każe się zastanawiać

"Sponsoring" Małgośki Szumowskiej z Juliette Binoche, Andrzejem Chyrą i Krystyną Jandą od 17 lutego w kinach. Już dzisiaj recenzja filmu tylko w Wiadomościach24.pl

 / Fot. w24"Sponsoring” Małgośki Szumowskiej to film nastawiony na wywołanie skandalu. Mamy tu wszystkie składniki, jak z poradnika. Jest zaangażowana, doceniana („Paszport Polityki”)
reżyserka z Europy Środkowo-Wschodniej wypominająca Zachodowi wykorzystywanie seksualne młodej Europy. Jest francuska gwiazda dokonująca psychologicznego striptizu. Są sceny erotyczne obdarte z piękna, ale i miłość za pieniądze sportretowana jako czysta poezja. Jest moralny niepokój jak z mocno stąpających po ziemi obrazów Hanekego, ale i odrobina kobiecej wyobraźni i wrażliwości.  / Fot. Materiały prasoweSą wreszcie plotki z planu – o nieudanych próbach uczynienia z reżyserki marionetki i ostentacyjnym okazywaniu polskim twórcom wyższości przez Francuzów nawet przy spożywaniu kolacji. Jest wreszcie wiele sugerujący plakat, na którym studentki uskuteczniające tytułowy sponsoring, zrównane są z zamożną dziennikarką, żoną bogatego męża.
A jednak gorąca atmosfera wokół filmu nie przekłada się na emocje w samym filmie, od którego czuć wręcz chłód.

Czytaj także: Wyznania studentki: sponsoring to dobry sposób na życie

Film zaczyna się od sceny, w której Anna (Juliette Binoche) po nieprzespanej nocy rozmawia z synem. Z krótkiego dialogu dowiadujemy się wiele: i że jest dziennikarką, i że jest zaangażowaną w pracę perfekcjonistką, i że nie sypia z mężem. Już to razi, czuć, że dialog napisany jest tylko po to, by przedstawić postać, niewiele jest w nim autentyzmu. Przypomina dialogi jak z podręcznika, gdzie wszystko musi zostać powiedziane, jakby inteligentny widz nie mógł się domyślić.

Zaraz potem Binoche spotyka się z młodą sympatyczną studentką Charlotte, z którą pogaduje sobie, ciągle się śmiejąc i uśmiechając, bez żadnego zażenowania pytając ją o to, jak to jest być utrzymywaną przez kilku mężczyzn. Dziewczyna (grana przez Anaïs Demoustier) jest zupełnie inną osobą niż Anna się spodziewała. Jest rezolutna, inteligentna, ambitna, spotyka się też jakby nigdy nic z (zapewne niewtajemniczonym w jej… finanse) chłopakiem. Nie różni się niczym od koleżanek, a ze swoim dorabianiem na boku (anonimowym dzięki internetowi) bynajmniej się nie afiszuje. Jej motywacją zdaje się być ekonomiczne dogonienie kobiet takich jak Anna, które nie miały nigdy w swoich mieszkaniach mebli z supermarketów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

aga
  • aga
  • 07.02.2012 20:09

Julku, wspaniała ewolucja Twojego pisania, gratuluję :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paweł
  • Paweł
  • 07.02.2012 19:36

Przy okazji recenzji tego filmu polecam wszystkim dwie bardzo ciekawe książki: jedna Pani Renaty Gardian "Zjawisko sponsoringu jako forma prostytucji kobiecej" a druga Jacka Kurzępy "Młodzież pogranicza świnki".
Przeczytałem obydwie i zainteresowanych tym tematem polecam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.