Facebook Google+ Twitter

Spór Kijowa z Gazpromem. Rosyjski monopolista idzie na ustępstwa

Trwa spór ukraińskiego rządu z rosyjskim koncernem. Kijów ma coraz więcej asów w rękawie. Premier Azarow dał Rosji do zrozumienia, że nie zamierza wywiązać się z kontraktu podpisanego przez Tymoszenko. Nazywa go niewolniczym kontraktem.

Premier Ukrainy Mykola Azarow / Fot. Dalszy ciąg negocjacji między Ukrainą a Rosją okazał się bezowocny. Żadna strona nie chce ustąpić. Według ekspertów przewagę argumentów ma Kijów. - Powiedzieliśmy im jasno, że nie mamy zamiaru kupować tych ogromnych ilości gazu, które zapisała Julia Tymoszenko - mówił we wtorek szef ukraińskiego rządu Mykoła Azarow. Dodał, że negocjacje powinny się jak najszybciej zakończyć: - Jak długo możemy rozmawiać? Czas znaleźć rozwiązania.

Ponadto oświadczył, że jeśli Gazprom nie obniży cen gazu, to Kijów może skierować sprawę do Sądu Arbitrażowego w Sztokholmie. Władze Ukrainy mają również inne cenne argumenty. Jak przekonuje w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" (18 stycznia 2012 roku, nr 14) Walentyn Ziemliański, ekspert ds. energetyki, z szacunków amerykańskich firm wynika, że do roku 2020 wydobycie gazu łupkowego ma sięgnąć nawet do kilku miliardów metrów sześciennych rocznie.

Wiadomo również, że trwają rozmowy Kijowa z Shellem w sprawie budowy trzech zakładów gazyfikacji węgla. Następnym asem w rękawie Ukrainy jest sprzyjająca sytuacja w Europie. Spadający popyt przyczynił się do zmian w zapisach w kontraktach między Gazpromem a niektórymi europejskimi koncernami. Spadły też ceny dla odbiorców z UE.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

e
  • e
  • 18.01.2012 18:32

Bardzo dobrze , niech utrą nosa monopoliście .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.