Pozycja materiału w rankingach:
Głośny, w ciągu ostatnich kilku dni, spór o krzyż powraca jak bumerang. Czy jednak rzeczywiście chodzi tylko o krzyż, czy też może raczej ogólnie o obecność symboli religijnych w publicznej sferze świeckiej?
Czy jesteś za obecnością symboli religijnych w sferze świeckiej?
Krzyż wiszący w sali posiedzeń Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej zawieszono w nocy z 19 na 20 października 1997 roku - 14 lat temu - bez wcześniejszego uzgodnienia tego z ówczesnym Marszałkiem Sejmu, Prezydium Sejmu czy Konwentem Seniorów. Od tego czasu niejednokrotnie powracało pytanie o zgodność zaistniałego stanu rzeczy z obowiązującym prawem. Czy jednak rzeczywiście chodzi tylko o krzyż, czy też może raczej ogólnie o obecność symboli religijnych w publicznej sferze świeckiej? Czy powracające postulaty domagające się zdjęcia krzyża są atakami na Kościół, czy może raczej jedną z form upomnienia się o neutralne światopoglądowo państwo?
Z rożnych stron padają propozycje przeprowadzenia referendum odnośnie obecności krzyża w Sejmie i z równie wielu stron odzywają się przeciwnicy tegoż pomysłu. Czy jednak w demokratycznym państwie kwestia równego traktowania wobec prawa winna być przedmiotem referendum? Na związane z tym wątpliwości wskazują również licznie się ostatnio pojawiające ankiety i sondaże, których wyniki radykalnie różnią się m.in. w zależności od formy postawionego pytania. Być może jednak, we wszelkich tego rodzaju badaniach, pytanie (zamiast dotyczyć konkretnie krzyża) winno raczej brzmieć w sposób bardziej ogólny, tj. dotyczyć wszelkiego rodzaju symboli religijnych - np. "Czy w Sejmie, na sali obrad powinny znajdować się symbole religijne?". W głośnym ostatnio postulacie Janusza Palikota nie chodzi bowiem wyłącznie o usunięcie krzyża z sali obrad, ale o zakaz obecności wszelkiego rodzaju symboli religijnych w sferze świeckiej.Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.04)
Miejscowość: Wilkowo | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Szafranowicz 20.10.2011 11:32
"Papierzowi co papieskie a cesarzowi co cesarskie", nie powinno się mieszać sfery religijnej z życiem publicznym.
Ratomir Wilkowski 20.10.2011 08:32
Udało się po prawej stronie aktywować ankietę do tego materiału - zapraszam do oddawania głosów.
Dariusz S 19.10.2011 22:10
Nawiązując do komentarza pani Najdy, muszę stwierdzić, że sformułowanie ...chętnie zawiesiłby krzyż nawet w domu publicznym, jest nadinterpretacją wypowiedzi o. Gużyńskiego. Prosiłbym o rzetelność i merytoryczność, nie tylko przy pisaniu własnych artykułów, ale także przy komentowaniu wypowiedzi innych, niezależnnie od tego jakie poglądy reprezentują.
Małgorzata Najda 19.10.2011 19:23
Na temat krzyża w parlamencie ciekawa wymiana zdań między p. prof. M. a europosłem T. Cymańskim http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/walka-o-krzyz-17102011/5335435
O. P. Gużyński zawiesił by chętnie krzyż nawet w domu publicznym.
Mirek 19.10.2011 18:45
Dodać należy, że:
- katolicki krzyż powieszono w Sejmie po cichu , w nocy, ukradkiem,
- nigdy nie było formalnej zgody na jego powieszenie,
- taka jest metoda działania od 1000 lat wyznawców króla żydowskiego.
Lidia Markowicz 19.10.2011 17:25
Z przekąsem, ale muszę przyznać, że rację mają ci, którzy w argumentach za obecnością krzyża posługują się zwrotem "polska tradycja". Cały nasz tzw. katolicyzm to bardziej tradycja niż wiara. Klęknięcie w odpowiednim miejscu ceremoniału, chóralne wypowiadanie wyuczonych formułek, rytualne, wykute na pamięć modlitwy, ikonolatria, żegnanie się przy przejeżdżaniu obok kościoła - niewiele to ma wspólnego z wiarą.
Wiem, że zaraz będą wysłane jakieś bluzgi pod moim adresem, ale to nie jest wiara, to tylko obrządek i jego symbole. Dlaczego inne odłamy chrześcijaństwa nie sięgają tak chętnie po te zewnętrzne oznaki przynależności religijnej? Bo swoją wiarę mają w sobie, a nie jej symbol w każdym miejscu, gdzie uznają za stosowne obnosić się z nią.
A może i nie będzie bluzgów - zauważyłam bowiem, że dział "Moje Trzy Grosze" jest jakby na uboczu głównego nurtu. Tu nie zawsze docierają nowe nabytki "internautów", które odkryły W24 w okresie przedwyborczym i jeszcze nie zauważyły, że kampania już się zakończyła. Z kolei trochę czasami żal, że umieszczone tu wartościowe artykuliki pozostają bez echa.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +376)