Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

74721 miejsce

Spór o Maltę. Czy pan Prezydent jest dobrym człowiekiem?

Zanim odpowiem na pytanie przytoczę wypowiedź Nadieżdy Krupskiej, bardzo bliskiej Leninowi (żonaty podobno nie był, czyli żył w konkubinacie, „na kocią łapę”, a w urzędowym języku australijskim „w związku partnerskim” czyli „de facto”).

- Dziennikarz zapytał panią Nadieżdę: Czy towarzysz Lenin jest dobrym człowiekiem?

- Oczywiście, że tak. – Odparła bez wahania, niezwykle silnie przekonana o dobroci towarzysza Lenina.

- Czy towarzyszka mogłaby to zilustrować jakimś przykładem?

- Z przyjemnością. – Odparła de facto towarzysza Lenina.

- Byliśmy kiedyś na urlopie, na daczy. Było bardzo spokojnie, towarzysz Lenin stał przy otwartym oknie, golił się. W ręku miał brzytwę. Za oknem dzieciaki strasznie wrzeszczały.

- No i…

- No i mógł je wszystkie zariezat, a nie zariezał. (Przypisek tłumacza: zariezat znaczy zarżnąć).

- Oczywiście, że był dobrym człowiekiem. – Powtórzyła z przekonaniem Nadieżda Krupska.

Unia Europejska ustaliła spotkanie na szczycie z państwami afrykańskimi na Malcie w dniu 12 listopada 2015 roku jeszcze w maju 2015. Pan Prezydent Duda wyznaczając pierwszą sesje Sejmu na dzień 12 listopada, mógł wyznaczyć ją na inny dzień, na przykład 10 listopada (wtorek), 13 listopada (piątek), 16 listopada (poniedziałek). Mógł, a nie wyznaczył.

Na pytanie, czy pan Prezydent jest dobrym człowiekiem, Nadieżda Krupska odpowiedziałaby z przekonaniem: - Oczywiście, że jest. Mógł wyznaczyć sesję na inny dzień, ale nie wyznaczył.

Zastanawiającym się, czy rząd zawiadomił Pana Prezydenta o spotkaniu na szczycie Rady Unii Europejskiej w dniu 12 listopada odpowiem krótko: Jeśli Kancelaria Pana Prezydenta nie widziała o tej dacie bez zawiadomienia z czyjejkolwiek strony, to Pan Prezydent powinien rozpędzić te kancelarie na cztery wiatry, a następnie posypać sobie głowę popiołem z żalu, ze to on sam wybrał i zatrudnił takich kancelistów. To tak, jakby wójt organizując wielką imprezę wiejską w jedynym domu kultury we wsi w dniu 12 listopada nie sprawdził, czy tym dniu sala jest wolna.

Dyskutując te sprawę w Australii, usłyszałoby się pytanie: - Czy, rozsądnie rzecz biorąc, wójt (prezydent) powinien o tym wiedzieć? I nie ma znaczenia, że nie wiedział, ale czy rozsądnie rzecz biorąc powinien wiedzieć (gdyż każdy ma obwiązek wiedzieć o rzeczach prostych, o których wiedzą wszyscy rozsądni ludzie). Podobnie brzmi zasada, że nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

- Pan Prezydent jest dobrym człowiekiem. - Powiedziałaby Nadieżda Krupska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dziękuje za akces w pomocy, mam nadzieje że wyrażony na poważnie w stosunku do młodych młodzieńców ( co stanowi 90 % uciekinierów). Nie wiem natomiast czy uciekinierzy traktują Pana zapewnienia poważnie. Nawet i oni wybierają szczęście, omijają szerokim łukiem zieloną wyspę Donalda Tuska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze nie, ale chętnie dołożę się finansowo do pomocy uciekinierom. A pan?

Premier z PO nie potrafiła załatwić przyzwoicie sprawy Malty. To nieudacznicy. Szkoda, że nie podsunął Pan swojego pomysłu panu Prezydentowi lub Prezesowi PiS, któryś z nich wysłałby sekretarkę, sprawa byłaby załatwiona. Przewietrzyłaby się też dziewczyna. Wszystkim ludziom należy się szczęście, nie tylko Panu i mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A Pan przygarną już do swojego domu młodych uciekinierów, płci męskie?

Nie dodał Pan małej, istotnej rzeczy ,że jest to spotkanie nieformalne. Wystarczy ,że na Maltę pojedzie sekretarka i zda relacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.