Facebook Google+ Twitter

Spór o tłumiki

Pogoda jaka w tym roku panuje w Europie nie jest zbyt łaskawa dla żużlowców. Niewiele jest torów, gdzie mogą sprawdzić swoje maszyny i wykręcić kilka kółek. Mają natomiast o czym rozmawiać. Gorącym tematem są nowe tłumiki w ich motocyklach.

Cała sprawa ujrzała światło dzienne już pod koniec poprzedniego sezonu. Wtedy to FIM (Międzynarodowa Federacja Motocyklowa) zaczęła przygotowywać reformę, która miała na celu zmniejszenie emisji hałasu na stadionach żużlowych. Sprawa nabrała iście ekspresowego tempa. Dwóch żużlowców przetestowało nowe rozwiązania jakie zastosowano w tłumikach.

Wszystko odbyło się szybko i sprawnie, a zmiana rury wydechowej w motocyklach stała się faktem. Tyle teorii. Dziś dzielą nas już tylko dni do pierwszych sparingów i niespełna miesiąc do rozpoczęcia klubowych zmagań w CenterNet Speedway Ekstralidze. Mimo dość zimowej aury, żużlowcy ratują się wyjazdami na południe Europy, by sprawdzić ich ciszej chodzące maszyny. Efekty? Opłakane Już po dwóch tygodniach testów Stowarzyszenie Żużlowców wyszło naprzeciw inicjatywy FIM związanej z nowymi tłumikami.

- "Zawodnicy nawet są w stanie zrozumieć dążenie do ograniczenia emisji hałasu. Dali zresztą temu wyraz w tym, że negatywne opinie wyrazili dopiero po testach nowych tłumików. Sama decyzja nie wywołała ich sprzeciwu w momencie jej podejmowania. Sprawa nabrała innego kształtu w momencie, gdy spróbowali nowych tłumików. Problem rozpoczął się dwa tygodnie temu. Niewielu jest polskich i zagranicznych zawodników, którzy są za wprowadzeniem nowych tłumików. Silniki się przegrzewają i rozlatują. Wszystko odbywa się w temperaturze 2-3 stopnie. A co się będzie działo, jak będzie cieplej?" - mówi dla portalu sportowefakty.pl Krzysztof Cegielski, Prezes Stowarzyszenia Żużlowców "Metanol". Ciekawym faktem w całej sprawie jest to, że korzystanie z nowego wydechu nie będzie koniecznością podczas batalii o indywidualne mistrzostwo świata co udowadnia, że nowatorski pomysł zmniejszenia hałasu na arenach żużlowych nie jest konieczny.

- To jakiś absurd. Przecież hałas musi być. Oprócz emocji sportowych to właśnie głośny warkot silników budzi dreszcze i stwarza genialną atmosferę, której nie spotkamy na stadionie piłkarskim czy na koszykówce. A swoja drogą to nie słyszałem by ktokolwiek się skarżył na problemy ze słuchem winiąc właśnie zbyt głośne motory - wyraża swoje stanowisko na temat afery tłumikowej Piotr Łodziato, fan Caelum Stali Gorzów Wielkopolski.

Należy mieć tylko nadzieję, że spory między zawodnikami a FIM, nie będą miały żadnego wpływu na popularność tej dyscypliny, a w kwietniu na polskich stadionach zobaczymy komplety kibiców na trybunach. A atmosfera dzięki nim będzie głośna. Bez względu na rodzaj tłumików w motocyklach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.