Facebook Google+ Twitter

Sport bywa przewrotny!

O tym, jak blisko jest od euforii, zwycięstwa do ropaczy i porażki przekonali się rosyjscy siatkarze, którzy przegrali z Polską 3:2 prowadząc już 2:0!!

Rosjanie prowadząc 2:0 byli już pewni zwycięstwa. Wydawało im się, że nic złego nie może się w tym meczu wydarzyć. Rosjanie i Polacy byli w II secie na odmiennych biegunach. Pierwsi myśleli już o półfinale i zastanawiali się, z kim przyjdzie im walczyć o medale. Z kolei Polacy zupełnie zrezygnowani, nie mieli pomysłu na grę. Fani rosyjscy już świętowali zwycięstwo i kolejny sukces swoich ulubieńców. Co w tym momencie mogli myśleć polscy kibice? Oczywiście, że po efektownych zwycięstwach, Rosjanie sprowadzili nas na ziemię i znowu wszystko wróciło do normy. Nagle jednak coś się odmieniło. Polacy dokonali tego, co jeszcze parę minut wcześniej wydawało się niemożliwe. Odrobili straty i wygrali mecz po heroicznej walce. Sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło: " jak się nie wygrywa 3:0, to się przegrywa mecz". Polacy pokazali, że dopóki piłka w grze, nikogo nie można przekreślać. Na tym polega całe piękno sportu, za to też kocha się sport, że w jednej chwili sytuacja potrafi się diametralnie zmienić, a pewni zwycięstwa, schodzą jako przegrani!!

O tym, jak sport bywa przewrotny, już nieraz mogliśmy się przekonać. Wystarczy przypomnieć finał piłkarskiej Ligi Mistrzów z 1999 roku, kiedy to na Camp Nou w Barcelonie bój o zwycięstwo stoczyli: Manchester United i Bayern Monachium. Drużyna z Niemiec jeszcze w 90 minucie meczu prowadziła 1:0 a jej fani na trybunach świętowali zwycięstwo. Miliony kibiców Manchesteru było zrozpaczonych. Wystarczył moment, a losy meczu zupełnie się odwróciły. W ciągu paru minut Manchester strzelił dwie bramki i wygrał, wydawałoby się, przegrany mecz. Jakże odmienne nastroje zapanowały w obozach obydwu drużyn.

Kolejnym przykładem jest niedawny finał Ligi Mistrzów z udziałem Jerzego Dudka. Jego Liverpool zmierzył się w 2005 roku z AC Milan. Włoska drużyna prowadziła po pierwszej połowie 3:0 i była jakże blisko końcowego, wymarzonego sukcesu. Nawet najbardziej zagorzali kibice Liverpoolu, najwięksi optymiści nie wierzyli, że ich ulubieńcy mogą jeszcze powalczyć o zwycięstwo. Jak się później okazało, Liverpool doprowadził do wyrównania, by po serii rzutów karnych i wspaniałej postawie Jerzego Dudka unieść ręce w geście triumfu.

To jest tylko kilka przykładów, które pokazują, że w sporcie nigdy nic nie jest pewne. Wola walki, emocje, presja sprawiają, że w jednej chwili gloria zwycięzców zamienia się w gorycz porażki i odwrotnie!!!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.