Facebook Google+ Twitter

Sportowcy wielcy duchem, ale nie talentem

Jeśli ktoś uważa, że w wielkich sportowych imprezach, takich jak igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa świata, występować mogą tylko najlepsi, jest w dużym błędzie. Oto sylwetki kilku osób, które swoimi słabymi występami przeszły do historii sportu.

http://www.youtube.com/watch?v=A7MmJIy0bjo / Fot. YouTubeEddie Orzeł Edwards - Skoki narciarskie: Jedyny do tej pory w historii reprezentant Wielkiej Brytanii w tej konkurencji narciarskiej. Niewiele osób wie, jak duży wpływ na sposób rozgrywania zawodów miały skoki w wykonaniu "orła". Urodzony 5 grudnia 1963 r. jest przez wielu uważany za najgorszego zawodnika jaki kiedykolwiek wziął udział w międzynarodowych zawodach na skoczni. Jego występy zawsze wywoływały bardziej salwy śmiechu niż poważne zainteresowanie. Jego "największym" sportowym sukcesem było zajęcie 55. miejsca podczas mistrzostw świata w Oberstdorfie w 1987 roku. Do historii skoków narciarskich przeszedł jego występ podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Calgary (1988 r.) - można je obejrzeć poniżej.

Do dziś natomiast ustanowiony przez niego rekord w długości skoku wynoszący 117 m nie został jeszcze poprawiony przez żadnego Brytyjczyka. Jego wyczyny na skoczni zdecydowały o wprowadzeniu przez FIS serii kwalifikacyjnej, mającej wyłonić najlepszych zawodników do konkursu głównego. Eddie nie daje o sobie zapomnieć - na przykład w tym roku weźmie udział w sztafecie olimpijskiej. Jednak są małe szanse aby znów zobaczyć go na belce startowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

pozytywnie zakręceni, czapki z głów dla takich ludzi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry art i pozytywny:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O Sanitoah dużo się mówiło w sierpniu, natomiast mało kto pamięta o jej rodaku. Nazywał się Trevor Misapeka, ważył i wystartował na MŚ w Edmonton w 2001 r., również na 100 m. I chociaż jest facetem, to uzyskał jeszcze gorszy czas - 14,28 s.

Jego historia była o tyle ciekawa, że wcale nie przyjechał do Edmonton, aby biegać. Miał startować w pchnięciu kulą - ale tuż przed imprezą zmieniły się przepisy i na miejscu okazało się, że bez minimum Trevor może startować tylko w konkurencji biegowej. No to rzucił wyzwanie sprinterom. A potem żartował, że gdyby biegł w serii z Maurice'em Greene'em, to pewnie zostałby... zdublowany na 100 m.

Cała historia opisana tutaj: http://news.bbc.co.uk/sport2/hi/in_depth/2001/world_athletics/1474290.stm
A tutaj filmik z biegiem Trevora: http://www.youtube.com/watch?v=XpjigCffIX8

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na MŚ w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie był biegacz narciarski z ...Brazylii, i nie zajął ostatniego miejsca(był chyba przedostatni)..:) Bardzo fajny pomysł i tekst:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.