Facebook Google+ Twitter

Sposób na biznes: znajdź naiwnego i uważaj na skarbówkę

Chciałbym przekazać Ci sposób zarobienia sporej sumki pieniędzy przez internet. Wystarczy godzinka dziennie, podstawowa znajomość Worda a potem tylko kasa płynie - taką ofertę znalazłem w internecie. Co się za nią kryje?

W Internecie trafiłem na ciekawe ogłoszenie. Autor informacji, Tomasz, pragnie przekazać mi sposób zarabiania dużych pieniędzy. Polega to na rozsyłaniu maili. Tomasz zajmuje się tym od miesiąca, ma już pewne zyski, ale liczy na większe, w czym pomóc mam ja.

Napisałem zatem na adres mailowy. Następnego dnia otrzymałem obszerną odpowiedź od Tomasza, wraz z plikiem „Mój System”, objaśniającym na... 11 stronach działanie cudownego biznesu. Całe przedsięwzięcie rzeczywiście polega na przesyłaniu maili. W mailu Tomasza jest lista czterech nazwisk, a zadaniem przyszłego milionera jest wysłanie do nich po 20 złotych w kopercie. Trzeba podać własne dane osobowe.
W zamian, od każdej z czterech osób otrzymamy tzw. raporty.

Po zamówieniu raportu nr 1, modyfikujemy list Tomasza, wpisując swoje dane jako posiadacza pierwszego raportu i wysyłamy do jak największej liczby osób. Każdy, kto będzie chciał skorzystać z naszej propozycji, musi wysłać nam 20 złotych w celu otrzymania pierwszego raportu i rozsyłania go dalej.
Jeśli znajdziemy osobę, która to zrobi, nasze nazwisko na jej liście spadnie na pozycję nr 2, a wtedy zaczną do nas napływać zamówienia na raport nr 2, który musimy wcześniej kupić. Jeśli uda się znaleźć wiele osób, wtedy nasze dane spadną na pozycję nr 3, a wtedy musimy już posiadać raport nr 3. W miarę napływu kolejnych "biznesmenów" nasze dane spadną na pozycję nr 4. Gdy znajdziemy się na liście w pozycji 2,3 lub 4 całą robotę wykonują za nas osoby, które są o oczko niżej w biznesowej hierarchii. My zbieramy ewentualne profity.

Tomasz w swoim liście ostrzega, że przesyłanie pliku bez wcześniejszego wykupienia raportu nic nam nie da, bo co wyślemy osobie, która przyśle nam 20 złotych i zamówienie na raport? – Jeśli nic jej nie wyślemy możemy spodziewać się jej w progu naszego domu – ostrzega.

Co ciekawego jest w tych raportach, które są tylko przykrywką do biznesu? Jak wynika z informacji przesłanej mi przez Tomasza, pierwszy raport zawiera informacje jak przesyłać gromadne maile, znaleźć dużą listę adresów mailowych i zamieścić darmowe ogłoszenie w sieci. Co ciekawe, jeśli roześlę plik otrzymany od Tomasza dalej, w niezmienionej formie (poza zmianą pierwszego adresu na własny) to wprowadzę w błąd ludzi, co do mojego stanu majątkowego, gdyż w liście widnieje informacja "Obecnie pracuję w systemie już, lub dopiero (zależy jak na to patrzeć) od około trzech miesięcy.(...) Mam już na 1/4 nowego, mojego, własnościowego mieszkania." Wcześniej pisał, że zajmuje się tym od miesiąca i przez dwa tygodnie zarobił około 200 złotych.

Wysłałem do Tomasza oficjalnego maila z pytaniami dotyczącymi nurtujących mnie kwestii legalności i opłacalności tego biznesu. Niestety nie odpowiedział. Podobne ogłoszenia jak Tomek, wysłał też Arek - posiadacz raportu nr 2. Po wpisaniu jego adresu mailowego do wyszukiwarki pojawiają się ogłoszenia, niektóre identyczne jak Tomasza z tą różnicą, że zmieniają się tam jedynie imiona i adresy mailowe. Niektóre z ogłoszeń Arka pochodzą sprzed kilku lat.

Podobnie Łukasz - posiadacz raportu nr 3, jedno z jego ogłoszeń znalezionych w Internecie pochodzi z 2004 roku, ale w swoim ogłoszeniu zamieścił ciekawsze informacje: "Pracując około 4 godzin dziennie, możesz zarobić 4 000 zł na miesiąc. Wszyscy Twoi klienci będą płacić gotówką! Będziesz sprzedawać produkt, którego produkcja nic nie kosztuje”. W sieci, wraz z adresem mailowym, pozostawił swój numer Gadu, więc zapytałem go o to, czy ten system rzeczywiście działa. Był zaskoczony moim pytaniem, zapytał skąd mam numer jego komunikatora a później oznajmił. - To nie jest biznes i nie udzielam informacji, bo już się tym nie zajmuję. Na pytanie, dlaczego zaprzestał działalności odpowiada: - Nie spędzam za dużo czasu przy komputerze i nie wiem czy jest to do końca legalne. Zajmowałem się tym zaledwie z miesiąc. To, co jest napisane nie do końca się sprawdza, ponieważ wiele ludzi takie maile od razu wyrzuca i ich nawet nie czyta, więc nie łatwo jest pozyskać nowych członków systemu. Przestałem się tym zajmować, bo nie przynosiło większych rezultatów - mówi Łukasz.

Posiadacz raportu numer 4 to Błażej, reklamuje się już samym adresem mailowym: cash_for_you@(...).pl po wpisaniu rzeczonego maila do wyszukiwarki znalazłem tylko jedno ogłoszenie.

- Na pierwszy rzut oka istnieje podejrzenie, że Tomasz i inne osoby biorące udział w programie nie przesyłają pieniędzy w formie ustalonej przez prawo (przekazem) a tym samym najprawdopodobniej nie odprowadzają od swoich zysków podatku dochodowego – Sprawdzimy to i zobaczymy, czym jest ta oferta w rozumieniu prawa. Jeśli całe przedsięwzięcie jest sprzeczne z prawem, zyski z niego zostaną przekazane na rzecz Skarbu Państwa - mówi pracownik policji skarbowej, której przekazaliśmy ofertę Tomasza.

Do tematu wrócimy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

nieprawdziwek
  • nieprawdziwek
  • 09.07.2011 19:50

Tomasz trochę sporo bierze, słyszałem o 5zł, tylko że bez danych osobowych a z numerami kont bankowych. Swój numer wpisywało się również na ostatnia pozycje (z szesciu), wpłacało na konto pierwszego, który z listy również wypadał.
Gdyby ludzie byli uczciwi, to kto wie... nikomu nie opłacało by się pracować, jednak wiadomo że z uczciwością jest bardzo różnie - niektórzy wywalali z listy wszystkie obce konta a na ich miejsce wpisywali swoich kilka lub członków rodziny, lub znajomych. W ten sposób duzo nie zarobili ale i krócej na "wygraną" oczekiwali, jesli... w ogóle coś zarobili.
Ludzie jednak są "zapobiegliwi" i zanim przeleją nawet te 5zł komuś obcemu na konto, najpierw sprawdzą czy jakieś pieniądze im na konto wpłyną wpisując sie nie na ostatnią pozycje, tylko na pierwszą.
Jednak gdyby "grać" tym sposobem z tysiącami swoich zaufanych-rzetelnych przyjaciół, to okazało by się, że przez cały czas gry wszyscy składają się na... swoją wygraną, która wczesniej czy póżniej trafiała by do kazdego - czyli wszyscy byli by wygranymi.
Czy fiskus miał by się do czego przyczepić? Jeśli tak, to musiał by przyczepić się również do datków zbieranych na tacę w kościołach, bo akurat tam pieniądze te nie trafiają do jednego z wiernych tylko... do przepastnej studni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sprawiedliwość
  • Sprawiedliwość
  • 24.06.2011 20:17

jak złapią Tomasza to mam nadzieję że Tomasz potem złapie ciebie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
666
  • 666
  • 30.01.2011 16:36

Jebany konfident :/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Misiu
  • Misiu
  • 17.12.2010 18:59

Obywatel na medal, w PRL-u zrobił by wielką karierę... Teraz może liczyć na pozytywne rozpatrzenie w W11.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawy tekst, czekam na ciąg dalszy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.