Facebook Google+ Twitter

Sposób na depresję policjanta wg Mankella? Morderstwo przyjaciela

Komisarz Kurt Wallander ponownie w akcji. Tym razem musi rozwikłać sprawę śmierci swojego znajomego adwokata i jego ojca. Czy "mężczyzna, który się uśmiechał" ma coś wspólnego z tą okropną zbrodnią?

Okładka audiobooka / Fot. Wydawnictwo Biblioteka AkustycznaKomisarz Kurt Wallander jest od ponad roku na urlopie z powodu depresji po zabiciu człowieka w samoobronie. Wszystkie znaki wskazują, że już nigdy nie wróci do służby. Pewnego dnia komisarza odwiedza znajomy prawnik Sten Torstensson, który prosi go o pomoc w wyjaśnieniu śmierci ojca, również prawnika. Wallander nie chce jednak zająć się tą sprawą. Do czasu gdy dowiaduje się, że jego znajomy także zostaje zamordowany. W toku śledztwa wychodzą na jaw kolejne niewyjaśnione śmierci. Wszystkie zgony łączy jeden podmiot - tajemnicy potentat finansowy Alfred Harderberg. Czy niewyobrażanie bogaty człowiek może być nie uczciwy i stać za śmiercią prawników?

Fabuła książki, podobnie jak inne działa Henninga Mankella, wciąga od pierwszego zdania. Czytelnik nie będzie się nudził. W powieści znajdziemy nagłe zwroty akcji, pościgi, wybuchające w ogródku ładunki wybuchowe oraz wylatujące w powietrze samochody. Wszystkie problemy będzie musiał rozwiązać detektyw Kurt Wallander wraz ze swoją nową partnerką z komisariatu Ann-Britt Hoglund.

Powieść Henninga Mankella została również wydana w wersji audiobooka. Atmosfera niepewności i tajemnic morderstwa Torstenssonów potęgowana jest przez czytającego powieść Adama Ferencego. Trwający ponad 13 godzin audiobook można spokojnie "pochłonąć" w jeden dzień.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Faktycznie trylogia Larssona jest bardzo dobra;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie Mankell jest zbyt monotematyczny, jednostronny w tym jak pisze swoje powieści. Prowadzi narrację w nieco nudny sposób. Przy tym miewa oryginalne, mam wątpliwości, czy interesujące dla czytelnika wtręty na temat fizjologicznych zachowań Wallandera. W którejś z opowieści o Wallanderze jest np. takie zdanie (przytaczam z pamięci): Wallander poszedł do toalety i zaczął długo sikać żółtym strumieniem. Mnie to nie kręci akurat.
Uważam, że znacznie lepsza jest trylogia Larssona - to jeśli chodzi o tak popularnych dzisiaj skandynawskich pisarzy powieści sensacyjnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja czytałem tylko jedną jego książkę - Fałszywy trop.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.