Pozycja materiału w rankingach:
Choć USA nękane są wieloma poważnymi problemami społeczno-politycznymi, na jednym polu odniosło w ostatnich latach ogromny sukces - w kraju tym nieprawdopodobnie wręcz zmniejszyła się ilość popełnianych przestępstw. Jak to możliwe?
wielkim kraju jak USA, z tak wieloma wciąż gettami biedy i milionami zubożałych imigrantów, rozwiązanie problemu wydawało się niemal niemożliwe. Dzięki współpracy kolejnych rządów i prezydentów, udało się jednak wybrnąć z impasu i dziś liczba morderstw popełnianych w ojczyźnie Charlesa Mansona, jest najniższa od połowy lat 60. Obserwacja radzenia sobie z problemami przez Amerykanów jest zawsze ucząca, toteż warto przyjrzeć się drodze, jaką przeszły Stany Zjednoczone w ostatnim półwieczu by ostatecznie odnieść finalny sukces.
uważają, że do zmniejszenia liczby przestępstw przyczyniły się zmiany "zasad gry" w świecie dealerów narkotykowych, które na terenie USA stały się w ostatnim czasie nieco bardziej "cywilizowane". Jeszcze inna teoria przypisuje zasługi administracji Clintona, wskazując na znaczny wzrost zatrudnienia policjantów i wysłania ich w teren. Kolejna z tez mówi o legalizacji aborcji jako czynniku zatrzymującym wzrost przestępstw. Jak? W latach 70 i 80, wiele małych istot przyszło na świat jako "dzieci niechciane", zostawione samym sobie, bez opieki oraz troski, wyrastając na pokolenie bandytów budzących strach począwszy od lat 90.
są tylko przez kraty. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaki efekt może przynieść dorastanie w takich warunkach. Nigdy bowiem wcześniej w hitorii Stanów Zjednoczonych, tak wielu młodych ludzi nie widziało swoich rodziców w innym ubraniu niż we więziennym uniformie.Zobacz także:
Artykuły
(71)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Bydgoszcz/Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: "Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać."
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marika Przybył 14.01.2011 09:30
Jeśli chodzi o USA, warunki w jakich żyją więźniowie są zazwyczaj bardzo złe (pozostawienie ponad setki skazańców w jednym pomieszczeniu, np. na sali gimnastycznej - zero prywatności, "pomieszanie" mniejszości i gangów, prowadzi do nieuniknionych konfliktów; umieszczanie więźniów w izolatkach, w których [dosłownie] tracą zmysły; brak zapewnienia [w większości więzień] jakichkolwiek rozrywek czy zajęć - rzeczy takie jak biblioteka więzienna są naprawdę rzadkością w USA [choć piękne holiłódzkie filmy sugerowałyby coś innego]).
Na dodatek panie Piotrze - resocjalizacja nie jest stratą pieniędzy!!!!!!! Zwolniony więzień, który nie przeszedł żadnego procesu resocjalizacji, jest zazwyczaj jeszcze bardziej agresywny i zdemoralizowany po odbyciu kary i jeszcze bardziej zagraża społeczeństwu. Ludzie nie chcą płacić na bandytów, ale to myślenie niezwykle krótkowzroczne!!
Robert Grzeszczyk 13.01.2011 22:36
Nie zawsze trzeba spełniać oczekiwania więźniów w sprawie warunków w jakich mają przebywać. Bo prócz przepierek mogą także uprawiać ziemię i produkować dla siebie żywność. Mogą też dla urzędów wykonywać prace i usługi a wcale nie muszą mieszkać w warunkach lepszych niż wielodzietne rodziny, dzieci w sierocińcu czy posiadać warunki lepsze niż chorzy w szpitalach.
Ważne jest by kara była natychmiastowa - a to w naszym kraju raczej nie jest aktualnie możliwe: póki korporacje sędziowskie będą dyktować warunki a nie społeczeństwo i jego potrzeby.
Nagłówki w gazetach, które co najmniej kilka razy w roku informują o zbiorowych morderstwach w USA, nie wskazywały dotąd na poprawę bezpieczeństwa w USA. Również strategia obrony USA wskazuje na zdecydowanie większe zagrożenie państwa ze strony wewnętrznych konfliktów niż wroga zewnętrznego. To pewnie też jedna z przyczyn wzmożonej aktywności tego państwa na zewnątrz.
BARBARA Romer Kukulska 13.01.2011 09:26
Myli się Pan Panie Piotrze. Przeciętny emeryt nie potrzebuje systemu elektronicznego, strażników uzbrojonych i całej infrastruktury więziennej.
Więzniowie moga sobie sami sprzątać i prać, pewne służby wykonywać , ale gotować już chyba nie.
Tak jest na całym świecie. Dlatego często niegroźni więźniowie odbywają karę w areszcie domowym z czipem zapieczętowanym . Jak np. Pan Polański .
Bo niby dlaczego miałby korzystać pół roku z "pensjonatu" za darmo, na koszt podatnika szwajcarskiego. Ostatnio taki jeden plantator haszu głodował strajkował aby uzyskać taki domowy areszt. Nie udało mu się i strajk przerwał.
Piotr Wierzbicki 12.01.2011 22:40
Właśnie prześledzenie tego problemu na przykładzie historii rozwiązywania newralgicznego tematu może dać podstawy do opracowania specjalnego programu, który może stać się realnie skuteczny i bardziej oszczędny w działaniu. Dotychczasowe marnotrawienie obywatelskich podatków na resocjalizację jest zbyt kosztowne. Utrzymanie więźnia przekracza kilkakrotnie emeryturę przeciętnego emeryta a to już należy nazywać po imieniu skandalem.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +376)