Facebook Google+ Twitter

Spotify na celowniku. Thom York z Radiohead usuwa swój solowy album z serwisu

„Nowi artyści nie zarabiają praktycznie nic na serwisach streamingowych” - krytykuje Spotify Thom York.

wpis Thoma Yorka na Twitterze / Fot. źródło własneGłównym powodem zachowania wokalisty są zbyt niskie kwoty, jakie otrzymują artyści za odtwarzanie piosenek przez korzystających z serwisu internautów. Jest to szczególnie dotkliwe dla debiutujących artystów. Z informacji podanych parę miesięcy temu przez The New York Times wynika, że za jednorazowy odsłuch utworu artyści dostają jakieś 0,5-0,7 centa. Duże zyski pojawiają się tylko wtedy, gdy artysta jest już znany i może liczyć na zainteresowanie użytkowników. Taką popularnością cieszy się np. utwór „Get Lucky” powstały w wyniku kolaboracji Daft Punk z Pharellem Williamem.

Jak cytuje wypowiedź Thoma Yorka portal NaTemat : „Chodzi o ustalenie modelu, który będzie cenny. Mali producenci i nowi artyści nie są w stanie się utrzymać. Trzeba zmienić model dla nowych piosenkarzy albo dla nowych producentów muzycznych. Mamy do czynienia z ludźmi przemysłu muzycznego. Próbują oni opanować system dystrybucji. Sztuka ucierpi, jeśli nie sprawimy, że system będzie sprawiedliwy dla nowych artystów”. To ważny głos w debacie na temat przyszłości muzyki. Już teraz wielu wykonawców utrzymuje się głównie z koncertów, ponieważ na kupno płyt nie może liczyć. Solidaryzując się z dopiero zaczynającymi karierę artystami, wykonawca zwraca uwagę na wagę problemu. Na Spotify nie znajdziemy już solowego albumu „The Eraser” oraz „Amok” – albumu powstałego w ramach projektu „Atoms for Peace”. Są także zespoły, które od początku istnienia nie zgodziły się na umieszczenie swoich płyt na serwisie. Należą do nich Led Zeppelin i King Crimson.

Szwedzki serwis wydał w tej sprawie oświadczenie : - Ciągle jesteśmy na wczesnym etapie długoterminowego projektu, który już ma bardzo pozytywny wpływ na artystów i muzykę. Jak do tej pory zapłaciliśmy posiadaczom praw autorskich 500 milionów dolarów, a do końca tego roku będzie to miliard. Spora część tej sumy idzie na szlifowanie talentów i produkcję nowej muzyki. Jesteśmy w 100 procentach zmotywowani, by uczynić Spotify serwisem tak przyjaznym artystom jak to tylko możliwe. Nieustannie rozmawiamy z muzykami i menedżerami o tym, jak możemy pomóc ich karierom - napisało Spotify.

Spotify ruszyło w Polsce w lutym 2013 roku. Dzięki niemu otrzymujemy bez żadnych opłat dostęp do ponad 20 milionów utworów. Jeżeli zapłacimy abonament w wysokości ok. 20 zł, będziemy mogli słuchać ulubione piosenki bez przerw na reklamy. Na rynku na podobnej zasadzie działają też francuski serwis Deezer, norweski WiMP oraz rodzimy Muzo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.