Facebook Google+ Twitter

Spotkania z duchami w Belize

Do spraw pozaziemskich podchodzę z dystansem. Z przezorności nie prowokuję z nimi kontaktu. Kiedy zatem patrzę na moją znajomą, przechodzą mnie dreszcze. Ponownie jestem świadkiem, częstego w południowym Belize, opętania przez ducha.

Duchy przychodzą głównie do młodych kobiet. / Fot. Luiza MayorgaW moim biurze niespodziewanie pojawia się Gladys, koleżanka z pracy, którą przed kilkoma dniami odesłano do domu ze względów zdrowotnych. - Wiem, że się o mnie martwiłaś. Dlatego przyszłam ci powiedzieć, że u mnie wszystko w porządku - zwraca się do mnie dziwnie brzmiącym głosem. Po czym, niespodziewanie, osuwa się na krzesło. - Nie zawiadamiaj nikogo - uprzedza mnie, zanim jeszcze sięgnę po telefon. Zastygam w bezruchu. Obserwuję ją uważnie, starając się zachować zimną krew. - Miałam ci przekazać, że Oni są zadowoleni z ciebie - oświadcza nagle Gladys. - Jacy oni? - pytam nerwowo. - Oni - odpowiada z naciskiem i wyrazem twarzy, który wyjaśnia wszystko.

Bez uprzedzenia

Kiedy pięć lat temu zaczynałam w Belize pracę w szkole średniej uprzedzono mnie, żebym przygotowała się na spotkania ze zjawiskami nadprzyrodzonymi. W ciągu kilku następnych dni starałam się zgłębić wszelką dostępną wiedzę na ten nietypowy temat. I całe szczęście, bo do pierwszego wypadku doszło jeszcze w tym samym miesiącu. Jedna z uczennic zaczęła przeżywać konwulsje i głosem jak zza światów mówić coś w nieznanym mi języku. Dyrektor szkoły, poinformowany o wypadku, potraktował sprawę tradycyjnie. Po natarciu ciała opętanej rumem i porozumieniu z duchem przez sprowadzoną znachorkę, uspokojoną dziewczynę odwieziono do domu. Nigdy już jej więcej nie widziałam. Podobno, zgodnie z życzeniem ducha (i własnym), wyjechała do rodziny w Stanach Zjednoczonych. Wydarzenie to wywarło na mnie bardzo silne wrażenie. - Nie ma się czym za bardzo przejmować. Mieliśmy tutaj przypadki opętania nawet całej wioski - wyjaśnił mi spokojnie znajomy ksiądz, Dominic McDonagh. Według niego, z wykształcenia psychologa, była to histeria wywołana jakimś wstrząsającym wydarzeniem. - W tutejszej społeczności opętanie jest formą radzenia sobie z osobistymi problemami. Duchy są używane głównie do zaspokojenia potrzeb emocjonalnych - stwierdził z przekonaniem.

Duchy to podstawa

"Opętanie" - taniec w wykonaniu młodych Garifuna. / Fot. Luiza MayorgaW momencie, kiedy prawie wszyscy mieszkańcy Belize używają telefonów komórkowych, a komputer jest w zasięgu ręki, wierzenia w duchy wydają się wyłącznie atrakcją turystyczną. Większość Garifuna, tradycyjnej społeczności pochodzenia afrykańskiego, traktuje jednak to zjawisko z ogromnym szacunkiem. Opętanie jest według nich elementem kultury bardzo silnie zakorzenionym w lokalnej obyczajowości. Wszelkie związki z przodkami uważa się tutaj za zaszczyt dla rodziny i szczególne wyróżnienie dla osoby nawiedzonej. Kultywowanie kontaktów ze zmarłymi jest bardzo starą praktyką wśród czarnoskórych obywateli Belize. Jej korzenie tkwią głęboko w wierzeniach, które przybyły z Afryki wraz z niewolnikami i zachowały się dzięki pielęgnowaniu przekazów kulturowych. Dlatego pieśni i tańce symbolizujące kontakty z duchami są elementem obchodów większości świąt państwowych aż do dzisiaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Artykuł o demonach, duchach, opętaniu nawiedzeniu (przedstawiający zagadnienie z trochę innej strony) w najnowszym Gnieździe: http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/gniazdo_08.php

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet, jak czytam wlasny material, mam "gesia skorke"...;)
Dziekuje za komentarze i zapraszam do Belize.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plusik się należy, za kawał fascynującego materiału. Dziękujemy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy materiał

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za interesujący temat :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Intrygujące! Bliska byłabym podejrzeniu, że to jakieś manipulacje szamanów - bo chyba się jacyś uchowali. :)
Jednak może to wywrzeć mocne wrażenie, jeśli osoba nawiedzona pocznie mówić w nieznanym języku i zmienionym głosem;
a na dodatek nie pamięta, co się z nią działo.
No to masz emocje nawet w szkole! :) Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie jest łatwo pisać o tego typu zjawiskach, za co plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Bardzo interesujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.