Facebook Google+ Twitter

Spotkanie Apelu Dokumentalistów. Twórcy filmowi w pozycji szpagatu

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-03-11 20:42

Kobietom łatwiej wytrwać w rozkroku z wyciągniętymi na bok ramionami. Ta dość efektowna figura dla wielu mężczyzn jest niemożliwa do utrzymania... Właśnie ta chwiejna pozycja oddaje stan większości twórców polskich filmów dokumentalnych.

LOGO tvp s.a. / Fot. .W sobotę 10 marca b.r., do Klubu Krytyki Politycznej na / Fot. w24 Krakowskim Przedmieściu w Warszawie ściągnęli najwybitniejsi dokumentaliści.

Ośmieliłem się podejść do uznawanego przez wielu twórców za guru reżyserów polskiego filmu dokumentalnego. Zapytałem go wprost:

- Panie Andrzeju, dlaczego temat starości i emerytów nie znalazł w Pana oczach uznania? Po chwili zastanowienia szef redakcji dokumentalnej odpowiedział:- Widocznie to nie był wybitny projekt…

Reżyser Fidyk, jak trener-selekcjoner, unika przeciętności i szuka najlepszych propozycji. Odrzucił nie tylko wspomniany w początkowej rozmowie scenariusz o emerytach, ale skreślił też projekt Marka Drążewskiego, który nie tylko nie ma mu tego za złe, ale Panowie publicznie uściskali się, aby nikt z zebranych w Klubie Krytyki Politycznej nie miał wątpliwości, że spotkanie autorów z przedstawicielami Telewizji Polskiej ma charakter pokojowy. Inaczej zresztą być nie mogło, bo już nie się o co bić…

Tak źle i biednie dawno już nie było. 2,5 miliona dla programu 2 pod kierownictwem Jerzego Kapuścińskiego i 3,5 miliona dla Andrzeja Fidyka z programu 1 nie wystarcza na harmonijne wypełnienie zaplanowanych pasm emisyjnych projekcją filmów rodzimej produkcji. Stąd bierze się nagminna obfitość programowych powtórek, tańsze produkcje reportaży i filmy pochodzące z pakietów zagranicznych. W tej sytuacji odpowiedzialność pełniących rolę mecenasów ludzi, jest olbrzymia. To oni są panami życia i śmierci stada wygłodniałych i gotowych do pracy dokumentalistów. Warto przy okazji dodać, że są to absolwenci uniwersytetów, politechnik, Wydziału Radia i Telewizji w Katowicach i słynnej, łódzkiej szkoły filmowej.

Oprócz wspomnianego, niekwestionowanego guru w gmachu przy ulicy Woronicza jego walkę o godną pozycję filmu dokumentalnego wspierają: Barbara Paciorkowska, Monika Sieradzka i Katarzyna Malinowska z TVP Kultura. Ostatnia z wymienionych dam wspomniała o możliwości koprodukcji redakcji TVP w postaci deklarowania wkładu archiwalnych wykopiowań do filmów, które tego wymagają. Pieniędzy brak właściwie wszędzie, gdzie są one potrzebne. Program 1 i 2 nie są finansowane z abonamentu, ale przede wszystkim z reklam i w tej sytuacji powoływanie się na zapisaną w statucie Spółki "misyjność" programową jest bezzasadne… Ale czy całkowicie...? No nie! Gdyby polską telewizją publiczną rządzili wyłącznie cynicy, może by do tego doszło. Jeden z byłych dyrektorów przyznał nawet, że jego nie interesuje za bardzo, co pojawia się na antenie "w przerwach", pomiędzy reklamami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Bywalec
  • Bywalec
  • 15.03.2012 06:28

No i umilkła dyskusja. Wszyscy się wygadali, nawtykali sobie, ile wlezie a redaktorstwo na szczycie może się znów pogrążyć w błogim stanie samozadowolenia... No bo nikt i nic im już nie podskoczy... Niech by śmiał!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.03.2012 00:08

Czy ja wiem, czy się rzucili?... Jakieś to wszystko blade, bez wyrazu. Ale masz rację z tym wydawaniem kasy bo ja też przed laty zrobiłem 2 filmy o profesorze Brzezińskim i jego ojcu, a teraz znowu mają powstać dwa dokumenty o tym samym człowieku. Nie wiem, może tak, jak mówi Fidyk ma to być genialny film, a ja robię je tylko porządnie tak, żeby ludzie chcieli to oglądać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
KAMA
  • KAMA
  • 14.03.2012 00:03

Tak, komentarze są niezłe i narastają. Nikt nie napisał na dzień dzisiejszy żadnej notatki w internecie, no to rzucili się na twój artykuł. W PR1 i PR2 będą robić filmy jednocześnie dwie te same osoby. Jak na tak wielki brak pieniędzy to niezła rozrzutność

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dorota Roszkowska
  • Dorota Roszkowska
  • 13.03.2012 17:37

Bardzo cennym osiągnięciem Apelu jest spowodowanie, że redakcje ogłosiły jasno, jaka jest ich polityka programowa oraz ogłosiły tryb przyjmowania projektów i ogłaszają otwarcie swoje decyzje. To jest bardzo ważny krok ułatwiający nam wszystkim funkcjonowanie. Reszta czyli wymyślanie jak najlepszych (w tym także wybitnych) projektów, to już zadanie indywidualne dla każdego i każdej z nas oddzielnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.03.2012 07:24

Usprawiedliwiam ten sceptycyzm sytuacją, której dokumentalistom nikt nie zazdrości. Sądzę wszakże, że kierownicy redakcji w TVP staną jednak na wysokości zadania i nie roztrwonią nawet tego skromnego budżetu na nic nie znaczące produkcje. To przecież wykształceni, światli ludzie, do których osobiście nie mam dostępu, ale dużo dobrego o nich słyszałem i czytałem. Fundamentalnym zadaniem w tej trudnej chwili dla polskiego kina jest zachowanie żywej substancji twórczej do czasu większego prosperity. Co z tego, że w ekonomii drgnie, jeżeli mając wreszcie środki stracimy tak cenną bazę w środowisku artystów kina? To wielkie, niezwykle ważne zadanie, które powinno istnieć w sercach i umysłach reformatorów kinematografii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
realizator
  • realizator
  • 13.03.2012 00:59

Po co bić tę pianę, jeśli wszyscy w branży wiedzą o co chodzi. Nikomu z mianowanych redaktorów nie zależy na jakikchkolwiek zmianach, które mogłyby zagrozić ich ciepłym synekurom. Żadnego z tych arrywistów nie stać na odwagę Michaiła Gorbaczowa, który zgadzając się z Jelcynem pozbawił się godności pierwszej osoby w Związku Radzieckim. Oni będą bronili swoich posad, jak niepodległości i nic nie zmienią w procedurach, które uniemożliwiają dokumentalistom normalne funkcjonowanie, bo do tej pory w TVP nie ma spójnego systemu przyjmowania i opracowywania projektów filmowych. To co teraz jest można przyrównać do wolnej amerykanki. Nikomu nie zależy na zmianie status quo, bo doskonale się w tym czują i świrnie bawią. Twórcy o sobie nie mogą tak powiedzieć

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2012 17:36

Myślę, że w końcu się odezwą, bo to ich praca. Mam nadzieję, że każdemu zależy na tym, żeby jego wysiłki nie poszły na marne. Uznanie środowiska też się liczy. Jestem dobrej myśli. Szkoda, że tak trudno się porozumieć na podstawowym poziomie i wymyśla się jakieś sztuczne fora i struktury, które są kolejna przeszkodą do przebrnięcia przez artystów kina. Tymczasem oni powinni mieć jasną i logiczną ścieżkę możliwości aby czas poświęcać myśleniu o filmie i jak go zrealizować, a nie dublować to, co właściwie jest domeną działań producenta filmowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Obserwator
  • Obserwator
  • 12.03.2012 17:13

A mnie w tej wymianie opinii brakuje głosu uczestniczących w spotkaniu decydentów. Widocznie uważają, że psy szczekają, a karawana idzie dalej... Ale jak długo?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2012 17:07

Dziękuję Koleżankom i Kolegom za twórczą dyskusję, która o wykracza poza skromne ramy artykułu, który miał być tylko odnotowaniem skromnego faktu. Okazuje się, że nie był on wcale taki skromny, lecz doniosły, bo na pewno twórcy Apelu Dokumentalistów uwierzyli, jak bardzo ten oddolny ruch był i jest nadal potrzebny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mieczysław Bartłomiej Vogt
  • Mieczysław Bartłomiej Vogt
  • 12.03.2012 15:41

Dodam "kwiatek".Pan dyrektor Jacek Snopkiewicz [ vice szef Dwójki ] wyjawił ,że dla uruchomienia produkcji reportażu za kwotę 12 tys zł potrzeba 33 podpisów [ w trzech egzemplarzach każdy ].
2 godz. temu · Lubię to!Nie lubię
#
Zbigniew Kowalewski: Bartku, trzeba dopowiedzieć, że ci podpisujący są obwarowani drzwiami na zamki z kodami, których interesanci nie znają. Mają przepustki do kawiarni, która świetnie prosperuje z oczekujących na podpis i rozmowę z decydentami "jeleni" pardon le mot - producentów i autorów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.