Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2899 miejsce

Spotkanie autorskie Ewy Podsiadły-Natorskiej

29 października w warszawskim Matrasie przy ul. Nowy Świat 41 odbyło się spotkanie z Ewą Podsiadły-Natorską, autorką książki "Błękitne dziewczyny".

Damian Gajda i Ewa Podsiadły-Natorska / Fot. Weronika TrzeciakEwa Podsiadły-Natorska jest debiutującą pisarką z Radomia. Niedawno ukazała się jej pierwsza powieść - "Błękitne dziewczyny" o kobietach, które biorą los w swoje ręce, dla których im gorzej, to w zasadzie lepiej, bo to jest większe wyzwanie. Z tej okazji zorganizowano spotkanie, które poprowadził Damian Gajda, dziennikarz z tygodnika "Gala".

Jak się czuła autorka, trzymając w ręku swoją pierwszą książkę? - Czuję się wspaniale, nie ukrywam. Kiedy spełnia się marzenie, największe w zasadzie marzenie, bo można się czuć tylko cudownie. Te emocje były, są i myślę, że jeszcze będą przez pewien czas, bo pierwsze recenzje się pojawiają teraz. Ale naprawdę jest cudownie i życzę każdemu, żeby mu się spełniły marzenia.

Głównymi bohaterkami w książce Ewa Podsiadły-Natorskiej są kobiety. Jednak jest jeszcze jeden ważny bohater - Radom, miasto, z którego pochodzi autorka, w którym żyje na co dzień. Czy lubi swoje miasto?

- Od początku był pomysł, by akcję umieścić w mieście mi bliskim. Koncepcja „Błękitnych dziewczyn” jest taka, że możemy sobie życie ułożyć wszędzie - przyznała Ewa Podsiadły-Natorska. - Poznałam wiele osób w moim życiu, które są dowodem na to, że nie musisz mieszkać w wielkim mieście, w metropolii, gdzie jest ciut łatwiej, żeby sobie to życie ułożyć. W Radomiu się urodziłam, w Radomiu zostałam, w Radomiu mam przyjaciół, rodzinę, to jest miasto, w którym naprawdę da się żyć. To jest moje miejsce na Ziemi. Wiele osób nie dowierza, że jak to możliwie, ten Radom owiany złą sławą, a jednak okazuje się, że można - dodała.

Damian Gajda / Fot. Weronika TrzeciakPodobno Radom to najgorsze miejsce do życia - z czego się bierze taka opinia o tym mieście? - Nie wiem, o co chodzi z tym Radomiem. Znam w tym mieście wiele niesamowitych osób. Wiele wspaniałych rzeczy spotkało mnie w tym mieście. Na pewno w Warszawie możliwości dla młodych ludzi jest więcej. Niektórzy się skarżą, że nie ma pracy, że nic się nie dzieje, szaro, beznadzieja, itd. Jeśli ktoś liczy na gwiazdkę z nieba, to taki Radom nie spełni jego oczekiwań - powiedziała Ewa Podsiadły-Natorska.

Bohaterka książki Ewy Podsiadły-Natorskiej dzieli kobiety na 3 typy: szare - pesymistki, niezadowolone z życia, pomarańczowe - kobiety, które tkwią w zawieszeniu i nie bardzo wiedzą, co robić oraz błękitne - dziewczyny, które akceptują swoje życie, biorą los w swoje ręce i zaczynają działać. Do którego typu autorka? Stara się być błękitna, gdyż spotkała wiele takich cudownych kobiet w swoim życiu, które są wyjątkowe, bardzo ambitne i przebojowe. Jednak bywają dni, że jest pomarańczowa, a nawet szara.

W życiu głównej bohaterki miłość schodzi trochę na dalszy plan, jest nadmiar i niedosyt. Być może wątek ten zaplanowany jest na kontynuację (autorka nie chciała tego zdradzić). Ale czy bez miłości można być szczęśliwym?  - Istnieją osoby, które żyją bez miłości i są szczęśliwe. Ja bym nie mogła, ale każdy człowiek jest inny - przyznała autorka. - Chciałam napisać książek, w której pokażę, że nie tylko małżeństwo jest sensem życia kobiety - dodała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.