Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26602 miejsce

Spotkanie autorskie Olgi Tokarczuk

27 października w warszawskim Domu Artysty Plastyka, przy ul. Mazowieckiej, odbyło się spotkanie autorskie Olgi Tokarczuk, promujące Jej najnowszą książkę - "Księgi Jakubowe".

Olga Tokarczuk / Fot. Weronika TrzeciakAutorka wytłumaczyła, że barokowy ciąg à la ksiądz Chmielowski widoczny na okładce należy odczytywać jako podtytuł, który jest ukłonem w stronę "Nowych Aten" Chmielowskiego. - Te barokowe tytuły zawsze mi się bardzo podobały, a nigdy nie było okazji, by coś takie zrobić, więc teraz mogłam spełnić swoje marzenie - przyznała autorka. Dodała także, że jest w niej zawarta dedykacja żywcem wzięta z księdza Chmielowskiego - mądrym dla memoryału, kompatriotom do refleksji, laikom dla nauki, melancholikom zaś dla rozrywki. Olga Tokarczuk zmieniła tylko jedną rzecz, w oryginale było - idiotom to refleksji. Kiedyś słowo idiota miało inne znaczenie, stąd zmiana na kompatriotom, by nie obrażać czytelników. Tytuł oraz konstrukcja książki, sposób opowiadania, budowania narracji jest barokowy. Patronem tej książki jest ksiądz Chmielowski.

Na pytanie, jak dotarła do Jakuba Franka, Tokarczuk odpowiedziała, że na początku słyszała dużo o frankistach i to słowo było czymś tajemniczym. Kilkanaście lat temu zaczęła szukać informacji na ten temat. Pierwszą książkę, do jakiej dotarła była "Księga Słów Pańskich" pod redakcją Jana Doktóra. To były zredagowane przez niego zapiski współuczestników sekty Franka, którzy w Brnie i Offenbachu zaczęli spisywać jego tzw. gadki (rodzaj kazań, opowieści). – Po przeczytaniu dwóch tomów zdałam sobie sprawę, że mam do czynienia z nieprawdopodobnym dokumentem. Chyba postawił więcej pytań niż odpowiedział na moje wątpliwości. Więc sięgnęłam po jedyną książkę poświęconą frankistom - "Frankiści polscy" Alexandra Kraushara. Jest to wielkie kompendium wiedzy, wydana po raz ostatni pod koniec XIX wieku, właściwie potem już niewznawiana. To historia grupy Żydów pochodzących raczej z niższych warstw społecznych, żyjących na pograniczu, którzy wyruszają na taką brawurową, nieprawdopodobną w historii podróż w kierunku emancypacji społecznej - tłumaczyła Tokarczuk. Kraushar zaczął odsyłać do innych źródeł i tak zaczęła się przygoda archiwistyczna pisarki. W połowie pisania książki pojawiła się książka Pawła Maciejki "Wieloplemienny tłum", która pokazuje polityczność tej historii. Publikacja ukaże się w grudniu po polsku. Była to dla autorki przygoda biblioteczna.

Olga Tokarczuk / Fot. Weronika TrzeciakNa potrzeby książki autorka wraz z mężem wyruszyła w kilka dużych podróży, by móc opisać zmysłowe aspekty tej historii. Jak podróżowano, w co się wtedy ubierano, jak pachnie powietrze nad Dniestrem, jak wygląda bród nad Dniestrem, jak wyglądała granica z Turcją.

Ta książka jest współczesną interpretacją na temat tego, co się zdarzyło, ale budując postaci kobiet - Katarzynę Kossakowską, Elżbietę Drużbacką, Gitlę, Jentę, zupełnie świadomie kładłam nacisk na perspektywy kobiece - tłumaczyła Olga Tokarczuk.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak to zostało ujęte podczas spotkania ;) Ja mam tę książkę w wersji papierowej i niedługo się za nią zabiorę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Książka pokazuje potrzebę herezji w Polsce, które mogą zmienić myślenie o religijności."

Ja bym to ujął inaczej. W wymiarze indywidualnym nie herezja jest potrzebna, a myślowe podważenie każdej, wpajanej nam od wieków "prawdy". Wyrzucenie zapisanych kartek z myślowego kuferka na podłogę, a potem ponowne, dogłębne przyjrzenie się każdej z nich.

Herezja w społeczeństwie to ferment, którego efekty mogą być nieprzewidywalne, przypadkowe i bynajmniej nie po myśli wprowadzającego ferment. Jest więc obarczona sporym ryzykiem.

Być moze jest tak, że dopiero odpowiednia suma "indywidualnych miar" daje miarę konieczną do zmian. A zatem - praca u podstaw.

Książkę mam na celowniku. Odstrasza mnie jedynie swą wagą, ale... od tego są czytniki właśnie, aby temu problemowi zaradzić ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.