Facebook Google+ Twitter

Spotkanie pod MEN: Giertych musi odejść?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-09-04 18:43

W spokojnej atmosferze odbyła się zapowiedziana w połowie przerwy wakacyjnej demonstracja przeciw zajmowaniu przez Romana Giertycha stanowiska ministra edukacji narodowej oraz równoległy wiec poparcia dla wicepremiera.

Przy akompaniamencie muzyki SKA, gwizdków, fletów i bębnów około 150 osób zgromadzonych pod szyldem kampanii “Giertych Musi Odejść” wykrzykiwało hasła: “edukacja, nie endecja”, “nacjonalizm, precz z polskich szkół”.
Na odgrodzonym przez kordon policji fragmencie placu, swoje poparcie dla Giertycha demonstrowali równolegle członkowie Młodzieży Wszechpolskiej i niezależni zwolennicy.

Giertych musi odejść?


Wśród uczestników demonstracji po stronie Kampanii GMO dominowali gimnazjaliści i licealiści. Niestety, większość z nich nie była w stanie określić dokładnych powodów swojej obecności, odpowiadając na pytania ogólnikami, podobnymi do wypowiedzi Oli z gimnazjum nr 14: - Nie chcę wyglądać tak samo jak inni, lubię się wyróżniać i nie wyobrażam sobie noszenia mundurków – powiedziała.
Dokładne powody podawali jedynie niektórzy, jak licealista Kuba Machaj: – Myślę, że przyjście tutaj było moim obowiązkiem. Chcemy odwołać Giertycha, bo Giertych to obciach. Minister Giertych to podwójny obciach, a Minister Edukacji Giertych to obciach potrójny. Nie chcemy, żeby o tym czego i jak się uczymy decydowała osoba, która stała się symbolem nietolerancji i szowinizmu w Polsce – mówił. – Giertych jest już ministrem, kilka miesięcy i narobił już tyle głupstw (np. obietnica amnestii maturalnej, niedopuszczanie przedstawicieli organizacji gejowskich do szkół), że zostawianie go na tym stanowisku byłaby głupotą – dodał Kuba.

Giertych musi zostać?


Nieco bardziej konkretne wydały się argumenty zwolenników Giertycha.
– Jestem tu, by moi wnukowie uczyli się prawdy, by książki do historii zostały odkłamane. Kreuje się w nich bohaterów, którzy nie zasługują na to miano, np. Kuronia – tłumaczyła pani Agata, która w czasach PRL zrezygnowała z członkostwa w ZHP.
– Wszystko co robi Giertych, robi dla dobra szkoły, nauczycieli, rodziców. On po prostu jest mądry. Jeśli dzieci zgromadzone po drugiej stronie (manifestujący przeciw Ministrowi Edukacji - dop. gut) używają słowa "faszyzm" odnosząc je do niego, to zaczynam się poważnie obawiać, czy oni rozumieją co to znaczy – powiedziała Elżbieta Manzel, nauczycielka.
Jednak także w szeregach Młodzieży Wszechpolskiej były też osoby, które nie wiedziały, co znaczą hasła pod którymi demonstrowali. Osoby zgromadzone wokół transparentu “precz z lewacką indoktrynacją” nie potrafiły, niestety, określić, czym i gdzie ona się objawia.

Spory o prawdę


Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Romana Giertycha wysuwali postulaty dotyczące ujawniania prawdy historycznej w polskich szkołach.
– Uważam, że historia, którą proponuje pan Giertych jest spreparowana na użytek jego ideologii – oświadczyła Kasia Tyszkiewicz z LO im. Narcyzy Żmichowskiej.
– Domagamy się przeprosin dla Jacka Kuronia, którego wizerunek został opluty przez posłów LPR – mówił 16-letni Kamil.
Podczas wiecu były zbierane podpisy pod petycją poparcia dla Jacka Kuronia.

Trudny dialog


– Wiem, że bezpośrednio niczego nie zdziałamy, ale być może uda nam się chociaż porozmawiać, dojść do jakiegoś kompromisu z drugą stroną – wyraziła pragnienie 14-letnia Iga.
Nadzieje jednak okazały się płonne – podczas wiecu jedynym dialogiem pomiędzy ludźmi zgromadzonymi po dwóch stronach policyjnego kordonu, było przekrzykiwanie się hasłami pro i kontra ministrowi, oraz próby wzajemnego udowodnienia sobie intelektualnych braków. "Lewacy – idźcie do szkoły" – krzyczeli zwolennicy Giertycha, "Zdajcie maturę bez amnestii" – odpowiadali demonstranci z GMO.

Obydwa wiece skończyły się po godzinie szesnastej. Jedynym incydentem, który zdarzył się podczas demonstracji, była próba przecięcia kabli nagłośnieniowych przez członka MW. Został on wyprowadzony przez policję, a zajście nie zakłóciło przebiegu manifestacji.
Demonstranci z GMO zapowiadają kolejne wiece. – Nie będziemy mogli spokojnie spać dopóki Giertych będzie ministrem. Będziemy demonstrować do momentu jego odwołania – deklaruje Michał, działacz GMO.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Bohaterem Giertycha nie jest Jacek Kuroń, bohaterem Giertycha jest "Nasza Szkapa" i "Koń, który mówi"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Erwin -dokładnie. Ale artykuł super - na prawdę obiektywnie - myslałam, że przeczytam kolejną pochwałę dla prostestującej młodzieży, ale autorka trafinie spostrzegła, że wielu z nich (zresztą z obu stron) nie wie po co tam jest. nie mam tego szcześcia sama pójśc i porozmawiać z tymi ludźmi, ale wiem jak jest u mnie w szkole - wszyscy są anty-giertych, a kiedy pytam "Czemu?" to padają jakieś ogólniki. Po prostu bycie anty-rząd, anty koalicja jest w modzie (sic!). Opozycja wobec władzy jest ok, ale musi być poparta konkretami, bo inaczej ta młodzież wyjdzie na bande histeryków którzy uciekają z lekcji i próbują to tłumaczyć jakimiś idealogiami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

,,niedopuszczanie przedstawicieli organizacji gejowskich do szkół" - Ten cytat mnie powalił.
Skoro przeciwnicy Giertycha chcą wpuszczać organizacje gejowskie do szkół, to dlaczego by nie zapraszać młodzieżówek partyjnych z Młodzieżą Wszechpolską na czele?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.