Facebook Google+ Twitter

Spotkanie z kulturą renesansu. Część druga: Dwór Jeżów

W pierwszą niedzielę lipca Stowarzyszenie Villa Deciusa w Krakowie zorganizowało dla Krakusów wyjazdowe seminarium do Dworu Jeżów k/Bobowej - Wilczyska. Było to kolejne spotkanie z kulturą renesansu w zapomnianym miejscu.

Do Dworu można dojechać od strony Tuchowa lub Grybowa. Główna droga jest asfaltowa, dobrze utrzymana, ale niestety, jak na autokary, trochę za wąska. Niestety, mimo że obiekt mieści się zaledwie 50 m przy drodze głównej, jest źle oznakowany. Z jednej strony wjazdu jest niewielka mało czytelna tabliczka. Natomiast z drugiej tj. ok. 500 metrów dalej, mimo lepszego zjazdu do obiektu, nie ma żadnego oznakowania, co to za obiekt znajduje się w tym parku.

Dwór w Jeżowie jest zbudowany na palach wbitych w teren bagnisty. Jest to silna budowla kamienna z ładnym ogrodem, ale mimo renowacji zaniedbana. Powodem jest brak pieniędzy i nikłe zainteresowanie Małopolskiego Konserwatora Zabytków oraz Departamentu Aportu,Turystyki i Promocji Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Historia dworu sięga około 1525 roku. Jest to typowy przykład dworu renesansowego w Polsce oraz Małopolsce. Jego historia jest bardzo bogata, a nazwę zawdzięcza od jego założycieli rodu Jeżowskich. W okresie II wojny światowej był tam obóz przymusowej pracy dla Polaków. Na temat jego historii można wiele napisać, ale to inny temat. W internecie jest wiele ciekawych informacji o tym obiekcie.

Obecnie jest pod patronatem Tarnowskiego Liceum Sztuk Plastycznych. Znajdują się tam warsztaty, magazyn różnych materiałów wykonanych przez uczniów tej szkoły, sala noclegowa na 14 osób oraz sale do zajęć. Obiekt posiada centralne ogrzewanie, ale w budynku jest straszna wilgoć. Z uwagi na ciekawe tereny jest to miejsce do wielu plenerów malarskich oraz prac twórczych, nie tylko dla uczniów.

Szkoda, że mimo przeprowadzonego wiele lat temu remontu, brak zainteresowania lepszym wykorzystaniem obiektu na cele szkoleniowe oraz rekreacyjno-turystyczne. Nikt także nie promuje ani nie sprzedaje wizerunku tego obiektu.

Konieczni są sponsorzy, ale też większe zainteresowanie władz województwa małopolskiego. Ten obiekt przy dobrym gospodarzu może na siebie zarabiać. Pragnę zauważyć, że w pobliżu biegnie linia kolejowa Tarnów - Krynica oraz w pobliżu ok. 2 km znajduje się mała stacyjka PKP.

Takich obiektów w Małopolsce jest wiele. Niestety, coraz bardziej popadają w ruinę z powodu braku pieniędzy, ale też braku zainteresowania naszą kulturą materialną. A szkoda, bo jest wiele instytucji i organizacji pozarządowych, które chcą cokolwiek wykonywać w celu ratowania tak pamięci, jak dóbr. Nie zawsze jednak idzie to w parze z zainteresowaniem kompetentnych władz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.