Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45522 miejsce

Spotkanie z Mirosławem Syniawą w Rudzie Śląskiej

12 kwietnia w Bibliotece Centralnej w Rudzie Śląskiej odbyło się spotkanie z Mirosławem Syniawą, autorem elementarza "Ślabikorz niy dlo bajtli" i miłośnikiem śląskiej mowy.

Od lewej: Adam Podgórski i Mirosław Syniawa / Fot. Sebastian Brudys12 kwietnia w Bibliotece Centralnej w Rudzie Śląskiej odbyło się spotkanie z Mirosławem Syniawą, autorem elementarza Ślabikorz niy dlo bajtli i miłośnikiem śląskiej mowy. Prowadzącym spotkanie był Adam Podgórski, autor - razem z żoną Barbarą - Słownika gwar śląskich i dziennikarz obywatelski. Słowo wstępne wygłosił dyrektor MBP, Krystian Gałuszka, śląski poeta i prozaik.

Tematem dyskusji była oczywiście śląska gwara. Uczestnicy spotkania dzielili się swoimi refleksjami na temat jej stanu dzisiejszego oraz przyszłości. Czy gwara młodych Ślązaków jest taka sama jak kiedyś? Czy należy kodyfikować jej zapis? Jaka przyszłość czeka gwarę - czy będzie trwała i się rozwijała, czy ulegnie zanikowi? Jak i czy należy uczyć jej w szkole? To tylko niektóre z poruszanych problemów.

Od lewej: Krystian Gałuszka, Mirosław Syniawa i Adam Podgórski / Fot. Sebastian BrudysUczestnicy spotkania jednogłośnie przyznawali, że istnieje potrzeba podejmowania działań, promujących gwarę śląską. Dyskusja zahaczyła także o temat lokalnych odmian śląskiej gwary w różnych rejonach oraz wynikających z tego implikacji w procesie jej kodyfikacji. Istotne miejsce w dyskusji zajmowało "upolitycznienie" uznania gwary śląskiej. Dyskutowano także o intencjach najwybitniejszych polskich językoznawców, profesorów Miodka i Bralczyka. Wypowiadają się oni bowiem przeciw kodyfikacji śląskiego.

Dyskutanci różnili się w wielu szczegółach, ale wszystkich zabierających głos łączyła jedna wspólna cecha: przywiązanie i chęć kultywowania ślonskij godki. Niezależnie, jak się ją zapisuje.
Z treści dyskusji wynika pewna konkluzja. Śląska gwara czy język - uczestnicy spotkania używali tych terminów zamiennie - wywodzi się z języka polskiego. A Śląsk, wbrew odosobnionym, acz głośno artykułowanym opiniom, jest i pozostanie polski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (34):

Sortuj komentarze:

Panie Sebastianie! Niy, joł zech sie łurodzil ze gałynziom oliwniom w rynce. I niy namowiom nikogo do walenia Pana bez łeb, choc sie Pan sam nadstawiosz! Naczytoł sie Pan lo nadstawianiu drugiego policzka, ło kamieniu i chlebie, tudziez inkszych łopowieści wangelicznych i Pan w nie wierzysz. Ino skond ja Panu na podorędziu chlyb wezma? Insi tyż, skond? Toż uni wolom ciepac kamiyniami! Łatwiej!
Pana Mirka, to miej Waść w estymie i nie drzaźnij swoją upierdl.... paron, dociekliwosciom. Pyrsk!

Komentarz został ukrytyrozwiń

He, he, czy Pan nie nawołuje do przemocy? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

He, he, Pan

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Brudys!
Rozszyfrowwszy Pańską szaradę o stole i nożycach, pozwalam sobie tworczo rozwinąc owe slynne przyslowie. Zwazywszy Pańska upierd.. pardon , upartość tylko , powiedzeniee to zyska w odniesieniu do Pana nowy Ksztal. Uderz w stól, a ... dostaniesz w gymba! PyrsK!

Komentarz został ukrytyrozwiń
M. Syniawa
  • M. Syniawa
  • 14.04.2011 22:02

Panie Sebastianie! Pozwolę sobie podtrzymać swoje stwierdzenie, że "gwara śląska" jest określeniem wartościującym, które w zasadzie znaczy to samo, co "nie-język". Wystarczy poczytać internetowe fora, gdzie roi się od tekstów typu "nie ma języka śląskiego, jest tylko gwara śląska". Pamiętam, jak swego czasu oburzyła się Joanna Kurowska, gdy ktoś użył przy niej określenia "gwara kaszubska". Natychmiast powiedziała, że "gwarę to mają może Ślązacy i Górale, ale Kaszubi mają język". Tu też mamy to wartościowanie. Podobną "karierę" zrobiło francuskie słowo "patois", samo w sobie będące pierwotnie terminem neutralnym, które od XIX w. ma podobnie negatywny odcień znaczeniowy, jak polska "gwara".

W językoznawstwie termin gwara jest w zasadzie zdefiniowany dość dobrze - jeżeli mamy dwie miejscowości, pomiędzy którymi przebiegają jakieś izoglosy, to mamy w tych miejscowościach dwie odrębne gwary. Jeżeli nie ma między nimi żadnych izoglos, to w obu miejscowościach mówi się tą samą gwarą. Gwary na podstawie pewnych podobieństw grupuje się w zespoły gwarowe, czyli narzecza, a te z kolei - w dialekty. O ile jednak gwary stosunkowo łatwo wyodrębnić, bo chodzi o mowę jednej lub kilku sąsiadujących ze sobą miejscowości, to "wyższe" jednostki wyodrębnia się raczej arbitralnie i podział zwykle wygląda różnie u różnych autorów. Przypomina to trochę systematykę biologiczną, gdzie gatunkom zdarza się wędrować od rodzaju do rodzaju, tym zaś - od rodziny do rodziny. Cóż, w każdej systematyce jest coś sztucznego, ale człowiek lubi mieć wszystko poszufladkowane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

K'woli ścisłości, mości Adamie! To Waść za matecznik po uszach dostał:) I to tak, że mimo iż żeś obiecał, w dzikie ostępy dotąd Waść nie zagościł, bojąc się chyba być pożartym przez żarłoczne watahy:) Ale i owszem, po uszach dostaję, to Waści przyznaję, ale po mnie to spływa. Głupcem jestem, często się mylę, ale cieszy mnie to i na duchu podnosi, że wielu innych mnie w głupocie wyprzedza. Co tnie, to coś powie, Waszmość szarady lubisz, to zrozumiesz:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem kim jesteś, bo sie podpisać boisz, zresztą się nie dziwia, mojego nazwiska nie przekręcej, focus historia prenumeruja, ciekawo gazeta, ale często takie farmazony tam piep... że szkoda godać. Wysil sie, znajdź inne źródła na poparcie tez o aryjskości Ślonzoków.
Ty ino w mity niemeckie wierzysz, o linki do opracowań o Heimacie, vaterlandzie dowosz. Ale to nie mój problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
"Buderus", do poprawki! :-)
  • "Buderus", do poprawki! :-)
  • 14.04.2011 08:16

A ku tymu jak widć, rostomjyły "Buderus" je ... lyńiwy!

Ńy sucho, ńy cyto, yno klyći jedne a te same, jak uo tych zaś "Polanach", kjerych przeca ńigda ńy bóło?!

http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/poczatki-polski-do-poprawki/

Chopje mjyły, dyć Ty sam yno polske mity powtorzosz?!

Żodny PROWDY u Ćia ńy słychać! :-(

Jak dialekta szlónzke majóm być uodmjanóma jynzyka narodowego Poloków, kej we tworzyńu tego jynzyka udźału ńy brały? Bo śe ńyma we Polsce ńy godało, yno we Szlónzku (uostatkym we Pruśech a Austro-Wyngrach).

A wjysz Ty aby, kej tyn polski jynzyk uostateczńe povstoł?

Chyć lepi za buchy a PROWDA napoczńi dukać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Brudys! Przestrzegalam Pana. Ale Pan dobrych rad nie sluchasz! Jak się nazywają tacy faceci, co lubia dostawać po uszach? To za mateczniki litewskie, to za wiekie piece, to za elektrownie atomowe, to za gwarę sląską. Maso..., maso... Po ślónsku boroki! Pyrsk

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mirosławie! Zgadzam się, że śląższczyzna to zbiór gwar, jest ich co najmniej kilkadziesiąt, jak nie kilkaset. O jednej gwarze mówić raczej nie można.
Myślę, że w sensie potocznym, aby podkreślić pewną wspólność językową czy kulturową, chyba dopuszczalne jest mówienie o gwarze śląskiej. Zresztą, sam Pan w Ślabikorzu ten skrót myślowy popełnił, pisząc: "czym jest śląższczyzna? Językiem? Dialektem? Gwarą?". Idąc tym tropem, należy też mówić "mowy śląskie", chodź język (mówiony) raczej w liczbie pojedynczej, jako szeroką wspólnotę różnych, chodź podobnych sposobów wysławiania się.

"Śląska gwara czy język - uczestnicy spotkania używali tych terminów zamiennie - wywodzi się z języka polskiego" - zdaję sobie sprawę, że to może niezbyt precyzyjne, bo o jednolitym, mówionym języku polskim nie można raczej pisać, a już całkowicie nie w średniowieczu. Polanie, Ślężanie, Pomorzanie, Wiślanie i inne plemiona mówiły inaczej, ale można mówić o wspólnym słowiańskim rodowodzie ich sposobów wysławiania się - celowo nie używam tu pojęcia język, jako coś niejednoznacznego. Może precyzyjniej byłoby powiedzieć, że plemiona te mówiły językiem słowiańskim - szeroko rozumianym, czy odmiennymi zespołami dialektalnymi, jak Pan to określił? Ale znowu dialekt to odmiana jakiegoś języka - przynajmniej potocznie, a wg słownika PWN to odmiana języka narodowego. A czy można mówić o narodzie polskim w roku np. 1000? Może tak, miał w końcu swego władcę, chodź w zasadzie on się dopiero tworzył. Pojęć język, język polski, dialekt, dialekt śląski, gwara, itd. chyba więc nie można jednoznacznie definiować - trzeba brać cały kontekst wypowiedzi, w jakim są używane.
Podobnie nie można napisać, że Słoweński (Słowenia) wywodzi się z polskiego, czy odwrotnie, aczkolwiek jego podobieństwo do polskiego jest uderzające.

Nie myli się tylko ten, kto nic nie mówi. A ilu rozmówców, tyle zdań. Pozdrowiom!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.