Facebook Google+ Twitter

Spotkanie z prof. Władysławem Bartoszewskim

"O ile mi wiadomo, człowiek nie rodzi się prosięciem, więc łatwiej mu być w dorosłym życiu kobietą lub mężczyzną, niż świnią" – powiedział Człowiek.

  Profesorowi Władysławowi Bartoszewskiemu na pewno nie było łatwo, i właśnie to ukształtowało go na Człowieka z krwi i kości. Na spotkanie z nim, podczas promocji pierwszego tomu "Pism wybranych", obejmujących twórczość profesora w latach 1942-1956, przybył wczoraj do auli Auditorium Maximum UJ tłum krakowian.

Sam Bartoszewski przy okazji omawiania książki wspominał swoją bogatą przeszłość, nawiązując również do Krakowa - "gdybym nie żył tu, gdzie żyję, chciałbym żyć w Krakowie lub w Jerozolimie”, wspominał odpowiedź na pytanie zadane mu wiele lat temu. Nie obyło się bez dowcipnych uszczypliwości: „Mało kto pamieta, co to było AWS, a za 10 lat już nikt nie będzie pamiętał. Ale to nic, za 20 lat nikt nie będzie pamiętał innych skrótów”, na co jeden z prelegentów, siedzący obok prof. Bartoszewskiego, były kandydant PiSu na prezydenta Krakowa Ryszard Terlecki szczerze się uśmiechnął..

Tłumnie zebrani krakowianie wielokrotnie przerywali przemawiającemu profesorowi oklaskami, a on sam już po spotkaniu spędził długie chwile na podpisywaniu swojej książki, cierpliwe czekającym czytelnikom.

Sala byłaby zresztą pełna nawet gdyby prof. Bartoszewski chciał spotykać się z chętnymi co tydzień. I ja tam byłem, w kolejce stałem, i do lektury niniejszym uciekam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gadkę to profesor ma, oj ma! +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.