Pozycja materiału w rankingach:
"Gdy już sam mogłem decydować o miejscu własnego pobytu, a los sprawił, że granice stały się przekraczalne, podejmowałem nieraz wyprawy bez konkretnie określonego celu, byle tylko usłyszeć inny język, zjeść inny rodzaj zupy, spróbować innego alkoholu, zobaczyć inny krajobraz. By zobaczyć własne odbicie w innym lustrze..." /Robert Makłowicz/
Robert Makłowicz w swojej najnowszej książce "Café Museum" opisuje miejsca, do których zawitał w czasie podróży po południowej Europie. Odwiedził wówczas kraje znajdujące się w zasięgu 300 kilometrów od Krakowa (Czechy, Chorwację, Węgry, Czarnogórę, Jugosławię, Rumunię itd). Ten znany miłośnik przysmaków i chleba naszego powszedniego wyruszył na wyprawę, która skojarzyła mi się z tą, jaką przed laty odbyła filmowa Pyza. Ona wędrowała po polskich dróżkach, poznając ojczysty kraj. Makłowicz zaś stąpał po europejskich - szukając swoich korzeni i odnajdując tam ślady rodaków. Zobacz także:
Artykuły
(1010)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.41)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 02.02.2011 18:37
Za Krystyną i Zbigniewem powtórzę, bo nic dodać nic ująć.
Krystyna Nita 02.02.2011 15:18
Jeśli pan Robert Makłowicz tak pisze, jak opowiada, biegnę kupić tę książkę.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2362)