Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

156307 miejsce

Spowiedź byłego partyzanta

Były członek partyzanckiej grupy FARC ujawnił we wtorek miejsce pochówku ponad 300 zakładników, porwanych i zamordowanych w kolumbijskiej dżungli.

Informacja została przekazana lokalnemu radiu "Głosy Porwanych", walczącym o uwolnienie zakładników w rąk porywaczy. Były rebeliant, który wziął udział w audycji, publicznie opowiedział o miejscach, w których powinny zostać znalezione zwłoki. Podane informacje wstrząsnęły opinią publiczną, w szczególności jednak dotknęły rodziny porwanych. Liliana Bustos, córka uprowadzonego przez FARC generała Hernana Bustosa, twierdzi, że nie miała już nadziei na odnalezienie ojca żywego. Jednak wyznanie byłego członka grupy sprawiło, że wiele innych rodzin przestało wierzyć, że ich krewni jeszcze żyją.

- Kiedy usłyszałam oświadczenie byłego bojownika FARC zrozumiałam, że mój ojciec nie żyje. Ale chcę odnaleźć jego ciało, by przynajmniej urządzić mu chrześcijański pogrzeb - wyznała Bustos.

Ostatnimi czasy coraz więcej byłych bojowników zgodziło się ujawnić prokuratorom miejsca pochówków zamordowanych zakładników. Zadeklarowali również, że wyrzekli się działalności wywrotowej, na rzecz uczestnictwa w programie rehabilitacyjnym dla członków byłych grup paramilitarnych, zapoczątkowanym przez rząd w 2006 roku. W zamian za infromacje żądali także ochrony na mocy kolumbijskiego prawa spawiedliwości i pokoju. Objęci tego typu protekcją mają prawo do pobierania odszkodowania czy korzystania z ulg w postępowaniu karnym. Zakres pomocy państwa dla byłych bojowników obejmuje także proces ich asymilacji w społeczeństwie.

Źródło: Insidecostarica.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.