Facebook Google+ Twitter

Spowiedź Jerzego Pilcha

Nie będę ukrywał, że gdybym miał taką możliwość, spełniłbym życzenie Jerzego Pilcha, „żeby czcigodnego autora zaprosić na wódkę”. Cenię go zarówno jako publicystę jak i autora prozy.

Podejrzewam, że taka zakrapiana impreza dużo zmieniłaby w moim postrzeganiu świata. Dokładnie tak samo, jak zrobiła to książka „Moje pierwsze samobójstwo” jego autorstwa.

10 obnażeń autora

Utwory autobiograficzne zawsze są pewnego rodzaju obnażaniem się przed czytelnikiem. Opowiadanie o swoim życiu, bądź co bądź obcym ludziom, zawsze wydawało mi się dość trudne i ryzykowne. Kojarzy mi się to też zawsze ze swoistą próbą zrzucenia z barków swoich problemów. Tak jak się to dzieje u psychologa. Autor robi tutaj jednak coś więcej poza np. opisywaniem swojej dziecięcej próby samobójstwa („Moje pierwsze samobójstwo”). Ja, czytając te prawie 300 stron, doszedłem do wniosku, że jest to książka o każdym z nas. O mnie. O Tobie. O ślusarzu spod trójki, który pije codziennie i bije swoją żonę i czwórkę dzieci. Każdy z nas przecież miał swoją „Najpiękniejszą Kobietę Świata”. Chociażby szkolną miłość, którą próbował zdobyć przez lata nauki. Była ideałem. Mount Everestem miłości. Kiedy w końcu się ją zdobywało, okazywała się tylko przejściowym etapem w życiu. Każdy z nas miał w dzieciństwie osobę, której zazdrościł. Taką, której się zawsze wszystko udawało („Duch cudownych znalezisk”). Takie bożyszcze nastoletnich tłumów. Osobę, która zazwyczaj kończyła życie w przydrożnym rowie, zapijając się na śmierć. W końcu, każdy z nas ma i tę mroczną stronę, która wzbudza w nas chęć zabijania i niszczenia („Rękopis człowieka z moich stron”).

I tym właśnie jest zbiór 10 opowiadań Pilcha. Opisem nas samych. To oczywiście możemy wyczytać między wierszami. Bo tak naprawdę, Jerzy Pilch pisze o sobie. O swoim życiu - tym kiedyś i tym teraz. O miłości, straconych szansach, kolegach, rodzinie. Opisuje to, co nas otacza. Ze swojej, rzecz jasna, perspektywy. Piękne w tej książce jest to, ze autor potrafi stworzyć opowiadanie o niczym. O stoliku do szachów, który urasta tutaj do roli świętego Graala. Czegoś, co już się ma i nagle się traci. Co staje się niejako symbolem walki damsko-męskiej. Tej trwającej od wieków.

Myślicie, że plotę trzy po trzy. Przeczytajcie ten zbiór opowiadań. Będziecie wiedzieli, o czym mówię. Dowolność interpretacji jest dużą zaletą tej książki. Jest też to pewnego rodzaju spowiedź Pilcha i - mam wrażenie - wołanie o pomoc. Bo nikt nie lubi być samotny.

Język giętki...

Coś, czego zawsze zazdrościłem Pilchowi, to język. Sposób wypowiadania się. Gdyby mi tak łatwo przychodziło pisanie, to pewnie ja bym dzisiaj jeździł na spotkania autorskie. Ale dość o tym. Ma Pilch zdolność, której brakuje większości polskich pisarzy. Potrafi o rzeczach ważnych i trudnych pisać w sposób prosty i zrozumiały. Dlatego „Moje pierwsze samobójstwo” czyta się szybko, a mimo to wiele zostaje w głowie. I to jest recepta na dobrą, mądrą książkę. Umówmy się, że nie jest to raczej książka do pociągu. Owszem, jeśli ktoś się uprze, może ją czytać i tam. Ja jednak proponowałbym fotel, kawę i kota na kolanach.

Nike dla Pilcha?

Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy Jerzy Pilch zasługuje na nagrodę Nike, bo nie czytałem pozostałych nominowanych pozycji. Jednak śmiem twierdzić, że Jerzy Pilch ze swoim zbiorem opowiadań jak najbardziej na tą nagrodę zasłużył. Na koniec - ciekawostka. Kiedy udało mi się już zdobyć „Moje pierwsze samobójstwo”, tego samego dnia na przejściu dla pieszych w centrum Rzeszowa zobaczyłem... Jerzego Pilcha. A raczej osobę bardzo, ale to bardzo do niego podobną. Przypadek? Miałem ochotę podejść i spytać, czy mnie oczy nie mylą, czy to słynny kibic Cracovii. Ale stchórzyłem. I osoba ta odpłynęła gdzieś w dal. Mam nadzieję, że to nie był Pilch. Bo nigdy bym sobie nie wybaczył, że straciłem taką okazję, by z nimi porozmawiać o życiu.


Czytaj także:
Patryk Szczerba Nagroda NIKE 2007 dla Wiesława Myśliwskiego

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

+ Choc Pilcha nie znoszę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za dobrą i trudną robotę. Przeczytało teksty naszej akcji już prawie 2000 osób.
To oznacza, że jednak nie tylko sensacja sprzedaje się czytelnikom. To dobrze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

a zgadzam się z koleżanką, chociaż "Moje pierwsze samobójstwo" to naprawdę mistrzostwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+! Pilch napisał jedną rzecz, która pobił wszystkich innych - "Narty Ojca Świętego"

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla Pawła, Pilcha poczytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.