Facebook Google+ Twitter

Spowiedź pokolenia Hitlerjugend. Świadectwo tamtej generacji

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-08-19 11:48

– Kiedy dożyje pan 80 lat, też będzie się pan chciał ze swego życia wyspowiadać. To prawo biologii. Rozmowa z Adamem Krzemińskim, publicystą, znawcą problematyki niemieckiej

fot. Dziennik Bałtycki– Czy Grass zdecydował się na swoje wyznanie w momencie, gdy w Niemczech margines akceptacji dla różnych uwikłań w nazistowską przeszłość jest szerszy niż przed laty?
To absurdalne podejrzenie, wynikające z projektowania naszej sytuacji na Niemcy. Jest dokładnie odwrotnie. Gwałtowność debaty wokół oświadczenia Grassa, zresztą nie tylko tej debaty, pokazuje, że opinia publiczna jest nadal niezwykle na te problemy wyczulona.

– Jednak nie tak dawny film „Upadek” komentowano jako dowód zmiany postaw Niemców wobec Hitlera i nazizmu.
Toczyła się na ten temat dyskusja, to prawda. Jednak gdy film zaczął być rozpowszechniany w Polsce, recenzje były bardzo wyważone. Mówiono, że film bynajmniej nie wybiela Hitlera, tylko pokazuje, że w bardzo wielu z nas istnieje niebezpieczeństwo uwiedzenia przez podobną ideologię. Co zresztą ma potwierdzenie w biografii Grassa. Pisarz nigdy przecież nie robił tajemnicy z tego, że w dzieciństwie był przekonanym nazistą.

– A ostatnia wystawa Eriki Steinbach i cała jej działalność?
To dwie różne sprawy: jedną jest wystawa, która w swej wymowie została starannie wyważona przez organizatorów, a drugą jest Związek Wypędzonych i jego nieprzezwyciężona przeszłość kilkudziesięciu lat, kiedy różni politycy nie chcieli uznać skutków wojny i stawiali moralne, polityczne i finansowe żądania.

Jak wyznanie Grassa i wydanie jego autobiograficznej książki „Przy obieraniu cebuli” wpłynie na jego intelektualną pozycję w Niemczech?
Grass w przyszłym roku kończy osiemdziesiąt lat. Niemcy przeżywają obecnie zmianę pokoleniową, co prowadzi też do rewizji bardzo wielu autorytetów. Debata jest w tej chwili gwałtowna, ale przypuszczam, że już za parę tygodnie spór się uspokoi. Również u nas będziemy oceniać Grassa inaczej. W tej chwili jakoś dziwacznie zapomnieliśmy, przy okazji tych prawicowych głosów oburzenia, że jest to pisarz, który asystował Willy Brandtowi w Warszawie w grudniu 1970 roku, gdy Brandt podpisywał traktat, oznaczający m.in. rezygnacją przez Niemcy z rodzinnego Danzigu Grassa. To gest, którego Polacy nigdy nie powinni zapomnieć.

– Czy moment, w którym niemiecki intelektualista spowiada się z epizodu biografii, gdy miał 16 czy 17 lat, to nie sygnał, że to ostatnie już pokolenie, związane z nazistowską winą, rozlicza się ze swej przeszłości?
Kiedy dożyje pan 80 lat, też będzie się pan chciał ze swego życia wyspowiadać. To prawo biologii. Ta generacja składa świadectwo z całego swego życia. Dlatego właśnie pojawia się w ostatnich latach tak wiele relacji z dzieciństwa. Powinniśmy bardzo uważnie, my, ciut czy dużo młodsi, słuchać tych spowiedzi. To generacja, która przeszła przez piekło, uczestniczyła w tym, a potem w dużej mierze potrafiła się ze swojej biografii rozliczyć.
Proszę nie zapominać, że w Niemczech właśnie to pokolenie Hitlerjugend i pokolenie tak zwanych „pomocników obrony przeciwlotniczej”, budowało demokrację w Republice Federalnej Niemiec, z poczucia wstrętu i winy z powodu własnej biografii.
Jarosław Zalesiński

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.