Facebook Google+ Twitter

SPR Lublin: mistrz, mistrz, mistrz!

Szczypiornistki SPR Lublin pokonały w niedzielę Zagłębie Lubin 27:23 w czwartym meczu finału play off piłkarek ręcznych i zdobyły tym samym zdobyły piętnasty tytuł mistrzowski.

Dorota Małek rozegrała dziś bardzo dobre spotkanie / Fot. Marcin CzaplaW składzie SPR na dzisiejsze spotkanie zabrakło kapitan, Sabiny Włodek, która w drugim meczu w Lubinie złamała kość stopy. Spekulowano, czy pojawi się inna skrzydłowa, Małgorzata Rola, o której powrocie po ponad rocznej przerwie, spowodowanej kontuzją mówiono w Lublinie już od jakiegoś czasu. Zawodniczka, grająca z numer 8 na koszulce, nie znalazła się jednak w składzie na IV spotkanie finału play off. Mecz rozpoczęły zawodniczki Zagłębia, jednak skuteczna obrona Sadowskiej sprawiła, że wynik otworzyła Kamila Skrzyniarz. Po chwili Zagłębie wyrównało za sprawą Jeleny Kordić. Po bramkach Repelewskiej, Kordić, Małek i ponownie Skrzyniarz, SPR prowadził 4:2. Zagłębie jednak wyrównało, dzięki trafieniom Kordić i Byzdry. Należy odnotować, że przy stanie 8:7 dla lublinianek, Małgorzata Sadowska obroniła rzut karny wykonywany przez Kingę Byzdrę. Lubinianki grały bardzo agresywnie w obronie, co może potwierdzać fakt otrzymania aż 4 kar w pierwszej połowie. 2 z nich otrzymała Karolina Semeniuk. Równo z syreną kończącą pierwszą połowę sędziowie podyktowali rzut wolny dla SPR. Kristina Repelewska rzuciła obok prawego słupka Zagłębia. Do przerwy SPR prowadził 13:12. Po przerwie na 14:12 szybko rzuciła Dorota Małek.

Przez kolejne minuty Zagłębie starało się wyrównać, jednak przewaga lublinianek utrzymywała się na poziomie 1-2, a w pewnych momentach 2-3 bramek. W 40. minucie spotkania, trzecią karę dwóch minut, a w konsekwencji czerwoną kartkę, otrzymała Karolina Semeniuk. Ten moment był przełomowy dla spotkania. Po chwili bardzo brzydkim faulem, kontrę SPR zatrzymała Pielesz, która także powędrowała na ławkę kar. SPR grał z Zagłębiem 6 na 4 w polu.
Zagłębie popełniało coraz więcej błędów, natomiast lublinianki grały skutecznie zarówno w ataku jak i w obronie. Na 5 minut przed końcem SPR prowadził 24:18 i pewne było to, że zespół z Lublina zapisze na swoim koncie piętnasty tytuł mistrzowski. Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:23, jednak najważniejszy był rezultat rywalizacji play off, czyli 3:1. MVP spotkania po stronie Zagłębia wybrana została Kaja Załęczna, a po stronie SPR - Małgorzata Sadowska, dla której było to ostatnie spotkanie w barwach lubelskiej drużyny, bowiem w przyszłym sezonie "Ryba" zagra w Łączpolu Gdynia.

SPR Lublin - Zagłębie Lubin 27:23 (13:12)

SPR: Małgorzata Sadowska - Dorota Małek 7, Kristina Repelewska 7/1, Kamila Skrzyniarz 5, Monika Marzec 4, Małgorzata Majerek 3, Aukse Rukaite 1,Katarzyna Wojdat, Alina Wojtas, Izabela Puchacz, Edyta Malczewska.

Karne: 1/2
Kary: 10 minut

Zagłębie: Natalia Tsvirko, Monika Maliczkiewicz, Izabela Czarna - Kaja Załęczna 9/1, Jelena Kordić 5, Klaudia Pielesz 4/1, Joanna Obrusiewicz 2, Kinga Byzdra 2, Aleksandra Jacek 1, Agnieszka Jochymek, Karolina Semeniuk, Natalia Ciepłowska.

Karne:
2/4
Kary: 12 minut

Komplet wyników:

Zagłębie Lubin : SPR Lublin 28:29 (28:28, 25:25, 15:12)
Zagłębie Lubin : SPR Lublin 29:15 (13:7)
SPR Lublin : Zagłębie Lubin 34:23 (17:12)
SPR Lublin : Zagłębie Lubin 27:24 (13:12)


"Najlepszy w Polsce jest nasz lubelski MKS"


Zawodniczki z Lublina potwierdziły, że w Polsce nie mają sobie równych, a wysoka porażka w Lubinie drugiego maja (15:29), to tylko efekt słabszego dnia. Po pierwszym weekendzie stan rywalizacji wynosił 1:1, a zawodniczki jak i kibice Zagłębia byli przekonani, że właśnie w tym roku tytuł mistrzowski nie trafi ponownie do Lublina. Podrażnione porażką lublinianki zwyciężyły w sobotę 34:21, przewyższając zdecydowanie Zagłębie w każdym elemencie gry. W niedzielę, poza krótkimi momentami wyrównanej gry, to Lublinianki dyktowały warunki. Weekendowe zwycięstwa potwierdziły także, że Lublinianki w hali Globus nie do ogrania, między innymi dzięki wspaniałej lubelskiej publiczności. (Przypomnę: w rundzie zasadniczej SPR stracił 2 pkt w Lubinie, 1 pkt w Piotrkowie i 1 w Lublinie podczas meczu z Łączpolem).

Przeglądając w ostatnim tygodniu fora internetowe związane z piłką ręczną, wielokrotnie natrafiałem na opinie, że lubelski klub jest „stary”, że czas by mistrzyniami zostały młode zawodniczki. Po raz kolejny lublinianki udowodniły, że doświadczenie i umiejętności to rzeczy o wiele ważniejsze od młodości. Właśnie doświadczone Monika Marzec i Izabela Puchacz tworzą najlepszy duet w obronie w Polsce. Dodatkowo lubelska kołowa potrafi uwolnić się z pod opieki broniących i rzucać bramki w nieprawdopodobnych sytuacjach. Z kolei Iza Puchacz posiada atomowy wręcz rzut, który jest ogromnym atutem drugiej linii w Lublinie. Sabina Włodek i Małgorzata Majerek to zdecydowanie najlepsze polskie skrzydłowe od wielu lat. Przypomina mi się spotkanie ze Zgodą Ruda Śląska, podczas którego Sabina Włodek bez najmniejszego problemu uciekała młodym skrzydłowym Zgody. Jak już wiemy, te najbardziej doświadczone zawodniczki pozostaną w Lublinie także na następny sezon. Chwała im za to. Mam nadzieję, że młode dziewczyny, które wielką piłkę ręczną mają jeszcze przed sobą, zdążą się sporo nauczyć od tych, które powoli stają się już ikonami polskiego, damskiego szczypiorniaka.

15 maja w Mielcu rozegrany zostanie mecz finałowy Pucharu Polski. Spotkają się w nim Lublinianki i Lubinianki. Zagłębie na pewno będzie chciało zwyciężyć, by udowodnić że także liczy się w rywalizacji. SPR z kolei z pewnością chce zdobyć podwójną koronę i jednocześnie 10 Puchar Polski w historii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.