Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176481 miejsce

Sprawa arcybiskupa Wielgusa wciąż dzieli

Prawdziwymi ofiarami ojca Rydzyka są prości ludzie – pisze w liście otwartym do Benedykta XVI Tomasz Sakiewicz z „Gazety Polskiej”. Tymczasem „Nasz Dziennik” sprawę arcybiskupa Wielgusa nazywa wielką mistyfikacją…

List – w trosce o Kościół

Dziś Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” opublikował na swoim blogu list otwarty do papieża Benedykta XVI. List przekazany został Nuncjuszowi Papieskiemu abp. Józefowi Kowalczykowi, jest też na łamach „Gazety Polskiej”.
Tomasz Sakiewicz, „zatroskany o polski Kościół, ale także tych, którzy w ostatnich miesiącach podjęli bardzo nierówną walkę o ujawnienie prawdy o naszej niedawnej historii”, pisze w liście o smutnym zjawisku wewnątrz Kościoła. Przedstawia w zarysie z jak wieloma przykrościami spotkali się dziennikarze„Gazety Polskiej” i ich rodziny po pamiętnej publikacji tekstu o przeszłości arcybiskupa Wielgusa ("Tajna historia arcybiskupa"). Wspomina tez o pobiciu jednego z dziennikarzy.
Kilka dni temu, w uroczystość świętych Piotra i Pawła, obecny metropolita warszawski, abp. Nycz, wraz z ponad czterdziestoma metropolitami z całego świata, otrzymał z rąk Benedykta XVI paliusz - znak więzi ze Stolicą Apostolską.

- To zobowiązanie do tego, by być dobrym pasterzem, jeszcze lepszym, bo nigdy nie robimy tego tak, jak byśmy chcieli – mówił po uroczystości arcybiskup warszawski. Wydawać by się mogło, że zamęt we wspólnocie
kościoła warszawskiego, a siłą rzeczy – całego kościoła w Polsce nieco osłabł. Jednak niezdrowe emocje wciąż są podsycane…

„Nasz Dziennik” – mistyfikacja i pomówienia

Ostatni numer „Naszego Dziennika” ujawnia (kolejny raz) oblicze wielkiej mistyfikacji, jaką - wedle dziennikarzy pisma – był udział mediów w ujawnieniu przeszłości arcybiskupa Wielgusa. Brak dowodów, nienawiść do Telewizji Trwam, Radia Maryja – to miało przyświecać wielu dziennikarzom piszącym o historii księdza Wielgusa. Wśród „napiętnowanych” znaleźli się autorzy m. in.: „Gazety Polskiej” i „Rzeczpospolitej”. Arcybiskup Wielgus stał się ofiarą nagonki mediów, pochopnych ocen. Ci, którzy wydawali wyrok (a czasem i ocena faktów była wyrokiem) stawali się wrogiem Kościoła. A nawet, jeśli nie od razu wrogiem, to z pewnością mało wiarygodnym źródłem informacji, ponieważ w swych ocenach opierali się na zapiskach SB, „bezkrytycznie uwierzyli we wszystko, co na temat ks. abp. Stanisława Wielgusa miało znajdować się w wytworzonych przez funkcjonariuszy SB materiałach” – pisze w najnowszym tekście Sebastian Karczewski z „Naszego Dziennika”.

Jeden Kościół, różne oblicza troski

„Prawdziwymi ofiarami ojca Rydzyka nie są jednak obrażani przez niego biskupi, dziennikarze czy politycy. Największą krzywdę wyrządza prostym ludziom, którzy zawierzyli mu, że mówi w imieniu Kościoła. Bo właśnie każdą krytykę swojej osoby przedstawia on jako atak na Kościół” – czytamy w liście otwartym Tomasza Sakiewicza do Benedykta XVI. Po raz kolejny jesteśmy świadkami troski o Kościół i dążenia do prawdy. Problem w tym, że dziennikarze widzą tę prawdę różnie. Pomiędzy stronami sporu są czytelnicy, widzowie i słuchacze, którym czasem towarzyszy po prostu zniechęcenie. Łatwo o zamęt wśród tak różnych opinii. Tym bardziej bolesne, że spór toczy się między ludźmi, którzy walczą pod tymi samymi sztandarami: prawdy, wolności i… Boga. Kto ma rację?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Warto przeczytać ten art w kontekście sporu " na dziś" .
Po 6 latach spór ciągle aktualny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W imie Boże! Za łby panowie, za łby!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.