Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28252 miejsce

Sprawa awansu wciąż otwarta. Spójnia zwycięża w Szczecinie

Fani basketu zgromadzeni w hali Szczecińskiego Domu Sportu zobaczyli dramatyczne spotkanie z dużą dawką emocji. Niepokonany do tej pory na własnym parkiecie zespół AZS Radex Szczecin musiał tym razem uznać wyższość Spójni Stargard.

Po niedzielnym spotkaniu w Stargardzie Szczecińskim, wygranym przez gości 73:48, zespół Spójni
był przyparty do muru - kolejna porażka oznaczała bowiem awans akademików do I ligi.

Jeden z bohaterów 2. meczu finałowego, Łukasz Grzegorzewski (z piłką) / Fot. Paweł MajchrzakSobotni pojedynek obie ekipy rozpoczęły bardzo nerwowo. Szybciej emocje opanowali podopieczni trenera Majcherka, którzy dzięki czterem trafieniom za trzy punkty wygrali pierwszą kwartę 14:7. W przeciwieństwie do koszykarzy AZS-u, goście nie mogli odnaleźć swojego rytmu gry, a w ataku brakowało wsparcia zespołu dla Huberta Mazura i Wiktora Grudzińskiego.

Druga odsłona meczu to na początku dominacja gospodarzy oraz przebudzenie podopiecznych Mieczysława Majora. Stargardzianie bardziej agresywnie zaczęli bronić, szczecinianie zaś nieco się pogubili, dzięki czemu do przerwy na tablicy widniał wynik 34:32 dla zespołu gospodarzy.

Po przerwie goście ruszyli do ataku, a obok Mazura świetną partię rozegrał Łukasz Hubert Mazur, zdobywca 23 pkt. dla gości. / Fot. Paweł MajchrzakGrzegorzewski. Od tej pory żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi. Dzięki celnym rzutom m.in. Bieli i Sudowskiego, AZS skutecznie odpierał ataki gości i ostatnie minuty zapowiadały się bardzo emocjonująco.

W końcówce spotkania świetną zmianę dał Marcin Zarzeczny, który wykorzystał trzy ważne rzuty osobiste i zanotował przechwyt. W decydujących momentach ręka nie zadrżała również Grzegorzewskiemu, który trafiał zarówno z dystansu jak i z wejść pod kosz przeciwnika, dzięki czemu na niespełna dwie minuty przed końcową syreną, Spójnia wypracowała sobie siedmiopunktową przewagę (75:68), której mimo starań gospodarzy nie oddała już do końca. Efektowny wsad Grzegorzewskiego w ostatniej sekundzie spotkania przypieczętował zwycięstwo Spójni 81:73. Dzięki zwycięstwu stargardzianie wyrównali stan rywalizacji na 1:1.

 / Fot. Paweł MajchrzakMimo prowadzenia różnicą 11 punktów akademikom nie udało się przypieczętować awansu na własnym parkiecie. Kibice pamiętają podobny scenariusz sprzed roku, kiedy szczecinianie po zwycięstwie w pierwszym meczu finałowym z Sudetami Jelenia Góra na parkiecie przeciwnika, doznali dwóch kolejnych porażek i nie zdołali awansować do pierwszej ligi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.