Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Sprawa betanek nie miała precedensu - rozmowa z Marcinem Wrońskim

Pozycja materiału w rankingach:

17309 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 47pkt

Oceń:

Sprawa betanek nie miała precedensu - rozmowa z Marcinem Wrońskim


"Officium Secretum. Pies pański" to głośna książka o eksmisji betanek, wydana w tym roku. Główny bohater - ojciec Gliński musi zmierzyć się zarówno z herezją, natręctwem dziennikarzy i polityków, jak również własnymi słabościami. O kuluarach pisania książki, faktach i mitach w niej zawartych rozmawiamy z pisarzem Marcinem Wrońskim, znanym dotychczas głównie jako twórca przygód komisarza Maciejewskiego.

Z archiwum Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN" w Lublinie / Fot. Piotr SztajdelZnalazł Pan bardzo kontrowersyjny temat. Polityka miesza się z religią. Sprawa betanek odbiła się szerokim echem po całej Polsce… Do tego dodał Pan Służbę Bezpieczeństwa. Spodziewa się Pan reakcji ze strony władz KUL-u, Kościoła?
Nie tylko nie spotkałem się do tej pory z żadną sensowną krytyką, bo to, że na forum jakiejś gazety paru "prawdziwych" Polaków nazwie Pana Żydem, stanowi tylko dowód na to, że jest się człowiekiem na właściwym miejscu. Natomiast w kręgu dominikańskim przyjęcie było więcej niż fantastyczne. Po publikacji "Officium Secretum. Psa Pańskiego" odezwał się do mnie nieznany mi wcześniej zakonnik, dziękując mi za lekturę i stworzenie postaci dominikanina-detektywa. Niedługo później otrzymałem nawet propozycję publikacji w dominikańskim miesięczniku "W drodze". W tych dniach wróciłem z Warszawy, gdzie wraz z jeszcze innym dominikaninem, o. Pawłem Krupą, nagrywaliśmy rozmowę dla telewizji Religia TV i nie mogliśmy się nagadać, nawet po wyłączeniu kamery. Cóż, na podobną życzliwość ze strony telewizji Trwam raczej nie liczę, ale przyjęcie mojej powieści w tych środowiskach kościelnych, które darzę największym szacunkiem, nie jest krytyczne. Jest bardzo ciepłe.

Co oznacza tytuł książki?
Officium Secretum to fikcyjna tajna instytucja kościelna nawiązująca nazwą do Świętego Oficjum, czyli inkwizycji. Pies Pański? To jeszcze prostsze, chociaż nie każdy o tym wie. Dominikanin z łaciny znaczy "pies Pański".

Jeśli porównać chociażby trzy Pana ostatnie książki: "Officium Secretum", "Kino Venus" i "Morderstwo pod cenzurą", to uraczył Pan czytelników ekstremum charakterologicznym postaci. Komisarz Maciejewski to wielki bałaganiarz i niechluj, z kolei ojciec Gliński wariuje na punkcie porządku…
Komisarza Maciejewskiego bardzo celnie Pan podsumował, ale tym razem chciałem napisać o kimś zupełnie innym. Może nie całkowicie - ponieważ tych dwóch bohaterów wiele łączy. Obaj są śledczymi z powołania, pasjonatami swojej służby. Na pewno ojciec doktor Gliński jest postacią bardziej złożoną, oczywiście niczego nie ujmując komisarzowi Maciejewskiemu. Gliński jest bohaterem bardziej pogłębionym, ale to wynika z innej koncepcji książki. Mogę dodać żartem, że spotkałem się z uwagami, jakoby komisarz Maciejewski był dla niektórych czytelników denerwujący, szczególnie gdy dochodziło się do fragmentu opisującego, jak mieszka. Odbiorcom skłonnym do porządku zbierało się na wymioty, więc pomyślałem sobie, że tym razem spróbuję stworzyć postać dla nich, specjalnie dla nich. Sam niestety jestem bałaganiarzem, więc komisarz Maciejewski jest mi bardzo bliski…

 / Fot. Wydawnictwo W.A.B.
Michał Mazik OFFline profil autora

Autor: Michał Mazik

Napisz do autora

Artykuły (149) Galerie (11) Średnia ocen (4.60)

Wiek: 28 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska

O mnie: dziennikarz, literat, zwolennik inicjatywy W24

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Marika Przybył 15.12.2010 22:59

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 77

Świetna robota, Michale. Gratuluję, wyróżnienie jak najbardziej zasłużone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.09.2010 13:17

Ocena: Ocena pozytywna 109 Ocena negatywna 82

Gratuluję autorowi wyróżnienia za ten materiał :))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Koper

Koper 12.09.2010 18:06

Ocena: Ocena pozytywna 98 Ocena negatywna 75

Nie chciałbym nikogo powyżej urazić, ale... czy takimi historiami interesują się tylko osoby nieco starsze? Jeśli tak, to trochę ... smutne. Wywiad ciekawy, a książkę na pewno przeczytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 12.09.2010 08:50

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 98

Gratulacje Michale! - świetny wywiad.
Zainteresowałeś autorem i książką, warto przeczytać :)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 11.09.2010 14:31

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 86

I ja się dowiedziałem czegoś istotnego. Uf, co za szczęście, że można znaleźć jeszcze wartość samą w sobie. Nawet nie znając książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 11.09.2010 08:21

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 80

5* za wywiad; a ksiażkę przeczytam z pewnoscią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 11.09.2010 07:57

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 80

Warto przeczytać ten wywiad i oczywiście książkę Wrońskiego. Wywiad na 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 10.09.2010 20:09

Ocena: Ocena pozytywna 97 Ocena negatywna 87

Zapomniałem dodać, że wywiad też jest ciekawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 10.09.2010 20:08

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 91

Dobrze wiedzieć, że taka książka się ukazała.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.