Facebook Google+ Twitter

Sprawa Nangar Khel. Trzej żołnierze prawomocnie uniewinnieni

Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie żołnierzy, którzy w 2007 roku ostrzelali afgańską wioskę, przez co poniosło śmierć kilku cywilów. Trzech wojskowych uniewinniono, sprawa czterech wraca przed Sąd Okręgowy.

 / Fot. U.S. Army photo by Staff Sgt. Kyle Davis- domena publicznaJak podaje tvn24, Sąd Najwyższy podtrzymał wyroki uniewinniające wobec trzech żołnierzy oskarżonych wcześniej w sprawie ostrzelania afgańskiej wioski Nangar Khel, kpt. Olgierda C. oraz st. szer. Jacka Janika i Roberta Boksa.

Sędziowie, uznali, że kpt. Olgierdowi C, nie można zarzucić wydania rozkazu ostrzelania wioski. Stwierdzili także, że Robert Boksa i Jacek Janik nie chcieli zabić cywilów, jedynie wykonywali swój rozkaz.

Wiesław Błuś, sędzia Sądu Najwyższego powiedział, że "brak jest dowodów na to, że ci żołnierze swoją świadomością i wolą obejmowali strzelanie do wiosek i że działali z zamiarem zabójstwa cywili"- podaje tvn24.

Czterech innych żołnierzy zamieszanych w tę sprawę nie miało tyle szczęścia.
Ppor. Łukasza Bywalca, chor. Andrzeja Osieckiego, plut. Tomasza Borysiewicza i st. Szer. Damiana Ligockiego, czeka ponowny proces przed Wojskowym Sądem Okręgowym, informuje tvn24.

Wiesław Błus, poinformował w uzasadnieniu wyroku, że żołnierze strzelali z zamiarem zabicia- "swoją świadomością i wolą obejmowali strzelanie do wiosek i że działali z zamiarem zabójstwa cywili".

Sąd podkreślił, że oskarżeni żołnierze składali sprzeczne zeznania, przedstawiając różne wersje ostrzału afgańskiej wioski Nangar Khel-
" najpierw mówili, że była to odpowiedź na ostrzał ze strony talibów, innym razem, że działali na rozkaz, a jeszcze innym - że amunicja była wadliwa".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

konio
  • konio
  • 15.03.2012 10:28

Powoli, aczkolwiek konsekwentnie,sprawę pospolitego mordu zamiata się pod dywanik.
Ostatnio objawili się samozwańczy obrońcy munduru żołnierza polskiego i jak nie przymierzając św.Maurycy czy też inny Patron, zasypują pozwami internautów,którzy w sposób mało wybredny i charakterystyczny dla anonimów w krótkich,"żołnierskich"słowach napisali co myślą na temat tzw. "misji pokojowych".Gdyby chodziło o chłopaczków z poboru powszechnego,gdyby chodziło o obrońców naszej ziemi,gdyby samo założenie munduru z orzełkiem było jedyną materialną grafitykacją bezinteresownej,patriotycznej postawy młodych ludzi mozna by sie się zgodzić,że rzeczywiście chodzi tu o obronę honoru polskiego wojska.Jednakże w dobie,kiedy żołnierka jest dobrze opłacanym zawodem,a miejscem pracy tych zawodowców są kraje,które trudno jest wskazać na mapie,to można mieć uzasadnione wątpliwości co do honoru,patriotyzmu i bezinteresowności panów w mundurach.
Poza tym,niektórzy chrześcijanie mają obowiązek odczytywać doktrynalne"NIE ZABIJAJ"w sposób literalny i każdy kto bierze broń do ręki i uzywa jej przeciwko drugiemu człowiekowi bez względu na to w jakim celu i w jakiej intencji to robi,jest zwyczajnym zabójcą.Oczywiście polskie sądy, zindoktrynowane katolicką interpretacją Biblii,nie zważając na konstytucyjne prawo do wolności wyznania-literalne odczytywanie Słowa-skażą pozwanych internautów,ponieważ ci obrazili honor polskiego żołnierza.Kto obroni honoru ludzi,którzy zostali przez HONOR POLSKIEGO ŻOŁNIERZA zamordowani?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawiasem - kwestię terminologii bardzo ładnie nakreśliła profesor Joanna Modrzejewska-Leśniewska (chociażby w książce "Afganistan", bądź "Talibowie").

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...przedstawiając różne wersje ostrzału afrykańskiej wioski Nangar Khel" - faktycznie, poważna "wpadka".

Natomiast jeśli chodzi o samą pisownię, to kwestia terminologii afgańskiej jest dość "luźna" i zależy w dużej mierze z jakich danych korzystamy. Poważnych, konkretnych polskich badań na afgańskim gruncie jest niewiele i w znacznej mierze korzystać musimy z opracowań zagranicznych (pisownia diametralnie różni się nawet między brytyjskimi i amerykańskimi opracowaniami - pomijając oczywiście chociażby dane rosyjskie).

Przykład: w Polsce utarł się "Osama Bin Laden", a równie dobrze - w poważnych źródłach - możemy odnaleźć "Osamę Ibn Ladena". Podobnie jest ze znanym herackim przywódcą "Ismaelem Chanem" (bądź "Ismaelem Khanem") oraz wieloma, wieloma innymi nazwiskami i nazwami rzek, miast, gór itd.

Podkreślić jednak należy...iż Afganistan NIE LEŻY w Afryce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
A.N.
  • A.N.
  • 14.03.2012 17:46

Mam pytanie, czy wioska Nangar Khel zmieniła swoją dyslokację i z Afganistanu przeniosła się do Afryki?
W linkach poniżej artykułu także małe nieścisłości odnośnie nazwy wioski, raz pisane przez a, drugi raz przez e. I tak dalej.... Pozdrowionka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.