Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22724 miejsce

Sprawa podsłuchów trafiła do Trybunału Konstytucyjnego

Od dawna było wiadomo, że Polska na tle Europy należy do kraju wyjątkowego pod względem liczby podsłuchów prowadzonych przez różne służby i instytucje państwa. Podsłuchy jako problem prawny trafiły do analizy przez Trybunał Konstytucyjny.

 / Fot. Hohum, GNU1.2Nasz kraj nie jest wyjątkiem na europejskiej mapie podsłuchowej. Pamiętamy nie tak dawne głośne afery z podsłuchami w Wielkiej Brytanii. Podsłuchiwane są rozmowy telefoniczne w Niemczech, Francji, we Włoszech i w innych krajach. Ale nas interesuje Polska i nasze głośne, rozpasane podsłuchowe podwórko.

Zainteresował się tym prokurator generalny Andrzej Seremet. I wniósł do Trybunału Konstytucyjnego (TK) wniosek, w którym kwestionuje konstytucyjność przepisów, które zbyt łatwo pozwalają służbom na objęcie kontrolą operacyjną, m.in. dziennikarzy i prawników, lekarzy i doradców podatkowych, informuje prawo.gazetaprawna.pl.

Wniosek prokuratora generalnego do TK ma być dołączony do czterech innych podobnych połączonych skarg, m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich, dotyczących kwestii żądania i ściągania od operatorów sieci telefonicznych "billingów i stosowania kontroli operacyjnej" przez policję, Straż Graniczną, Żandarmerię Wojskową i służby specjalne – poinformowało biuro prasowe Trybunału. Nie wiadomo, kiedy mogłaby się odbyć rozprawa w tej sprawie.

Okazuje się, że u nas - policja, ABW, CBA, kontrola skarbowa i jeszcze sześć innych służb specjalnych - mogą obecnie podsłuchiwać, zarówno adwokatów, jak i dziennikarzy czy lekarzy. Najdziwniejsze, że dzieje się to w ramach kontroli operacyjnej, a więc przed wszczęciem jakiegokolwiek postępowania. Służby mogą zbierać informacje, które w sądzie byłyby objęte zakazem dowodowym. Coś tu stoi na głowie. Chodzi przecież o informacje, które stanowią tajemnicę prawniczą, adwokacką, dziennikarską, lekarską.

Prokurator generalny Andrzej Seremet uznał, że jest naruszeniem Konstytucji RP oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności to, iż ustawodawca nie zakazał policji, CBA, ABW i AW, Straży Granicznej, wywiadowi skarbowemu, Żandarmerii Wojskowej, a także służbom wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, korzystania z danych z podsłuchów, które naruszają tajemnice: adwokacką, lekarską, notarialną, dziennikarską, radcy prawnego i doradcy podatkowego – czytamy w "Gazecie Prawnej". Szef prokuratury generalnej przypomina, że w tych kwestiach obowiązuje tzw. "zakaz dowodowy".

"Zakaz dowodowy" oznacza, że prawo zabrania przesłuchiwać, np. adwokata na okoliczności związane z obroną jego klienta. Ale "służby nie mają zakazu tajnego podsłuchiwania rozmów klienta z adwokatem" - wyjaśnia szef komisji ds. praw człowieka, Naczelnej Rady Adwokackiej, mec. Mikołaj Pietrzak, który popiera wniosek prokuratora generalnego do TK. Mecenas Pietrzak podkreśla, że chodzi o to, aby Trybunał jasno określił, że zakaz dowodowy dotyczy również podsłuchów, bo jest to w interesie społeczeństwa, a nie tylko adwokatów, notariuszy, dziennikarzy, lekarzy, itp.

Według prokuratora Seremeta, brak wskazania w ustawach takiego zakazu, kłóci się z konstytucyjnymi zasadami: demokratycznego państwa prawnego, z prawem do obrony i do ochrony prywatności. Zdaniem Andrzeja Seremeta, zaskarżone przepisy pozwalają władzom publicznym, zbyt głęboko ingerować w wolność słowa i w tajemnicę komunikowania się obywateli. Prokurator generalny, jako autor wniosku do TK uważa też, że zaskarżone przepisy, naruszają gwarancje z europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności: wolność słowa, prawo do rzetelnego procesu sądowego i do poszanowania prywatności obywateli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

W latach 80. w moim kręgu znajomych była obsesja rozglądania się wokół siebie i poszukiwania możliwych podsłuchów. Dzisiaj sytuacja w tym względzie jest znacznie łatwiejsza dla podsłuchujących, bo nie ma z tym żadnego problemu. Każdy nosi przy sobie potencjalny instrument podsłuchu, jakim jest telefon. Krystalizuje się również podejście do tego problemu w społeczeństwie. Mianowicie, kwitnie mentalność Kalego. My chcemy wiedzieć "o wszystkim", ale już "nic o nas, bez nas". Paskudne czasy... W dobie wszędobylskich kamer nawet język migowy nie zda egzaminu... Pozostaje tylko telepatia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na dodatek władza decyduje co jest jawne, a co takowym nie jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.