Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180145 miejsce

Sprawa weksli Samoobrony powędrowała do Trybunału Konstytucyjnego

  • ... ...
  • Data dodania: 2007-01-05 20:18

Marszałek Marek Jurek dał Lepperowi czas na oświadczenie, iż weksle nie zostaną użyte. Szef Samoobrony nie skorzystał z tej możliwości. Marek Jurek skierował więc wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, by ten sprawdził, czy użycie weksli wobec posłów narusza normy konstytucyjne.

Do drzwi Andrzeja Leppera w środku nocy dobija się jakiś desperat:
- Panie, panie! Chcę się zapisać do Samoobrony!
- Ale to rano. Przyjdź pan do biura, nie mam tutaj dokumentów.
Niestety desperat się uparł, więc Lepper w końcu ulega. Udało mu się załatwić dokumenty i dopełnili wszysktich formalności. Na koniec Lepper pyta:
- A w ogóle to dlaczego chciał pan się do nas zapisać?
- Aaa, długa historia. Wracam z pracy do domu, otwieram drzwi i od progu widzę, jak żona zdradza mnie z szefem. Wchodzę więc do pokoju syna, a on leży z kolegą z ławki. Idę do córki, a ona zabawia się z dwoma naszymi sąsiadami. Wtedy wyszedłem do przedpokoju i krzyknąłem:
- To ja wam teraz, k... a, wstydu narobię!!!

Medice, cura te ipsum

Sprawa z wekslami wybuchła w trakcie jednego z kryzysów koalicji. Andrzej Lepper prezentuje wzór weksla / fot. PAP/Bogdan Borowiak Jarosław Kaczyński powiedział, że partia nie może zobowiązać posłów do podpisania weksli i potem ich egzekwować, bo to jest sprzeczne z prawem. A chyba wie co mówi, skoro ma wykształcenie prawnicze. Niedługo później Adam Lipiński mówił, że te niewygodne zobowiązania wekslowe można przerzucić na Sejm, czyli na nas. Marszałek Marek Jurek zamówił kilka ekspertyz prawnych i dał Lepperowi czas na oświadczenie, iż weksle nie zostań użyte. Szef Samoobrony nie skorzystał z tej możliwości, w związku z czym Marek Jurek zapowiedział skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Czemu Lepper nie skorzystał z możliwości? Znając upór wicepremiera, pewnie skłonny był on do złożenia takiego oświadczenia, ale groźby Marka Jurka go od tego odwiodły. W oczach "ciemnego ludu" wyszłoby, że Lepper ugiął się pod presją. Skończyłoby się to tylko spadkiem (znikomego już) poparcia dla partii. Jasne więc, że Lepper nie mógł tak postąpić.

Z drugiej strony... Lepper tłumaczy się dosyć sprawnie - mówi, że weksel nie dotyczy partii Samoobrona RP, lecz tylko logo, który należy do Związku Zawodowego Rolników "Samoobrona" (ZZR "S"). Czyli, każdy może z Samoobrony odejść kiedy tylko chce, ale nie ma wówczas prawa używać jej znaczka. Niby logiczne. Niby. Bo przecież przy rejestracji ZZR "S" logo też zostało zarejestrowane, więc jest znakiem chronionym więc nie jest potrzebny żaden weksel. Można więc pomyśleć, że nie ma sprawy, skoro weksle nie dotyczą partii i jej członków. Czemu więc Lepper nimi straszy? Nie ulega wątpliwości, że Samoobrona jest partią wodzowską. Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet w większym stopniu niż Prawo i Sprawiedliwość (gdzie Antoni Mężydło na przykład nie obawia się nie zgadzać z prezesem). Lepper gromadzi wokół siebie ludzi lojalnych, w pełni mu oddanych. Weksle są po to, aby ludzie, którym się to nie podoba, nie mieli możliwości opuszczenia partii. Treść weksli nie jest napisana jasno, pełno jest niedomówień, w związku z czym to Lepper ma władzę nad posłami swojej (swojej jest tu ewidentnie najlepszym słowem) partii. Trzyma ich w garści i przez to nie traci politycznego znaczenia. Może je jednak stracić już wkrótce.

Bo ktoś uleczy cię pierwszy

Gdy marszałek Jurek złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, nad Samoobroną zebrały się czarne chmury. Jeżeli weksle uznane zostaną za ograniczające wolność posłów, Samoobronie grozi nawet delegalizacjia. Co wtedy, rozpadnie się koalicja? Chyba tak - partii nie będzie, a posłowie staną się niezależni. Zapewne część z nich nie będzie chciała popierać rządu Jarosława Kaczyńskiego. Lepper będzie wśród nich. Niewątpliwie PiS miałby z tego korzyści - pozbyłby się niewygodnego koalicjanta.
Na pewno wielu wyborców zawiedzionych obecną koalicją, znów zaufałoby PiS, co mogłoby wzmocnić to ugrupowanie w sondażach. Wówczas wraz z Platformą mogłoby przegłosować zmiany w prawie zabraniające kandydowania osobom skazanym prawomocnym wyrokiem sądu. Później odbyłyby się przyspieszone wybory i... parlament miałby Leppera z głowy.

Polska polityka może być normalna. Trzeba tylko chcieć. Ale, czy nie jest tak, jak pisał Wyspiański w "Weselu", "że panowie duza juz by mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć"?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co za wspaniała wizja końca Leppera - za tę wizję +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.