Facebook Google+ Twitter

Sprawa Widzewa ponownie przed WD PZPN dopiero w styczniu

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-12-16 22:42

Dopiero w styczniu Wydział Dyscypliny przy PZPN-ie ponownie zajmie się sprawą korupcji w Widzewie Łódź.

Wątek korupcyjny z udziałem Widzewa ciągnie się najdłużej w naszym futbolu. Mimo że łódzki klub nie jest w tym niechlubnym procederze największym “przestępcą”, to jednak za takiego uchodzi w oczach ludzi pracujących w piłkarskiej centrali.

Pierwszy raz sprawą korupcji w Widzewie WD zajął się w styczniu 2008 roku. Po dwóch posiedzeniach uznano winę łodzian, których skazano na degradację o jedną klasę rozgrywkową, karę sześciu ujemnych punktów oraz grzywnę w wysokości 35 tysięcy. Później, co prawda, restrykcje finansowe względem ekipy z al. Piłsudskiego zostały cofnięte przez Związkowy Trybunał Piłkarski.

Kolejny rozdział w tej sprawie miał miejsce w lipcu 2008 roku. Wtedy Trybunał Arbitrażowy przy PKOL-u uznał, że degradacja Widzewa była bezpodstawna. Dzięki czemu łodzianie kolejny sezon rozpoczęli nie w II lidze, a w przedsionku ekstraklasy. To pokłosie tego, że klub Sylwestra Cacka spadł sportowo z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Jednak rozbrat z elitą piłkarską miał trwać krótko. W poprzednim sezonie klub wygrał pierwszą ligę. Ale tu kolejna niespodzianka. PZPN wniósł o kasację postanowienia TA do Sądu Najwyższego. A ten ostatni przychylił się do racji futbolowej centrali i sprawę Widzewa ponownie cofnął do TA. Ta decyzja spowodowała, że mimo awansu do ekstraklasy, łodzianie zostali w pierwszej lidze.

Po kilku kolejkach nowych rozgrywek 2009/2010 TA ponownie uznał, że ekipa z al. Piłsudskiego nie powinna być zdegradowana. A tym samym łodzianie aktualny sezon, powinni zacząć nie w pierwszej lidze, a ekstraklasie. TA nakazał PZPN-owi natychmiast wprowadzić wyrok w życie, jednak związek tego nie uczynił. Dopiero po nowym roku piłkarska centrala zajmie się tą sprawą.

Wydział Dyscypliny jest przed bardzo trudną decyzją. Zgodnie z ustawą jaką przyjął piłkarski związek, nie można już orzekać kar degradacji. Mimo to grając w obecnym sezonie w pierwszej lidze Widzew w istocie rzeczy odbywa ową karę. Trudno w takim razie nawet domyślać się co nowego szykuje WD łodzianom. W myśl nowej ustawy, ekipie z al. Piłsudskiego grozić może jedynie kara minusowych punktów lub grzywna.

Tylko, że z drugiej strony Widzew z tytułu uchylonej już kary degradacyjnej gra w pierwszej lidze, a powinien w ekstraklasie. A to może oznaczać jedno, że szefowie klubu z Łodzi mają prawo żądać odszkodowania od PZPN-u. Wszak przez niezrozumiałą decyzję futbolowej centrali, widzewiakom odebrano sukces sportowy. To pokazuje tylko przed jak trudną decyzją stoją członkowie WD. Jednak krytycy futbolowego związku twierdzą, że panowie pod kierownictwem przewodniczącego Artura Jędrych zrobią wszystko, żeby z tej traumatycznej sytuacji wyjść z twarzą.

Nie wykluczając, nawet tego, że PZPN po raz kolejny złamie swoje prawo i łodzian zdegraduje. A tym samym nie będzie musiał płacić żadnego odszkodowania. Wszak najwyższa władza piłkarska w naszych kraju jest państwem w państwie i może wszystko. A jak będzie, przekonamy się na początku nowego roku.

Autor: Michał Dudek
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie 1liga.info.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.