Pozycja materiału w rankingach:
Nie lubię telewizji. Męczy mnie, nudzi i irytuje. Oglądam programy telewizyjne rzadko i mam się w związku z tym bardzo dobrze. Postanowiliśmy jednak kupić nowy telewizor. Okazało się, że sklep Auchan sprzedaje jako 29-calowe telewizory Daewoo, które tak naprawdę mają ledwie 26,4 cala...

Zobacz także:
Artykuły
(285)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarstwo obywatelskie to moja idea fix
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 04.07.2007 23:38
A ja czekam na pokazowy proces, kiedy producent albo sklep (co to za różnica dla klienta? w państwie prawa wpadłaby brygada do sklepu, pomierzyła ekrany i wzięła wszystkie telewizory do depozytu sądowego) zwróci całą kasę za oddany telewizor albo zaproponuje znaczacy opust.
Tysiące prawników zajmuje się obroną konsumentów, są czasopisma zatrudniające setki dziennikarzy, jesteśmy w Unii i co? Nico!
Czy w związku z tą sprawą Redakcja W24 sporzadzi pismo w imieniu Czytelników W24 i wyśle do wszystkich świętych? Rozrabianie jest najlepszym sposobem na szersze zaistnienie. Patrz Lepper, Sandra, Aneta. A nawet (lekko złośliwi - ci, co nie znają dokładnie o jakich sprawach pisałem - by powiedzieli) Mirnal. Trzeba byłoby zatrudnić prawnika, który raz w tygodniu pisałby list otwarty do producentów jaj, telewizorów itd. Na dole ekranu telestacje pisują przewijające się informacje powołując się na źródła. Byłoby np.
*Wiadomości24: Dziennikarze obywatelscy zażądali wycofania telewizorów z zaniżonymi przekątnymi ekranów.*
albo
*Wiadomości24: Dziennikarze obywatelscy apelują o niekupowanie [łącznie, a nie jak niektórzy Redaktorzy osobno] jajek z cyfrą "3"*.
albo
*Wiadomości24: Dziennikarze obywatelscy żądają od min. Ziobry wyjaśnienia powodu odejścia ich Kolegi, p. Andrzeja Zaranka*.
Notowania W24 zaraz by podskoczyły!
Aga Raczyńska-Marciniak 04.07.2007 21:01
jeszcze drobiazg...
miałam kiedyś - dawno dawno - telewizor niemieckiej, mało znanej firmy. wystepował w nim ten sam problem. z tym że producent mówił o tym oficjalnie, zamieszczając info, że ekran ma co prawda 27 cali, ale jest "przysłonięty" umieszczonym dookoła "filtrem", który niestety ucina brzegi obrazu, ale za to chroni oczy :)
i w efekcie nie dość że traciło się dobre 2 cale wielkości monitora - to traciło się je razem z pozostającym pod spodem obrazem.
Aga Raczyńska-Marciniak 04.07.2007 20:54
a ja do znudzenia (ukłon w Twoją stronę - zkamera) będę powtarzać, że sprzedawca nie odpowiada za gwarancję!! tylko za rękojmię - a tak jeszcze dokładniej za zgodność zakupionego towaru z umową. i z tego tytułu konsumentowi / nabywcy przysługują przede wszystkim prawa roszczeń - o obniżenie ceny, wymiane towaru na zgodny z umową, zwrot pieniędzy i inne.
gwarancji udziela producent i to on odpowiada za ewentualny serwis (przy czym chciałabym zauważyć, że z tyt. gwarancji najczęściej NIE przysługuje roszczenie o wymianę towaru na wolny od wad, a jedynie o jego naprawę. wymiany na nasz wniosek producent może dokonać jeśli uzna, że usunięcie wad jest dla niego nieopłacalne)
Agata Pańczyk 04.07.2007 14:14
+ ciekawe, ile ma mój telewizor... szok! - zmierzyłam: wg instrukcji 29 cali, a wrzeczywistości 68 cm... - o całe dwa cale mniej!! och, naiwni, naiwni...
Paweł Nowacki 04.07.2007 11:32
Mnie też się nie podoba, że autor woli mieszać. Lepiej było oddzielić komentarz autorski od tekstu, np. umieszczając go pod opisem samej sprawy. Lekka forma dobra jest do felietonów. Jednak :))
Do dziennikarstwa śledczego jeszcze bardzo daleko... To dziennikarstwo obywatelskie. Widzę więc piszę!
Zbigniew Kowalewski 04.07.2007 10:52
Federacja Konsumentów powtarza do znudzenia, że za wciśnięty klientowi towar odpowiada przede wszystkim sprzedawca i nic go nie usprawiedliwia. On musi wypełnić warunki gwarancji i serwisu. Dlatego stwierdza akt kupna sprzedaży własnym podpisem i pieczęcią sklepu. W ten sposób zawiera umowę cywilno - prawną z klientem.
Andrzej Zaranek 04.07.2007 10:47
o żadnym dziennikarstwie śledczym mowy nie ma - nie zajmuję się tym gatunkiem:))) O felietonie w tym wypadku również mowy nie ma. Jest to prosty tekst informacyjno-interwencyjny. A napisany lżejszym stylem, bo - od zawsze uważam - jest to forma bardziej strawna do czytania:))
Nie lubie prostego języka informacji, bo jesat on przeraźliwie nudny:)
Autor usunął profil 04.07.2007 10:38
Ciekawy temat. Jednak nie podoba mi się że pomieszałeś felieton i artykuł śledczy
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +309)