Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Zapraszam wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie historycznym.
O książce "Wergeld Królów" Jarosława Błotnego wspomniałam w tym artykule (kliknij). Zobacz także:
Artykuły
(1008)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 05.12.2010 09:36
Uwaga, uwaga . Za chwilę rozwiązanie konkursu!
Krzysztof Krzak 04.12.2010 20:42
Ewo, Adamie! Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Nie warto się przejmować tchórzami bez kultury.
Autor usunął profil 04.12.2010 20:07
Ewo, zaprzestań walki...
Ty "nie wiesz, o czym mówisz"; ja "kpię sobie ze wszystkich", a ziemia jest płaska... :)
Napisałaś mi, ze otrzymałaś wiele odpowiedzi na nasz mały konkurs. Ujawnij zwycięzców i podziękuj Jarosławowi Błotnemu za ufundowanie nagród...
A propos: miałaś świetny pomysł!!! Zadałaś sobie trud, by nawiązać kontakt z autorem książki. link powinny promować tego typu inicjatywy DO, tym bardziej, ze ich niewiele.
Historyk 04.12.2010 16:36
Nie naruszając regulaminu.
Autorka nie wie o czy mówi, nie pierwszy raz.
Współczuję.
Ewa Krzysiak 04.12.2010 16:25
"Google to najlepszy przyjaciel, czyż nie?" Na pewno dla Ciebie anonimie.
Ja mam prawdziwych przyjaciół, a Jacek Pisula jest jednym z nich.
8555 04.12.2010 13:09
Przecież Pan A.J. P. zakpił sobie ze wszystkich, jak to on potrafi i śmieje się w kułak.
To Pani Redaktor tegoż artykułu nie potrafi sama sklecić pytań do konkursu?
Google to najlepszy przyjaciel, czyż nie?
Krzysztof Krzak 04.12.2010 10:01
Autorów konkursu proszę o uwierzenie, że w moim poprzednim komentarzu nie ma ironii. Dla mnie nie były to łatwe pytania. Gratuluję tym, którzy wiedzę historyczna mają w małym palcu.
Krzysztof Krzak 03.12.2010 21:24
A ja już wiem, że nie będę nagrodzony, bo ... nie odpowiedziałem na pytania (strasznie trudne!)