Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wiadomości niepotwierdzone > Sprawiedliwość gminy: sędzia orzekała we własnej sprawie?

Pozycja materiału w rankingach:

70589 miejsce

Dział: Wiadomości niepotwierdzone

Ocena: 5pkt

Oceń:

Sprawiedliwość gminy: sędzia orzekała we własnej sprawie?


Czy w naszym kraju sędzia, może orzekać we własnej sprawie... otóż może. Sprawa taka toczyła się przed Sądem Rejonowym w Gliwicach

Nie można być sędzią we własnej sprawie – brzmi stara zasada, która w naszym kraju nierzadko jest łamana.

Budynki administracji spółki PKM w Gliwicach Fot. Witold JanowiczPrzedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Gliwicach powstało w 1991 r. 28 sierpnia 1997 roku w wyniku przekształceń własnościowych działa jako Sp. z. o.o. Gmina Gliwice dysponuje większościowym, osiemdziesięciodwuprocentowym pakietem akcji. Reszta to drobni udziałowcy składający się z gmin ościennych.

Zagłębiając się w sprawę powstania spółki, reporter Wiadomości24.pl dowiedział się, iż prezesem spółki został Henryk Szary, jednakże wybór ten nie był konsekwencją konkursu a nominacji rady nadzorczej w skład, której wchodzili: Roman Urbańczyk, ówczesny prezydent miasta Zabrze, szefowa działu inwestycji urzędu miejskiego w Gliwicach Irena Dąbrowska oraz Piotr Wieczorek wiceprezydent Gliwic.

Rada działała do momentu wejścia w życie ustawy zabraniającej osobom pełniącym funkcje we władzach samorządowych, zasiadania w spółkach z udziałem kapitału samorządowego. Stara rada powołała spośród „swoich ludzi” nową, obecną radę nadzorczą.

Historia związana z zasadą o której mowa była na wstępie, miała miejsce w okresie 1999 - 2004 r. Jeden z gliwickich przedsiębiorców budowlanych, po wygraniu przetargu na roboty remontowe na terenie bazy PKM w Gliwicach, wykonał remont pomieszczeń dyspozytorni zajezdni autobusów. Wszystkie materiały zastosowane przez przedsiębiorcę posiadały certyfikaty budowlane oraz odpowiadały normom określonym w szczegółowych warunkach przetargu.

Po realizacji zadania, inspektor nadzoru budowlanego powołany przez PKM odebrał roboty, podpisując protokół odbioru technicznego. Przed podpisaniem inspektor zapoznał się również z certyfikatami technicznymi.

Po 3 latach, już po okresie gwarancyjnym, ów przedsiębiorca otrzymał od PKM pismo, obligujące go do usunięcia domniemanej wady jednego z materiałów użytych do realizacji remontu, którym były panele podłogowe o powierzchni około 8 metrów kwadratowych. Przedsiębiorca dokonał wizji na miejscu i stwierdził, iż uszkodzenie to miało charakter mechaniczny, spowodowany niewłaściwym użytkowaniem. Ten fakt potwierdził protokolarną opinią producenta przekazaną na piśmie do inwestora. Co więcej zaproponował inwestorowi bezpłatną wymianę uszkodzonych paneli na nowe zakupione przez PKM, co istotne koszt jaki miał ponieść przewoźnik to 256 zł.

PKM nie wyraził zgody i sprawa trafiła przed oblicze sądu gospodarczego w Gliwicach. PKM zatrudnił firmę zewnętrzną (bez przetargu oraz zapytania ofertowego), która wymieniła owe 8 metrów kwadratowych podłogi. Koszt wymiany został wyceniony na 2490 zł! I takiej kwoty zażądał od przedsiębiorcy inwestor.

Wyrok sądu gospodarczego zapadł... po jednej rozprawie. Mimo, iż przedsiębiorca prosił sąd o powołanie biegłego rzeczoznawcy w celu ustalenia stanu faktycznego, sędzina Aleksandra Machowska, prowadząca sprawę nie zgodziła się na jego powołanie, nie przyjmując również wszelkich argumentacji przedsiębiorcy.

Wyroków sądów w naszym kraju nie należy podważać, niemniej można je komentować. Poza błędami merytorycznymi, powstaje pewien dylemat. Czy sędzina prowadząca sprawę ma prawo orzekania w sprawie dotyczącej jej osobiście? To bowiem spór między prywatnym przedsiębiorcą, a podmiotem gospodarczym należącym do gminy Gliwice. Sędzia z racji zameldowania jest mieszkańcem gminy Gliwice, czyli współwłaścicielem podmiotu pozostającego w sporze. Zatem sprawa dotyczy również jej.

Czyż w wypadku tej sprawy, stara zasada mówiąca o braku stronniczości w postaci nie orzekania w własnej sprawie nie została złamana?

Zobacz także:

Witold Janowicz OFFline profil autora

Autor: Witold Janowicz

Napisz do autora

Artykuły (27) Galerie (6) Średnia ocen (4.42)

Wiek: 48 | Miejscowość: Gliwice | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Jacek Żółtowski 18.11.2008 10:38

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 19

nie podzielam opinii autora w kwestii stronniczości sędzi, natomiast błędy tak proceduralne jak i merytoryczne podlegają podważeniu przez zażalenie, apelację, skargę kasacyjną [w procesie cywilnym, nie wiem, jaka droga jest w sprawch gospodarczych, ale na pewno jest]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Michał Twerd 29.10.2007 17:32

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 17

Rozszerzę przedmiotowo to rozumowanie.
Majątek skarbu państwa jest własnoćią wszystkich oibywateli.
Każdy sędzia jest obywatelem polskim.
Ergo - trzeba wyłączyc wszystkich sędziów ze spraw w których stroną jest skarb państwa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

marcin telisz 02.04.2007 20:52

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 25

Przyczepiłbym się raczej do kwoty za jaką zostały wymienione te panele. 2400 : 8 = 300zł / metr kw. WOW kto takie zleconka daje? Może w tym wypadku należałoby sprawdzić czy przypadkiem wykonawca nie jest kimś bliskim sędziny? Sam miałem "przyjemność " robić domek dealerowi GM, którego konkubiną była sędzina. Facet mi nie zapłacił, ja se odpuściłem, bo wiedziałem,że sprawa będzie się odbywać w sądzie gdzie właśnie pracuje konkubina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witold Janowicz 22.03.2007 16:58

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 22

Nie ma jasnych uregulowań prawnych w tym względzie. Osąd pozostawiam czytelnikom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witold Janowicz 22.03.2007 15:21

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 18

Otóż Oranje, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W tej sprawie rozmawiałem ze specjalistą w dziedzinie prawa administracyjnego Dr Bisztygą. Wykładowcą prawa na wydz. Prawa i Administracji UŚ. Stwierdził On , iż Trybunał Europejski, wyraziłby zapewne zdanie potwierdzające pytanie zawarte w treści materiału.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel Kur 22.03.2007 14:40

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 28

Odpowiedź na końcowe pytanie brzmi NIE :) Chyba nastąpiło w tym artykule lekkie nadużycie tej "starej zasady". Gdyby każdą taką sprawę miedzy prywatną jednostką, a jednostką gminną trzeba było przenosić do innego miasta, to w naszym wymiarze sprawiedliwości zapanowałby większy bałagan niż obecnie.

Proponuje zastanowić sie nad zasadą właściwości miejscowej sądu do rozstrzygania sporu...myślę, że w tym przypadku została ona zrealizowana:) A sędzia z zasady jest niezależny:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 22.03.2007 14:31

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 27

Urbańczykiem warto też sie zająć. Tylko Roman jest wszechmocny. Plus Witku + "rozkręcasz się"

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.